MT: W momencie rozpoczęcia studiów wierzył pan w świetlaną przyszłość?


Kacper Gajda:
Pochodzę z uzdrowiska Nałęczów, gdzie lekarz uważany jest za kogoś niezwykle wykształconego, no i oczywiście bogatego. Przez trzy lata studiów świadomość tego, co mnie czeka po ich ukończeniu, ograniczała się do opinii najbliższego środowiska. Wszyscy mówili, jakie szczęście mnie spotkało. Było to budujące, bo wiedziałem, ile rodziców kosztuje utrzymanie mnie na tych studiach, zwłaszcza że mój dwa lata starszy