Szpital Dziecięcy im. B. Krysiewicza w Poznaniu próbuje stanąć na nogi po zwolnieniu dyrektorki, która zraziła do siebie cały medyczny personel lecznicy.

Odwołania zastępcy dyrektora do spraw medycznych domagali się lekarze, a gdy nie doczekali się reakcji, zaczęli masowo odchodzić do innych