Co znajdziesz w artykule?

Rekomendacje zespołu ds. badań klinicznych, który działał w latach 2016-2017 przy ministrze zdrowia:

• umożliwienie komercjalizacji produktów badanych w ramach badań akademickich,

• włączenie badań niekomercyjnych do systemu wsparcia innowacyjności realizowanego przez ministra rozwoju,

• stworzenie publicznego funduszu współfinansującego badania niekomercyjne, m.in. koszty obowiązkowych polis OC,

• całkowite zwolnienie sponsorów akademickich z opłaty za rozpatrzenie wniosku i istotnej zmiany w toczącym się badaniu,

• wprowadzenie szeroko zakrojonych szkoleń dla badaczy prowadzących badania niekomercyjne,

• stworzenie na medycznych uczelniach/instytutach naukowych działów wspierających badania niekomercyjne.

Stałe procenty

Są w Europie kraje, w których nawet 40 proc. prowadzonych badań klinicznych ma charakter niekomercyjny. W Polsce ich odsetek nie przekracza 2 proc. Sytuację zmieniłaby dobra ustawa o badaniach klinicznych, ale resort zdrowia nie spieszy się z jej procedowaniem.

Nie możemy czekać do ostatniej chwili

Dr n. med. Piotr Iwanowski, członek zarządu Stowarzyszenia na rzecz Dobrej Praktyki Badań Klinicznych w Polsce:

Potrzebna będzie polska ustawa modyfikująca dotychczasowe rozwiązania (zawarte głównie w prawie farmaceutycznym i aktach wykonawczych, opartych na dotychczasowej dyrektywie unijnej 2001/20/WE).

Czekające nas nowe realia prawne i organizacyjne, a nawet technologiczne (system międzynarodowej komunikacji i obiegu dokumentów oparty na nowatorskiej platformie sieciowej, czyli portalu unijnym) wymagają m.in. przeformatowania systemu oceny bioetycznej badań przez nasze komisje bioetyczne. Nie da się tych rozwiązań wprowadzić w ostatniej chwili. Pamiętajmy, że wiele innych państw unijnych ma już gotowe akty prawne. Oby nie było powtórki sprzed dekady z implementacją wspomnianej dyrektywy unijnej o badaniach klinicznych. Wtedy też mieliśmy „aż” trzy lata.

I co wyszło? Przygotowaną w ostatniej chwili ustawę Sejm uchwalił 12 (!) dni przed ostatecznym terminem, prezydent RP podpisał cztery dni przed nim, a większość rozporządzeń wykonawczych ukazała się w przededniu (!) wejścia całości w życie. Niektóre rozwiązania takiej naprędce skleconej legislacji odbijają się naszej branży czkawką do dzisiaj, jak choćby nieprzemyślany, literalny wymóg składania wraz z wnioskiem o pozwolenie (Prezesa Urzędu Rejestracji) na badanie kliniczne wynegocjowanych i podpisanych umów sponsora badania z wszystkimi badaczami i ośrodkami badawczymi. Nie wymaga tego niemal nikt w innych państwach członkowskich. Tymczasem u nas znacznie opóźnia to czas złożenia takiego wniosku i tym samym rozpoczęcie całego badania, istotnie obniżając atrakcyjność naszego kraju do prowadzenia badań przez sponsorów międzynarodowych. Ponadto w wielu krajach jest przygotowana krótka ścieżka, pozwalająca na szybkie rozpatrzenie wniosku o pozwolenie na np. rutynowe badania biorównoważności leków generycznych (2-3 tygodnie zamiast 2 miesięcy). Jako że dla sponsorów badań sprawa szybkich terminów jest wręcz nadrzędna, badania takie trafiają do innych krajów, gdzie jest nawet drożej.

A Polska na tym traci.

Spis treści

Oto zasadnicze informacje. Niekomercyjne badania kliniczne są prowadzone przez ośrodki naukowe lub placówki medyczne. Zwykle ich celem nie jest wprowadzenie nowego leku ani wyrobu medycznego na rynek, lecz ocena skuteczności produktów już zarejestrowanych i dopuszczonych do obrotu w stosunku do różnych grup pacjentów (np. w pediatrii), w innym dawkowaniu bądź w innych wskazaniach niż zarejestrowane. Zgodnie z polskim prawem farmaceutycznym sponsorem takiego badania nie może być firma