Co znajdziesz w artykule?
Komentarz
Mimo że od zakończenia II wojny światowej minęło ponad 70 lat, pozostaje ona żywa w naszej pamięci. Jej cząstką jest historia odwagi i determinacji ludzi, którzy wbrew śmierci i zagładzie postanowili się poświęcić sztuce Hipokratesa. Są to dzieje lekarzy i studentów żydowskich zamkniętych w warszawskim getcie, gotowych nauczać i uczyć się, niejako na przekór otaczającej ich rzeczywistości. To także świadectwo postawy wielu polskich lekarzy, którzy ryzykując życiem, byli gotowi nieść pomoc żydowskim kolegom. Nie sposób wymienić wszystkich nazwisk, nakreślić choćby słowem tę wielość sylwetek, oddać należny im szacunek, lecz poprzez przywołanie w niniejszym tekście tych ledwie parunastu podejmuję próbę przypomnienia losów całej zbiorowości.
Spis treści
Działo się to późną wiosną 1941 roku. Jerzy Szapiro, student medycyny Uniwersytetu Warszawskiego, asystował podczas zabiegu, stojąc „na hakach” w sali operacyjnej I Oddziału Chirurgicznego Szpitala na Czystem. Kiedy zabieg zmierzał ku szczęśliwemu końcowi, na salę wszedł Jerzyk Herszenkrug, student IV roku stomatologii. Tak rzecz całą wspominał Szapiro: „Pokazał, posługując się mową ciała, że ma coś ważnego do mnie, i położył palec na ustach, że to niby tajemnica. Okazało się, że to nie tyle