Co znajdziesz w artykule?

Ile zarabiają diagności?

Mimo specyfiki pracy i potencjalnych zagrożeń – ponieważ materiał biologiczny jest potencjalnie zakaźny – średnie zarobki diagnostów laboratoryjnych nie przekraczają często 3 tys. zł brutto.

Kiedyś w laboratoriach szpitalnych funkcjonował system dyżurowy. Od kiedy zaczęły się problemy z wynagrodzeniami i poszczególne grupy zawodowe zaczęły wyszarpywać kawałki tortu finansowego, najczęściej w laboratoriach obowiązuje tzw. równoważny czas pracy. Pracuje się w systemie 12-godzinnym i rozlicza godzinowo, więc trudno mówić o niesamowitych wynagrodzeniach. W laboratoriach, gdzie są małe zespoły i udało się utrzymać system dyżurowy, wygląda to lepiej, a są one w zdecydowanej mniejszości.

Regiony, w których braki diagnostów są szczególnie dotkliwe

Najgorsza sytuacja jest w województwach: lubuskim, opolskim, warmińsko-mazurskim i świętokrzyskim, czyli tam, gdzie nie ma studiów kierunkowych z zakresu analityki medycznej. Nie najlepsza sytuacja jest też w zachodniopomorskim, ale tam powoli to się poprawia, po tym jak w roku akademickim 2007/2008 Pomorski Uniwersytet Medyczny uruchomił kształcenie na kierunku analityka medyczna.

Co można zrobić, żeby to zmienić?

Krajowa Izba Diagnostów Laboratoryjnych zasugerowała wojewodom, aby wnioskowali do ministra zdrowia i rektorów uczelni medycznych z sąsiadujących województw o zwiększenie limitów przyjęć dla przyszłych diagnostów. Potrzebne są też działania zachęcające absolwentów diagnostyki laboratoryjnej do podejmowania pracy w regionach cierpiących na największe niedobory. Na przykład władze województwa mogłyby fundować od trzeciego roku studiów stypendium, które później stypendysta odpracowywałby. Jeśli nic się nie zmieni, problem będzie narastał.

Dotyczy to nie tylko publicznych jednostek. Nawet prywatne laboratoria sieciowe po przejęciu laboratorium, w którym brakuje kadry, mają duże kłopoty z pozyskaniem pracowników, mimo że finansują im mieszkanie. Jest to widoczne zwłaszcza w miastach powiatowych, które dla młodych ludzi nie są zbyt atrakcyjnym miejscem zamieszkania.

Spis treści

MT: W 2017 roku NIK alarmowała, że coraz więcej publicznych szpitali wydziela ze swojej struktury laboratoria i przekazuje je firmom zewnętrznym. Minął rok, czy coś się zmieniło?


Dr Ewa Świątkowska:
Nie. Postępuje proces przejmowania laboratoriów w publicznych szpitalach przez prywatne laboratoria sieciowe. Outsourcing usług medycyny laboratoryjnej kwitnie. Żadna inna dziedzina medycyny nie jest w takim stopniu wyprowadzana ze struktur publicznych placówek medycznych jak laboratoria. Brak