Co znajdziesz w artykule?

W nocy na oddział ginekologiczno-położniczy szpitala wdarł się pijany mężczyzna. Dotykał pacjentki w miejsca intymne. Sąd stwierdził, że szpital dopuścił się niedbalstwa, bo nie zapewnił poszanowania intymności i godności w czasie udzielania świadczeń zdrowotnych.

Spis treści

Anna K. i Iwona C. były hospitalizowane w szpitalu miejskim na oddziale ginekologiczno-położniczym. W nocy z 18 na 19 sierpnia 2015 roku na izbę przyjęć wkroczył pijany, awanturujący się mężczyzna. Dyżurującej w portierni kobiecie nie udało się go uspokoić. Rozzuchwalony mężczyzna udał się na oddział szpitalny, wszedł do nieoświetlonego pokoju, w którym była Anna K., usiadł na łóżku, zaczął ją całować w okolice ust i lizać po twarzy. Włożył rękę pod jej bieliznę i zaczął dotykać krocza.