Co znajdziesz w artykule?

Uchwycić moment, gdy pacjenta należy skierować do psychologa

• Jeśli chodzi o pacjentów z chorobami somatycznymi, o skierowaniu do psychologa trzeba pomyśleć przede wszystkim, gdy chory wykazuje takie zainteresowanie. Warto być uważnym i czujnym, by uchwycić moment, kiedy pacjent staje się np. smutny albo wycofany po usłyszeniu diagnozy, która go poruszyła.

• Z konsultacji psychologicznej zawsze warto skorzystać także wtedy, gdy wiemy, że pacjent leczył się wcześniej psychiatrycznie.

• Bezwzględnie wówczas, gdy wypowiada myśli samobójcze albo myśli rezygnacyjne, które są krok przed myślami i tendencjami samobójczymi.

• Uważam, że w przypadku przewlekłych chorób somatycznych chorzy powinni być objęci opieką psychologiczną, np. na oddziałach. Niestety nie są.

Typowy pacjent to…

Osoba wykształcona, w wieku 30-40 lat. Wynika to z dwóch rzeczy. Po pierwsze z większej świadomości osób młodszych, że można sobie pomóc, korzystając ze wsparcia psychoterapeuty, że to nie jest wstyd, że jest to sfera, którą trzeba leczyć tak jak chore serce czy płuca. Druga rzecz to kwestia finansowa. Dostępność terapii w ramach NFZ jest znacząco mniejsza niż w prywatnych gabinetach. A żeby terapia miała sens, trzeba spotykać się z terapeutą regularnie przynajmniej przez pół roku, raz w tygodniu. To kosztuje, nie każdego na to stać.

Spis treści

MT: W jaki sposób lekarz może zasugerować choremu, że warto, by skorzystał z pomocy psychologa, albo że jest ona wręcz wskazana?


Dr hab. Monika Talarowska:
Z pacjentami psychiatrycznymi raczej nie ma problemu, bo oni sami szukają pomocy. Najczęściej przychodzą do psychologa, gdy widzą problem albo gdy rodzina widzi problem. Natomiast pacjenci z chorobami somatycznymi nie zawsze chętnie korzystają z takiej formy pomocy. Obawiają się kontaktu z psychologiem. Myślę, że najprostsze i najbardziej