Co znajdziesz w artykule?
Dostęp do innowacyjnego leczenia
● W Polsce dostęp do innowacyjnego leczenia w odniesieniu do całej populacji pacjentów ma ok. 30 proc. chorych ze stwardnieniem rozsianym, 10 proc. z młodzieńczym idiopatycznym zapaleniem stawów, 9,5 proc. z chorobą Leśniowskiego-Crohna, poniżej 2 proc. z innymi zapaleniami stawów i wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego, tylko 0,5 proc. chorych z łuszczycą umiarkowaną i ciężką.
● Nie można jednak powiedzieć, że w ogóle nie ma postępu, ponieważ według danych opublikowanych w 2017 roku leczono wtedy w Polsce tylko 1 proc. pacjentów z chorobą Leśniowskiego-Crohna, choć w tym samym czasie na Węgrzech 20 proc.
● W przypadku stwardnienia rozsianego, w 2013 roku było to 13 proc., teraz jest 30 proc.
● Zdecydowanie gorzej sytuacja wygląda w reumatologii, na przykład w reumatoidalnym zapaleniu stawów kilka lat temu leczono ok. 0,6-1 proc. pacjentów, a teraz jest to ok. 1,5 proc.
● Zaskakująco źle jest w dermatologii, gdzie nadal dostęp wynosi ok. 0,5 proc., podczas gdy w innych krajach jest na poziomie 20 proc. Powodów może być wiele, od systemowych do personalnych. Po pierwsze, o dostępie do leczenia w programach lekowych decyduje ilość środków z NFZ, a to często jest pochodną determinacji środowiska medycznego i samych pacjentów. Ważną rolę odgrywają też kryteria leczenia, np. w przypadku łuszczycy są one bardzo restrykcyjne, zdecydowanie bardziej niż w innych programach lekowych. Do większości mogą być zakwalifikowani dopiero chorzy z ciężką łuszczycą, a tylko do jednego z umiarkowaną.
● Gdy spojrzymy na liczby leczonych pacjentów, a nie tylko odsetek populacji, to także widzimy, że różnice są znaczne. Na jednym biegunie jest neurologia i reumatologia z ok. 13 tys. i 9,5 tys., a na drugim gastroenterologia i dermatologia z ok. 2 tys. i 760 chorymi w programach.
● Ilość ośrodków, które prowadzą terapię w poszczególnych programach, jest różna i np. w dermatologii jest mniejsza niż w reumatologii, ale różnica ta nie tłumaczy tak dużych dysproporcji w liczbie pacjentów.
Spis treści
MT: W raporcie „Wycena świadczeń w programach lekowych istotnym elementem budowy strategii zwiększania dostępu do innowacyjnych terapii w chorobach autoimmunizacyjnych”, którego jesteście autorami, wzięliście pod lupę choroby autoimmunologiczne. Dlaczego skupiliście się na tej grupie?
Dr Marcin Stajszczyk: W krajach rozwiniętych zachorowalność i śmiertelność związana z chorobami autoimmunologicznymi zajmuje trzecie miejsce po chorobach onkologicznych i układu sercowo-naczyniowego.