MT: Jaka byłaby dla pana ta wiosna, gdyby nie pandemia?
Bartosz Fiałek: Inna pod każdym względem. 6 stycznia skończyłem rezydenturę. 17 marca miałem pisać egzamin specjalizacyjny, ale z powodu zagrożenia został odwołany. Przestałem już być rezydentem, ale nie jestem też lekarzem specjalistą. Mój obecny status to lekarz, który skończył rezydenturę w dziedzinie reumatologii.
MT: To oznacza, że wszyscy lekarze, którzy w tym roku mieli zdawać egzaminy specjalizacyjne, zostali zawieszeni w próżni.
B.