Co znajdziesz w artykule?
Wprowadzenie wczesnej interwencji farmakologicznej może przynieść zdecydowaną poprawę. Znacząco ograniczyć objawy, które uniemożliwiają współpracę – mówi prof. dr. hab. n. med. Janusz Heitzman, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, kierownik Kliniki Psychiatrii Sądowej Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, członek Komitetu Zdrowia Publicznego Polskiej Akademii Nauk, w rozmowie z Agnieszką Fedorczyk

MT: Obiegowa opinia o cierpiących na schizofrenię przyzwyczaiła nas do tego, że są to chorzy z urojeniami, omamami, często pobudzeni, nieprzewidywalni. Tymczasem schizofrenia ma dwa rodzaje objawów: pozytywne, czyli wytwórcze, jak właśnie urojenia, oraz objawy negatywne, ubytkowe, gdy mówi się o zubożeniu emocjonalnym chorego. Dlaczego ważne jest dostrzeżenie obu rodzajów objawów?

Prof. Janusz Heitzman: Obraz pacjentów ze schizofrenią na przestrzeni lat ulega powolnej zmianie. Wcześniej tych