Podobno pandemia pozytywnie wyostrzyła nasze zmysły na śmieszne historyjki. Nie wiem, czy ktoś zadał sobie tyle trudu, aby to zbadać, a potem popisać się takim sucharem, jak ten zasłyszany niedawno na sąsiedzkim pikniku: „Twoja matka musiała się nieźle nażreć śniegu, żeby takiego bałwana urodzić”. Dowcipniś, niestety, wyraźnie to zaadresował do jednego z gości skorego do rękoczynów i zamiast śmichów-chichów niewiele brakowało, by doszło