Nie, nie będzie o prawdziwym grillowaniu mózgu, więc tym bardziej nie zamierzam rozpływać się w zachwycie nad cielęcym móżdżkiem delikatnie oprószonym zielonym pieprzem i odrobiną tymianku, usmażonym najlepiej na klarowanym maśle, choć wystarczy także domowy smalec. Wersja oficjalna jest taka: nie uchodzi dzisiaj mówić o tak kontrowersyjnej części mięsa obwinianego o encefalopatię gąbczastą bydła, która przenosi się na człowieka (vCJD − variant Creutzfeldt-Jakob