Co znajdziesz w artykule?
– Jest to jeden z najtrudniejszych zabiegów, jakie wykonywaliśmy, ale moment, kiedy krew zaczęła napływać do całego kompleksu tkankowego, oznajmiając nam, że przeszczep zaczął „żyć”, to piękna chwila – mówią chirurdzy z Oddziału Rekonstrukcyjnego Centrum Onkologii – Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie w Gliwicach po zabiegu przeszczepu narządów szyi. Na świecie wykonano dwa podobne zabiegi, ale ten przeprowadzony w gliwickim ośrodku był najbardziej rozległy i skomplikowany.
Spis treści
Przeszczep narządów szyi – krtani, tchawicy, gardła, przełyku, tarczycy z przytarczycami, struktur mięśniowych – wykonano u 37-letniego pacjenta, który z powodu licznych schorzeń od blisko 14 lat poddawany był wielu różnym zabiegom. Najpierw z powodu nefropatii przeszczepiono mu nerkę i zastosowano utrzymane do dziś leczenie immunosupresyjne, z kolei w 2006 roku zdiagnozowano u niego białaczkę szpikową leczoną chemioterapią, a trzy lata później raka krtani wymagającego całkowitej