Co znajdziesz w artykule?
W połowie kwietnia br. we Włoszczowie, nieco ponad 10-tysięcznym mieście, otwarto poradnię onkologiczną jako filię Świętokrzyskiego Centrum Onkologii. Do końca roku planowane jest ulokowanie dziennego oddziału chemioterapii. To część planu ŚCO, który zakłada otwieranie filii powiatowych w kilku miejscowościach. Poza tym po wprowadzeniu pakietu onkologicznego oddziały onkologiczne pojawiają się w szpitalach powiatowych. Tymczasem w środowisku lekarskim ścierają się dwie koncepcje uprawiania onkologii. Jedna mówi o tym, że należy wychodzić do ludzi i tworzyć oddziały jak najbliżej pacjenta, druga – że onkologia nie jest dziedziną, którą można uprawiać bez ogromnego doświadczenia, zaplecza kadrowego, sprzętowego i diagnostycznego, którego nie da się zbudować na powiatowym fundamencie.
Spis treści
- Dr hab. med. Stanisław Góźdź, prof. UJK, dyrektor Świętokrzyskiego Centrum Onkologii w Kielcach
- Dorota Czudowska, dyrektor legnickiego Ośrodka Diagnostyki Onkologicznej Społecznej Fundacji Solidarności
- Prof. dr hab. med. Piotr Rutkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Chirurgii Onkologicznej
- Prof. dr hab. med. Cezary Szczylik, kierownik Kliniki Onkologii WIM CSK MON w Warszawie
- Małgorzata Majer, prezes Szpitala Specjalistycznego „Brzeziny”
- Prof. dr hab. med. Piotr Wysocki, prezes Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej
Dr hab. med. Stanisław Góźdź, prof. UJK, dyrektor Świętokrzyskiego Centrum Onkologii w Kielcach
Onkolodzy, zamykając się w swoich dużych centrach onkologii, nie wygrają walki z rakiem. Wystarczy popatrzeć na nasze województwo – funkcjonujące oddziały pękają w szwach. Prognozy nie są optymistyczne i według nich zachorowalność będzie wzrastać. Jako spadkobierca i wykonawca testamentu prof. Koszarowskiego uważam, że w obecnej sytuacji centra onkologii powinny wychodzić do ludzi. Najbliższym i