Co znajdziesz w artykule?

Jednym z zaburzeń zyskujących na znaczeniu w patogenezie otyłości jest zespół jedzenia nocnego (night eating syndrome – NES), który charakteryzuje się przede wszystkim zakłóconym dobowym rytmem odżywiania – duża część posiłku spożywana jest późnym wieczorem lub w nocy.

Kryteria diagnostyczne

1. Spożywanie zwiększonej ilości pokarmu po wieczornym posiłku wieczorem lub w nocy (przynajmniej 25 proc.), co możne się objawiać w dwojaki sposób: pacjent zjada kolację, która z założenia jest ostatnim posiłkiem, ale tuż przed snem spożywa duży posiłek lub kładzie się spać, ale w nocy wybudza się i sięga po jedzenie. Przy czym epizody jedzenia w nocy muszą się pojawiać przynajmniej dwa razy w tygodniu. U znacznej części osób z zespołem jedzenia nocnego do takich sytuacji dochodzi codziennie.

2. Świadomość niewłaściwego zachowania i możliwość przypomnienia sobie rano działań, do których doszło w nocy. To pozwala różnicować zespół jedzenia nocnego i zaburzeń odżywiania się związanych ze snem (sleep related eating disorder – SRED), które są formą somnambulizmu i towarzyszy im brak świadomości przyjmowania pokarmu w nocy, a w skład posiłków mogą wchodzić niejadalne produkty.

3. Obraz kliniczny charakteryzują przynajmniej trzy z poniższych pięciu cech:

a) Brak apetytu rano i pomijanie śniadania przynajmniej cztery razy w tygodniu. Przy czym ważniejszym kryterium jest brak apetytu rano, ponieważ wiele osób spożywa śniadanie ze względu np. na rodzinne zwyczaje lub lekarskie zalecenia.

b) Odczuwanie silnego przymusu, który nie pozwala na powstrzymanie się przed jedzeniem po kolacji lub w nocy.

c) Bezsenność związana z niemożnością zaśnięcia lub utrzymania snu obecna co najmniej cztery noce w tygodniu.

d) Przekonanie, że trzeba zjeść, żeby móc zasnąć.

e) Nastrój depresyjny, który nasila się wieczorem.

4. Dyskomfort i cierpienie z powodu nocnego jedzenia, wyrzuty sumienia wywołane niemożnością pohamowania się przed jedzeniem w późnych porach (w przeciwieństwie do osób, które mają zwyczajowe nocne jedzenie, ale nie widzą w tym nic złego).

5. Czas trwania objawów musi wynosić co najmniej trzy miesiące.

6. Należy wykluczyć, że objawy są wywołane nadużywaniem lub uzależnieniem od substancji psychoaktywnych lub są związane z zaburzeniami psychicznymi.

OPIS PRZYPADKU

Pacjentka w wieku 64 lat, ze zdiagnozowaną cukrzycą, z powodu otyłości i po wielokrotnych nieudanych próbach zredukowania masy ciała, została skierowana na konsultację psychologiczną. Cierpiała na otyłość II stopnia – BMI 38. W wywiadzie dotyczącym jej nawyków i wzorców związanych z odżywianiem przyznała się do jedzenia w nocy. Przed snem na stoliku przygotowywała sobie coś do picia oraz słodycze czy kanapkę. Nocne jedzenie usprawiedliwiała cukrzycą. Żywiła bowiem przekonanie, że jako osoba chora na cukrzycę nie może dopuścić do hiperglikemii. Budząc się w nocy, jadła bez względu na wskaźniki poziomu cukru. W innym wypadku nie mogła ponownie zasnąć. Wybudzanie się i jedzenie w nocy zdarzało się jej kilka razy w tygodniu. Było związane z dużym poziomem lęku spowodowanego cukrzycą. Rano nie czuła głodu, spożywała śniadanie, żeby po posiłku o stałych godzinach przyjąć leki. Zaobserwowałam również obniżony nastrój, który wiązał się z cukrzycą oraz otyłością. Nieudane próby zredukowania masy ciała powodowały u niej z dyskomfort, ponieważ była świadoma negatywnych skutków otyłości. Zdiagnozowanie cukrzycy typu 2 pogłębiło depresję, zaburzenia lękowe oraz było prawdopodobną przyczyną zespołu jedzenia nocnego, który trwał od wielu miesięcy.

Pacjentka była pod opieką poradni diabetologicznej i poradni leczenia otyłości. W jej odczuciu zalecenia z obu poradni były momentami trudne do pogodzenia, bo z jednej strony miała ograniczać kalorie, a z drugiej nie dopuścić do spadku poziomu glikemii.

Terapia

Nasza praca polegała na zintegrowaniu zaleceń dotyczących leczenia otyłości i leczenia cukrzycy. To obniżyło lęk przed spadkiem poziomu glikemii. Następnie korekty wymagały nocne zwyczaje. Na początku leczenia pacjentka nie była w stanie zrezygnować z trzymania na nocnej szafce jedzenia, ale powiodły się próby zastąpienia słodyczy np. kawałkiem jabłka. Spotykałyśmy się przez mniej więcej pół roku, raz w tygodniu, a później raz na dwa tygodnie. Pacjentka straciła ok. 5 kg, przyrost masy ciała został zatrzymany. Celem było też zmniejszenie poziomu lęku związanego z chorobą, co też się udało. Pacjentce nadal zdarzało się wybudzać w nocy, ale nie sięgała już po jedzenie. Po osiągnięciu tych efektów zrezygnowała z dalszej terapii.

Spis treści

W populacji ogólnej szacuje się, że NES dotyczy ok. 1,5 proc. osób. Badania nie wskazują na różnicę płci pod względem częstotliwości występowania (obserwuje się zarówno u kobiet, jak i mężczyzn). Najczęstszy jest wiek nastoletni i do 30. r.ż. W grupie osób z nadwagą lub pierwszym stopniem otyłości rozpowszechnienie NES może wynosić od 4,3 do 8,9 proc., u osób z wyższym stopniem otyłości 10-15 proc. Natomiast 7 proc. kobiet, które doświadczają objadania się przynajmniej raz w tygodniu