Przeczytaj relację z odcinka pt. "Półpasiec – ostra infekcja wirusowa i jej wpływ na uszkodzenie układu krążenia"
27.03.2026
W ostatnim odcinku Kardioexpressu gościem prof. Artura Mamcarza byli prof. Aleksander Prejbisz oraz prof. Piotr Dobrowolski. Eksperci omówili znaczenie leczenia otyłości w prewencji zawału serca.
Miażdżyca jest przewlekłą i postępującą chorobą i podstawową przyczyną występowania incydentów sercowo-naczyniowych. Jej wzrost i skłonność do pękania prowadzą do ostrych incydentów naczyniowych, takich jak zawał serca czy udar mózgu.
W jednym z badań oceniano czynniki ryzyka wśród pacjentów po pierwszym epizodzie zawału serca. Wykazano, że aż 20% z nich nie ma jasno zidentyfikowanych klasycznych czynników ryzyka, takich jak nadciśnienie tętnicze, cukrzyca typu 2, otyłość czy palenie tytoniu.
Tkanka tłuszczowa okołonaczyniowa i okołosercowa jest istotnym czynnikiem ryzyka zdarzeń sercowo-naczyniowych. Jej niekorzystne działanie wiąże się m.in. z wydzielaniem prozapalnych cytokin. Tego typu tkanka zwiększa również ryzyko wystąpienia migotania przedsionków.
Należy dążyć do maksymalnego obniżania poziomu cholesterolu, zwłaszcza u pacjentów po przebytym incydencie wieńcowym. W terapii stosuje się statyny, ezetymib i inhibitory PCSK-9 Obniżenie poziomu LDL zmniejsza ryzyko zawału serca. Statyny stabilizują blaszkę miażdżycową, ograniczając ryzyko jej pęknięcia.
W leczeniu miażdżycy u pacjentów po ostrym zespole wieńcowym duże znaczenie mogą mieć także inhibitory SGLT-2 i agoniści GLP-1. W jednym z przytoczonych badań u pacjentów z chorobą sercowo-naczyniową z nadwagą/otyłością bez cukrzycy zastosowanie semaglutydu prowadziło do obniżenia się ciśnienia tętniczego, LDL i trójglicerydów oraz zmniejszało stan zapalny, a przede wszystkim ryzyko zgonu.
Istotnym elementem postępowania jest także ograniczanie przewlekłego stanu zapalnego. W badaniach klinicznych wykazano, że podwyższone stężenie hs-CRP (czułego białka C-reaktywnego) wiąże się ze zwiększonym ryzykiem zdarzeń sercowo-naczyniowych.
Ostatnim omawianym zagadnieniem było leczenie przeciwzakrzepowe. W większości przypadków wystarcza terapia jednym lekiem. U pacjentów z wysokim ryzykiem zakrzepowym i jednocześnie niskim ryzykiem krwawienia można rozważyć zastosowanie terapii podwójnej.