Ważne liczby

Ważne liczby

Opracował Jerzy Dziekoński

10 mld zł – na tyle Najwyższa Izba Kontroli wyliczyła zadłużenie szpitali samorządowych w Polsce.

Komentarz

Dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, wiceprzewodnicząca Rady NFZ, dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego
Sytuację finansową każdego zadłużonego szpitala należałoby rozpatrywać indywidualnie. Wynik finansowy jest splotem wielu okoliczności i uwarunkowań. Na pewno istotna jest dyscyplina finansowa, której musi pilnować właściciel. Jeżeli mamy do czynienia ze szpitalem, którego zadłużenie chronicznie rośnie albo mimo programów restrukturyzacyjnych nieustannie nawraca, to należy zadać sobie pytanie, czy na pewno przy sztywnych przepisach dotyczących finansów publicznych wszystkie instrumenty kontrolne i kompetencje menedżerów są wystarczające.
Generalnie musimy mieć świadomość, że kondycja finansowa szpitala jest wypadkową czynników zarówno wewnętrznych, jak i zewnętrznych. Należy tu wymienić zasoby będące w dyspozycji placówki, w tym zasoby kadrowe, infrastrukturalne, finansowe, organizacyjne oraz przywódcze skorelowane i skorygowane przez potrzeby zdrowotne danej populacji i możliwości finansowe płatnika. W wielu miejscach mamy sytuację swoistego niedopasowania zasobów do potrzeb. Koszty utrzymania takiej placówki są znacznie wyższe od posiadanego kontraktu. Co więcej, bardzo często w ślad za negatywnymi wynikami finansowymi idą dalsze inwestycje, które z pozoru mają pomóc szpitalowi wyjść na prostą. Proces restrukturyzacji jest nakierowany na to, aby otworzyć kolejny oddział i przez to poprawić kondycję finansową szpitala. Zbyt często podczas przemodelowania portfela świadczeń szpitala nie bierze się pod uwagę zewnętrznych uwarunkowań systemowych, które wiążą się z możliwością zwiększenia kontraktu. Wiele szpitali zainwestowało w obszary wysokospecjalistyczne, np. w kardiologię czy chirurgię naczyniową, nie mając gwarancji, że będzie to finansowane przez płatnika.
Suma przyczyn zadłużenia każdego szpitala jest zapewne trochę inna, natomiast w dyskusji ekspertów mówi się również o tym, że restrukturyzacja szpitali czy ich dofinansowywanie na poziomie samorządu nie zawsze odbywa się w oparciu o twarde kryteria i krytyczną, merytoryczną ocenę.
Nie sposób nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że trudno jest gospodarować finansami przy bardzo niskich budżetach szpitali. Ale trzeba też spojrzeć na problem z innej perspektywy. Wiemy, jaką mamy statystykę finansowania ochrony zdrowia na tle średniej europejskiej. Nie ulega wątpliwości, że pieniędzy mamy za mało, niemniej jednak są szpitale, które w tych samych warunkach mają pozytywny wynik finansowy, i są szpitale, które mają długi i wyjaśniają to najczęściej wyłącznie uwarunkowaniami zewnętrznymi niepozwalającymi wyjść na prostą.

Do góry