Ochrona zdrowia

Sztuczna inteligencja nie odbierze pracy lekarzom

Konrad Wojciechowski

U progu XXI w. medycyna coraz bardziej korzysta z technologicznego postępu i sztucznej inteligencji. Lekarze muszą się oswoić z nową sytuacją i znaleźć odpowiedź na wiele wyzwań, w tym jak nie utracić wiarygodności na rzecz diagnozujących pacjentów chatbotów

Przychodzi młoda pacjentka do lekarza. Cierpi na hipoglikemię reaktywną – występuje ona u osób, u których dochodzi do spadku stężenia glukozy we krwi do wartości <70 mg/dl, najczęściej od 2 do 5 godzin po posiłku. Lekarz przepisuje lek. Ale pacjentka nie dowierza medykowi. Konsultuje się z Chatem GPT. Sztuczna inteligencja stawia diagnozę: „Ten lek jest dla ciebie nieodpowiedni. Jeśli go zażyjesz, obniży ci stężenie cukru we krwi do takiego poziomu, że stracisz przytomność”. Pacjentka faktycznie straciła przytomność, ale dlatego, że nie przyjęła przepisanego leku. W wyniku upadku rozbiła łuk brwiowy. Przyszła do lekarza i opowiedziała o całej sytuacji. Lekarz był wstrząśnięty: „Czy uważa pani, że z premedytacją wypisałbym lek, który mimo niskiego stężenia cukru w pani organizmie jeszcze bardziej by go obniżył?”.

Chat źle diagnozuje

To nie jest odosobniona historia. Podobne przypadki występują coraz częściej. Pacjenci nie chodzą do lekarzy – wolą szukać ratunku u „dr. Google’a”. Albo idą do gabinetu, ale leczą się w internecie. A jak już przekroczą próg przychodni, to i tak wiedzą, co im dolega, zanim lekarz przystąpi do badania.

– Przychodzą w zasadzie z gotową diagnozą, natomiast ona nie zawsze pokrywa się z prawdą i sam dosyć często wyłapuję błędy popełnione przez Chat GPT, który udaje lekarza. Przynajmniej na razie darmowe programy oparte na sztucznej inteligencji (AI – artificial intelligence) nie są w stanie zrozumieć np. farmakokinetyki leku, jego działania i faktycznego zapobiegania problemom zdrowotnym. Szczególnie młode osoby chętnie czytają przed wizytą u lekarza interpretacje swoich wyników badań, korzystając z Chata GPT. Mówiąc branżowo: wręcz karmią AI swoimi danymi – opowiada lek. med. Paweł Doczekalski, rezydent endokrynologii w Klinice Endokrynologii, Wieku Rozwojowego i Chorób Metabolicznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (WUM) i przewodniczący Komisji Młodych Lekarzy przy Naczelnej Radzie Lekarskiej (NRL).

Kontakty lekarzy z pacjentami wymagają więcej zrozumienia, właśnie z uwagi na rozwój internetu i ekspansywność AI. Nierzadko trudno przekonać pacjenta, aby posłuchał prawdziwego lekarza i nie korzystał z wątpliwego autorytetu algorytmu, ale na pewno należy podejmować ten trud.

Pełna wersja artykułu omawia następujące zagadnienia:

AI nie ma lekarskiej reputacji

Medycyna niemal codziennie przechodzi technologiczną rewolucję. Wielu lekarzy – szczególnie ze starszych roczników – obawiało się digitalizacji swojej pracy. I wcale nie [...]

Robot jako asystent

O ile obecność AI w medycynie bywa kontestowana, o tyle korzystanie z robotów medycznych spotyka się z większym zrozumieniem i otwartością ze strony środowiska. One akurat mogą [...]

Interdyscyplinarność i specjalizacja

Jak lekarz może się skutecznie przeciwstawić zmarginalizowaniu swojej roli przez rewolucję cyfrową? Powinien bardziej inwestować w wiedzę i tę wiedzę poszerzać. – Z mojej [...]

Kim, jeśli nie lekarzem?

Praca u lekarzy zwykle idzie w parze z pasją. Dlatego trudno im powiedzieć, co by robili w życiu zawodowym, gdyby nie wybrali medycznej profesji. – [...]

Do góry