Samorząd lekarski ostrzega przed dalszym zwiększaniem liczby studentów

Naczelna Rada Lekarska oprotestowała kolejny projekt zmiany przepisów, mający jeszcze bardziej ułatwić otwieranie kierunków lekarskich i lekarsko-dentystycznych na uczelniach, które do tej pory nie miały na to najmniejszych szans.
Zmiana znajduje się w projekcie nowelizacji prawa oświatowego, która 18 maja wpłynęła do Sejmu. Modyfikacja dotyczy art. 53, który wymienia, kiedy uczelnia może starać się o pozwolenie na utworzenie studiów na kierunkach lekarskim lub lekarsko-dentystycznym.
Nową opcją jest to, aby uprawnienia takie miała uczelnia zatrudniająca co najmniej 12 nauczycieli akademickich prowadzących działalność naukową w dyscyplinie nauki medyczne lub dyscyplinie nauki o zdrowiu, dla których uczelnia jest podstawowym miejscem pracy.
Ponadto, o ile do tej pory jedną z możliwości otwarcia medycyny było posiadanie kategorii naukowej A+, A albo B+ w dyscyplinie nauki medyczne lub w dyscyplinie nauki o zdrowiu, to obecnie dodano jeszcze jedną opcję: posiadanie kategorii naukowej A+ albo A w co najmniej 3 dyscyplinach.
Jak wyjaśnia projektodawca, zmiana ma umożliwić ubieganie się o pozwolenie na utworzenie studiów na kierunkach lekarskim lub lekarsko-dentystycznym przez uczelnie, które nie spełniały warunków poddania się ewaluacji jakości działalności naukowej. Chodzi o szkoły wyższe, które nie zatrudniały co najmniej 12 nauczycieli akademickich prowadzących działalność naukową w dyscyplinie nauki medyczne lub dyscyplinie nauki o zdrowiu, a jednocześnie prowadzą kierunek przygotowujący do wykonywania zawodu medycznego innego niż zawód lekarza lub lekarza dentysty (pielęgniarki, położnej, diagnosty laboratoryjnego, farmaceuty, fizjoterapeuty, ratownika medycznego).
Uczelnie takie, aby złożyć wniosek o pozwolenie na utworzenie studiów na kierunku lekarskim, musiałyby oczekiwać 4 lata, tj. do wyników kolejnej ewaluacji jakości działalności naukowej. W ocenie projektodawców uczelnie takie dają rękojmię prawidłowego kształcenia z uwagi na zatrudnianie kadry nauczycieli akademickich oraz wcześniejsze doświadczenie w prowadzeniu kierunku przygotowującego do wykonywania zawodu medycznego.
W uzasadnieniu zmian przypomniano, że każda uczelnia ubiegająca się o zgodę na prowadzenie kierunku lekarskiego (lekarsko-dentystycznego) będzie musiała złożyć wniosek, spełnić wszystkie wymagania określone przepisami prawa. Każdy wniosek jest opiniowany przez Polską Komisję Akredytacyjną, a także ministra zdrowia.
W ocenie samorządu lekarskiego propozycja jest kolejnym krokiem w kierunku bardzo szybkiego zwiększania liczby studentów kierunku lekarskiego w Polsce bez jednoczesnego zapewnienia właściwych warunków studiowania, a także kształcenia podyplomowego (stażu podyplomowego, kształcenia specjalizacyjnego). – Będzie to skutkowało obniżeniem jakości kształcenia lekarzy i ich przygotowania do wykonywania tego zawodu, swoistej felczeryzacji zawodu lekarza – ostrzega NRL w przyjętym stanowisku.
W ocenie samorządu lekarskiego jest to naruszeniem wymogów wynikających z przepisów prawa Unii Europejskiej określających tzw. minimalne wymogi kształcenia w zawodzie lekarza.
NRL zwraca też uwagę, że istotne kwestie ustawodawca zamierza regulować w trybie wykluczającym rzetelne przeprowadzenie konsultacji społecznych (poprzez przedłożenie w Sejmie projektu jako projektu poselskiego) oraz niejako ukrywając proponowane zmiany w projekcie zasadniczo dotyczącym innych – również ważnych – zagadnień, które określają przepisy ustawy – Karta Nauczyciela.