Zabiegów skomplikowanej ablacji hybrydowej ze wsparciem lewokomorowym u pacjentów z ciężką niewydolnością serca nie przeprowadzano do tej pory nawet w światowych ośrodkach. Powód? Zbyt duże ryzyko powikłań i śmierci chorego.
Jednak taki pacjent pozostawiony bez terapii i tak nie ma szans na przeżycie, dlaczego więc nie spróbować? – Zadaliśmy sobie to pytanie i zaryzykowaliśmy, szczególnie że byliśmy wyposażeni w bogate doświadczenie i niezawodny sprzęt – mówią lekarze ze Śląskiego Centrum