Co znajdziesz w artykule?

Wśród przyczyn zgonów u dzieci powyżej 1. r.ż. nowotwory zajmują drugie miejsce – po zatruciach, wypadkach i urazach. Stanowią poważny problem w medycynie wieku rozwojowego.

W Polsce co roku na nowotwory zapada ok. 1,2 tys. dzieci. Tylko 10 proc. z nich ma rozpoznany nowotwór w I stopniu zaawansowania.

Zasadniczą poprawę może przynieść wczesne wykrycie nowotworu. W I i II stopniu zaawansowania choroby mamy ponad 90 proc. wyleczeń, w IV – poniżej 30 proc. Choć stosujemy wówczas o wiele bardziej intensywną terapię, pacjent jest znacznie obciążany chemioterapią, a leczenie jest uciążliwe i długie.

MT: Niestety w Polsce mniej niż 10 proc. dzieci ma rozpoznawany nowotwór w tej wczesnej fazie. Czemu tak się dzieje?


Prof. Walentyna Balwierz:
Wiele wczesnych objawów choroby nowotworowej jest zamaskowanych, bo podobne lub takie same występują również w chorobach nienowotworowych, niezagrażających życiu. Z perspektywy lekarza rodzinnego nowotwór to choroba bardzo rzadka. W Małopolsce rozpoznaje się rocznie ok. 100 przypadków. Biorąc pod uwagę, że mamy mniej więcej 2 tys. lekarzy opiekujących