Co znajdziesz w artykule?
Diagnostyka cukrzycy jest prosta i określona w wytycznych Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego, ale warto je co jakiś czas omawiać w celach edukacyjnych. Najważniejsze to oznaczenie glikemii w osoczu. Jeżeli wynik glikemii na czczo jest nieprawidłowy, czyli powyżej 100 mg/dl (5,6 mmol/l), ale nie przekracza 126 mg/dl (7,0 mmol/l), należy wykonać doustny test obciążenia glukozą. Pacjent przychodzi rano, po przespanej nocy, bez wcześniejszego ograniczenia spożycia węglowodanów, na czczo, pobieramy krew żylną – bardzo ważne, by nie robić tego z palca – i podajemy do wypicia 75 g roztworu glukozy. Po dwóch godzinach ponownie oznaczamy stężenie glukozy również w osoczu krwi żylnej. Jeśli po tym czasie glikemia będzie powyżej lub równa 200 mg/dl, rozpoznanie jest jedno: cukrzyca.
Mamy również tzw. glikemię przygodną, czyli krew pobraną o dowolnej porze dnia, niezależnie od spożytego posiłku. Jeśli w badaniu wyjdzie nam powyżej lub równe 200 mg/dl, a dodatkowo występują u pacjenta objawy hiperglikemii, czyli wzmożone pragnienie, wielomocz, osłabienie, utrata masy ciała, w takiej sytuacji możemy również rozpoznać cukrzycę. To są trzy podstawowe metody rozpoznawania tej choroby.
Amerykanie mają jeszcze swój odrębny sposób rozpoznawania tej choroby – opierają je m.in. na wyniku badania poziomu hemoglobiny glikowanej. Jednak PTD takiego sposobu rozpoznawania nie wprowadziło, a to z prostej przyczyny – nie mamy odpowiedniej ujednoliconej metody jej oznaczania oraz ustalonej wartości odcięcia tego parametru w rozpoznawaniu cukrzycy dla polskiej populacji.
MT: Przy cukrzycy najważniejsze jest utrzymanie odpowiedniej glikemii i niedopuszczenie do rozwoju powikłań. Dlaczego tak trudno osiągnąć ten stan?
Dr hab. Marlena Broncel: Terapia cukrzycy typu 2 wymaga modyfikacji trybu życia chorego: redukcji masy ciała, mądrej diety i odpowiedniego wysiłku fizycznego. Jest to podstawa leczenia cukrzycy typu 2, tymczasem większość pacjentów tego reżimu nie przestrzega.
Lekarzom brakuje też współpracy z dietetykami, którzy sprawdziliby z chorym jego sposób