Co znajdziesz w artykule?

Powody szybkiego wzrostu zachorowań na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc

• Liczba chorych jest bardzo wysoka od wielu lat, dlatego POChP możemy zaliczyć do chorób społecznych.

• Palenie papierosów nadal jest uważane za główną przyczynę rozwoju stanu zapalnego w drogach oddechowych. Co najmniej jedna piąta chorych na nikotynizm zapada na POChP.

• Coraz częściej jednak rozpoznajemy POChP u osób, które nigdy nie paliły. Istotnym czynnikiem ryzyka jest bowiem zanieczyszczenie powietrza oraz w mniejszym stopniu produkty spalania biomasy: węgla, drewna i gazu.

• Wiele do życzenia pozostawia też w Polsce przestrzeganie zasad BHP, szczególnie w zawodach, w których pracownik narażony jest na wdychanie szkodliwych substancji chemicznych, pyłów i gazów.

• Kolejny czynnik to demografia. Zwiększa się populacja osób w starszym wieku, wśród których najczęściej rozpoznawane jest POChP. Statystyczny wzrost liczby chorych na POChP wynika również z coraz większej, ale wciąż niewystarczającej, świadomości społecznej oraz lepszej wykrywalności.

Skutki niewłaściwej lub niewystarczającej terapii

1. Prowadzi do niewydolności oddychania, która wymaga leczenia nie tylko farmakologicznego, ale też tlenoterapii za pomocą koncentratora tlenu lub wspomagania oddychania z wykorzystaniem nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej w warunkach domowych.

2. Częstsze zaostrzenia są przyczyną hospitalizacji.

3. Pamiętajmy, że POChP to nie tylko problem medyczny, ale też społeczny, ponieważ generuje duże koszty pośrednie dla budżetu. Osoby w wieku produkcyjnym przechodzą na rentę.


Zapobieganie chorobie jest zawsze dużo tańsze niż jej leczenie.

Spis treści

MT: Szacuje się, że tylko jedna czwarta chorych na POChP jest leczona.


Prof. Paweł Śliwiński:
W Polsce nie mamy dokładnych danych epidemiologicznych. Na podstawie częściowych danych szacuje się, że utrwaloną obturację oskrzeli ma 2-2,5 mln osób. W analizach brano pod uwagę częstość występowania utrwalonej obturacji w populacji osób powyżej 40. r.ż. oraz palących papierosy, które przez 10 lat wypalały co najmniej paczkę dziennie. Okazało się, że wśród badanych jest około 10 proc. osób, które