Co znajdziesz w artykule?

Nasz wysłannik opisuje, jak Zielona Góra rozpoczęła walkę z koronawirusem

Pierwszego w kraju pacjenta zakażonego koronawirusem przyjął Szpital Uniwersytecki w Zielonej Górze. Okazał się nim 66-letni mężczyzna, który po dwóch tygodniach pobytu w Niemczech wrócił do Polski autobusem. Z granicy w Świecku do miejsca zamieszkania w Cybince dostał się samochodem.

Koronawirus nie mógł gorzej wybrać

Zielona Góra jest najmniejszym miastem uniwersyteckim w Polsce. Liczy 140 tys. mieszkańców, co daje jej pod tym względem pierwsze miejsce w województwie lubuskim. Także pod względem powierzchni jest największym lubuskim miastem (w kraju zajmuje szóste miejsce). Województwo, podobnie jak kujawsko-pomorskie, ma dwie stolice: samorządową Zieloną Górę (marszałek, sejmik woj. lubuskiego) i administracyjną – Gorzów Wielkopolski (wojewoda). Ma to czasem pozytywny, czasem negatywny wpływ na wiele dziedzin życia, w tym także ochronę zdrowia, o czym w dalszej części artykułu.

Szpital Uniwersytecki w Zielonej Górze to baza dydaktyczna i naukowa Uniwersytetu Zielonogórskiego, który ma większość, bo 51 proc., udziałów. Pozostałe 49 proc. należy do województwa lubuskiego. Placówka zatrudnia 1965 osób.

Kierunek lekarski na Uniwersytecie Zielonogórskim powstał w 2015 roku. Wiele osób pukało się wtedy w czoło, uważając, że medycyna na zielonogórskiej uczelni to nie jest najlepszy pomysł. Tymczasem już od początku jego istnienia o jedno miejsce walczy tutaj ponad 40 osób (na uczelni są także pielęgniarstwo i ratownictwo medyczne). Zielonogórski kierunek lekarski wyróżnia m.in. jedyna w Polsce Katedra Humanizacji Medycyny. A także to, że kształcenie w przypadku przedmiotów podstawowych prowadzone jest w 10-osobowych grupach, zaś w przypadku przedmiotów klinicznych – w grupach 5-osobowych. 780 studentów ma zajęcia nie tylko w szpitalu w Zielonej Górze, ale także w Gorzowie Wlkp., Nowej Soli, Żarach, Sulechowie. Studenci spotykają się z coraz lepiej wykształconą kadrą. W 2018 roku stanowiła ona 40 osób, a z czasem zatrudnienie wzrosło do blisko 140. Są to wybitni fachowcy w swoich dziedzinach, w 80 proc. oprócz pracy naukowo-dydaktycznej na uniwersytecie, są zatrudnieni także w szpitalach.

Jak mówi student medycyny Bartłomiej Patka, ten łatwy kontakt z profesorami młodzi ludzie bardzo sobie cenią. Kierunek jest nowy i widać, że wszyscy na uczelni i w szpitalu niezwykle się starają, by przekazać jak najwięcej wiedzy.

Mieszkańcy województwa lubuskiego liczą, że wielu absolwentów medycyny z Collegium Medicum Uniwersytetu Zielonogórskiego zasili kadrę szpitali w regionie. Można się tego spodziewać, bo marszałek Elżbieta Anna Polak funduje stypendia przyszłym lekarzom i pielęgniarkom. Studenci pielęgniarstwa otrzymają 1200 zł miesięcznie, natomiast studenci medycyny 2000 zł miesięcznie przez cały rok akademicki 2019/2020. W budżecie województwa zapisane jest 900 tys. zł na stypendia lekarskie oraz 324 tys. zł na stypendia pielęgniarsko-położnicze. Stypendia przyznawane są od trzech lat. Tyle lat, ile student będzie pobierał stypendium, tyle będzie musiał po skończeniu studiów odpracować w lubuskich lecznicach.

Szpital Uniwersytecki postawił sobie za cel regularne podnoszenie jakości i zakresu świadczonych usług medycznych. Stąd wynika chociażby zatrudnianie wysokiej klasy specjalistów z tytułami naukowymi, ale także wielomilionowe inwestycje. Tylko w 2019 roku zakupiono w szpitalu aparaturę medyczną za około 6 mln zł, natomiast nakłady na inwestycje w ub.r. wyniosły blisko 72 mln zł. W powojennej historii placówki nigdy nie inwestowano w nią tyle co dziś. Do najważniejszych inwestycji należą: budowa Centrum Zdrowia Matki i Dziecka – 112 mln zł (oddanie obiektu to użytku – 31 października br.), termomodernizacja wszystkich budynków szpitala – ponad 50 mln zł (zakończenie prac – jesień 2022 roku), pracownia hemodynamiki – niemal 10 mln zł (sprzęt 6 mln zł, oddanie do użytku – maj br.), remont i modernizacja ośrodka onkologii w budynku L (koszt tylko w ub.r. – 4 mln zł).

Koronawirus nie mógł gorzej wybrać

Zielona Góra jest najmniejszym miastem uniwersyteckim w Polsce. Liczy 140 tys. mieszkańców, co daje jej pod tym względem pierwsze miejsce w województwie lubuskim. Także pod względem powierzchni jest największym lubuskim miastem (w kraju zajmuje szóste miejsce). Województwo, podobnie jak kujawsko-pomorskie, ma dwie stolice: samorządową Zieloną Górę (marszałek, sejmik woj. lubuskiego) i administracyjną – Gorzów Wielkopolski (wojewoda). Ma to czasem pozytywny, czasem negatywny wpływ na wiele dziedzin życia, w tym także ochronę zdrowia, o czym w dalszej części artykułu.

Szpital Uniwersytecki w Zielonej Górze to baza dydaktyczna i naukowa Uniwersytetu Zielonogórskiego, który ma większość, bo 51 proc., udziałów. Pozostałe 49 proc. należy do województwa lubuskiego. Placówka zatrudnia 1965 osób.

Kierunek lekarski na Uniwersytecie Zielonogórskim powstał w 2015 roku. Wiele osób pukało się wtedy w czoło, uważając, że medycyna na zielonogórskiej uczelni to nie jest najlepszy pomysł. Tymczasem już od początku jego istnienia o jedno miejsce walczy tutaj ponad 40 osób (na uczelni są także pielęgniarstwo i ratownictwo medyczne). Zielonogórski kierunek lekarski wyróżnia m.in. jedyna w Polsce Katedra Humanizacji Medycyny. A także to, że kształcenie w przypadku przedmiotów podstawowych prowadzone jest w 10-osobowych grupach, zaś w przypadku przedmiotów klinicznych – w grupach 5-osobowych. 780 studentów ma zajęcia nie tylko w szpitalu w Zielonej Górze, ale także w Gorzowie Wlkp., Nowej Soli, Żarach, Sulechowie. Studenci spotykają się z coraz lepiej wykształconą kadrą. W 2018 roku stanowiła ona 40 osób, a z czasem zatrudnienie wzrosło do blisko 140. Są to wybitni fachowcy w swoich dziedzinach, w 80 proc. oprócz pracy naukowo-dydaktycznej na uniwersytecie, są zatrudnieni także w szpitalach.

Jak mówi student medycyny Bartłomiej Patka, ten łatwy kontakt z profesorami młodzi ludzie bardzo sobie cenią. Kierunek jest nowy i widać, że wszyscy na uczelni i w szpitalu niezwykle się starają, by przekazać jak najwięcej wiedzy.

Mieszkańcy województwa lubuskiego liczą, że wielu absolwentów medycyny z Collegium Medicum Uniwersytetu Zielonogórskiego zasili kadrę szpitali w regionie. Można się tego spodziewać, bo marszałek Elżbieta Anna Polak funduje stypendia przyszłym lekarzom i pielęgniarkom. Studenci pielęgniarstwa otrzymają 1200 zł miesięcznie, natomiast studenci medycyny 2000 zł miesięcznie przez cały rok akademicki 2019/2020. W budżecie województwa zapisane jest 900 tys. zł na stypendia lekarskie oraz 324 tys. zł na stypendia pielęgniarsko-położnicze. Stypendia przyznawane są od trzech lat. Tyle lat, ile student będzie pobierał stypendium, tyle będzie musiał po skończeniu studiów odpracować w lubuskich lecznicach.

Szpital Uniwersytecki postawił sobie za cel regularne podnoszenie jakości i zakresu świadczonych usług medycznych. Stąd wynika chociażby zatrudnianie wysokiej klasy specjalistów z tytułami naukowymi, ale także wielomilionowe inwestycje. Tylko w 2019 roku zakupiono w szpitalu aparaturę medyczną za około 6 mln zł, natomiast nakłady na inwestycje w ub.r. wyniosły blisko 72 mln zł. W powojennej historii placówki nigdy nie inwestowano w nią tyle co dziś. Do najważniejszych inwestycji należą: budowa Centrum Zdrowia Matki i Dziecka – 112 mln zł (oddanie obiektu to użytku – 31 października br.), termomodernizacja wszystkich budynków szpitala – ponad 50 mln zł (zakończenie prac – jesień 2022 roku), pracownia hemodynamiki – niemal 10 mln zł (sprzęt 6 mln zł, oddanie do użytku – maj br.), remont i modernizacja ośrodka onkologii w budynku L (koszt tylko w ub.r. – 4 mln zł).

Spis treści

Rozpoczęła się walka z groźnym wrogiem. Strach padł na mieszkańców miasta i regionu.

Prezes zarządu zielonogórskiego szpitala, dr Marek Działoszyński, informował dziennikarzy, że chorego przywieziono 2 marca, około południa. Pobrano od niego próbki do dalszych badań, które tego samego dnia przewieziono do analizy w laboratorium Państwowego Zakładu Higieny w Warszawie.

Kierownik Klinicznego Oddziału Zakaźnego Szpitala Uniwersyteckiego, lek. Jacek Smykał, mówił, że pacjent miał gorączkę i kasłał.