Co znajdziesz w artykule?

Zdawałoby się, że jedyną odpowiedzią na pytanie postawione w tytule jest przeczenie. Każdy logicznie myślący człowiek zdaje sobie bowiem sprawę, że choroba jest procesem, którego ewolucja przebiega zazwyczaj od stadium początkowego, najmniej zaawansowanego (a więc teoretycznie najłatwiejszego do wyleczenia), do stadium zaawansowanego, które w znacznej części przypadków może się skończyć zgonem. Niewątpliwe wydaje się więc, że postawienie prawidłowej diagnozy i rozpoczęcie leczenia choroby w jak najwcześniejszej fazie zawsze jest korzystniejsze dla pacjenta, a jakiekolwiek zaniechanie w tym zakresie musi skutkować zmniejszeniem szans na najlepsze możliwe leczenie, dając podstawy do przypisania lekarzowi skutku w postaci zgonu albo narażenia zdrowia lub życia pacjenta na niebezpieczeństwo.

Spis treści

Wyjątkowo jednak mogą się zdarzyć sytuacje, w których mimo ewidentnego opóźnienia postawienia diagnozy i rozpoczęcia leczenia skutek w postaci pogorszenia zdrowia pacjenta budzi wątpliwości. Za przykład niech posłuży poniższa sprawa. 1

Inercja terapeutyczna

Pacjentka jednej z przychodni w listopadzie 2009 roku zgłosiła się do lekarza z powodu wzdęć i nieregularnych wypróżnień. Po badaniu lekarskim otrzymała skierowanie m.in. na badanie USG jamy brzusznej oraz receptę na leki przeciw