Co znajdziesz w artykule?
  • Jaka będzie przyszłość psychoterapii?
  • Czy sztuczna inteligencja zastąpi psychoterapeutę?
  • Nowoczesne technologie w służbie terapeutycznych celów – szanse i zagrożenia
Spis treści

Jest tylko jedna pewna rzecz, którą wiemy o przyszłości nowych technologii w psychoterapii – będą się zmieniać w sposób nieprzewidywalny. To, co jeszcze niedawno wydawało się granicą możliwości (np. rozpoznawanie głosu i twarzy), dziś jest czymś zupełnie zwyczajnym, co miliony ludzi dosłownie noszą w kieszeni. Jeśli dodać do tego ciągłe przyspieszanie rozwoju nowych technologii, możemy być pewni, że ten rozwój zaskoczy nas po raz kolejny bardzo szybko. Pisanie o psychoterapii przyszłości

przypomina więc wróżenie ze szklanej kuli. Z tą różnicą, że kule, w które wszyscy się wpatrujemy, są przeważnie płaskie.

Jak wobec tego napisać o tym artykuł do naukowego czasopisma? Można opisywać, co dzieje się dziś, oraz drogę, jaką do tego doszliśmy. Można pamiętać, że historia się powtarza i mieć nadzieję, że to choć trochę pomoże nam przygotować się na jutro. Od wieków rewolucje w technikach komunikacji wywoływały rewolucje społeczne – wynalazek pisma, druku, telefonu, nawet roweru, nie mówiąc o samolocie. Dzisiejsza rewolucja informacyjna również zmienia świat społeczny. Można przypuszczać, że psychoterapia przyszłości nie tylko będzie zawierała nowe technologie jako narzędzia w służbie terapeutycznych celów, ale będzie również sama częścią systemu zdigitalizowanego świata społecznego i jako narzędzie w rękach społeczeństwa przyszłości będzie służyć jego celom i wartościom.

Przykładem zmieniających się norm dotyczących zdrowia psychicznego może być choćby kwestia uzależnienia od internetu – jeszcze 10-15 lat temu osoba, która nosi ze sobą wszędzie urządzenie podpięte do sieci i sprawdza co chwila jego powiadomienia, byłaby niewątpliwie uznana za uzależnioną od tego medium. Dziś wedle tej zasady trzeba by uznać za uzależnioną znakomitą większość społeczeństwa. Czy „normalne” jest równoznaczne ze „zdrowe” – to inna kwestia, której nie będziemy tu rozwijać.

Najważniejszym z punktu widzenia możliwości i ograniczeń nowych technologii aspektem psychoterapii jest jej relacyjność. Proponujemy spojrzenie na psychoterapię jako dyscyplinę rozwijającą się między dwoma biegunami – technicznym i egzystencjalnym. Biegun techniczny sprowadza ją do procedur i traktuje jako narzędzie modyfikacji sposobów funkcjonowania pacjenta. Biegun egzystencjalny w centrum uwagi stawia relację, spotkanie z dramatem drugiego człowieka i stara się nie tyle zmieniać pacjenta, ile towarzyszyć mu w rozwoju i stawianiu czoła trudom życia. Karl Jaspers – psychiatra i filozof – zwięźle opisał te dwa bieguny w swojej pracy „Filozofia egzystencji”: „Terapia ma radykalnie różny sens w zależności od tego, czy – w skrajnym ujęciu – lekarz zwraca się do bycia sobą, stara się wspierać wszystkie stadia procesu objaśniania, w komunikacji oddziałuje jako partner objawiania się samemu sobie, czy też dąży do wpływania środkami, jakich dostarcza przyrodoznawstwo, w sposób somatyczny czy psychologiczny, na chore mechanizmy” 1 .

Owa przyrodoznawczo-egzystencjalna dychotomia będzie dla nas narzędziem do pogłębiania refleksji na temat możliwości i ograniczeń wprowadzania do psychoterapii nowych technologii. Będziemy się starali pokazać, jak obie strony medalu (możliwości i ograniczenia) mienią się w świetle różnych poglądów na to, co w psychoterapii najważniejsze.

Rozwój nowych technik komunikacji od dawna budził w ludziach niepokój i ekscytację. Stanowił bowiem wyzwanie dla dotychczasowych form relacji społecznych. Niemal dwa i pół tysiąca lat temu Platon ostrzegał w „Fajdrosie” przed skutkami rewolucji informacyjnej – słowa pisanego: „Ten wynalazek niepamięć w duszach ludzkich posieje, bo człowiek, który się tego wyuczy, przestanie ćwiczyć pamięć; zaufa pismu i będzie sobie przypominał wszystko z zewnątrz, ze znaków obcych jego istocie, a nie z własnego wnętrza, z siebie samego” 2 .

Obawy towarzyszą ludzkości regularnie przy pojawianiu się przełomowych wynalazków. Druk wywoływał strach ze względu na łatwość rozpowszechniania fałszywych informacji. Kompas – jako niebezpieczna zachęta do wypływania na nieznane wody. Rower – z uwagi na utratę kontaktu z naturą i jego spodziewaną szkodliwość dla zdrowia narządów wewnętrznych. Telefon – jako prowadzący do utraty osobistego kontaktu i oddzielenia od bliskich. Do tej listy można dodać również psychoterapię online, która jeszcze przed rokiem 2020 była wynalazkiem kontrowersyjnym i dla wielu specjalistów niedopuszczalnym.

Przeciwieństwem obaw są głosy ekscytacji i fantazje o niemal zbawiennym wpływie nowych wynalazków na dotychczasowe problemy ludzkości. By nie zagubić się między nazbyt optymistycznym a katastroficznym spojrzeniem, przedstawimy najpierw w kilku zdaniach przedmiot naszych badań.

Nowe technologie – co to jest?

Zacznijmy od wstępnego określenia, co kryje się za ogólnym pojęciem „nowe technologie w psychoterapii”. Naszym zdaniem warto wyróżnić trzy obszary, które w znaczący sposób różnią się stopniem wdrożenia w praktykę psychoterapeutyczną i wpływem na jej rozwój: psychoterapię online, różnego rodzaju programy i urządzenia wspierające terapię oraz sztuczną inteligencję.

Odwołamy się do sposobu, w jaki Jean Piaget opisywał rozwój poznawczy dziecka – opierając swój model na pojęciach asymilacji i akomodacji. W procesie asymilacji „obce staje się znane” – jest włączone w dotychczasowy sposób postrzegania i myślenia. W akomodacji zaś dotychczasowe „znane” sposoby myślenia i patrzenia zmieniają się w nowe, które lepiej „pojmują” nowe informacje.

Psychoterapia online jest tym obszarem nowych technologii, który w sposób gwałtownie przyspieszony przez pandemię COVID-19 zadomowił się w praktyce psychoterapeutycznej. Nagle stała się jej „zwyczajnym elementem”. Nastąpiła właściwie pełna asymilacja i coś, co dotąd nie było psychoterapią, zostało włączone w tę kategorię. Kiedy jeszcze przed pandemią Drath i Nęcki 3 pytali polskich psychoterapeutów o ich stosunek do psychoterapii online, głosy były podzielone i ostrożne. Większość terapeutów uznawała ją za narzędzie użyteczne tylko w ściśle określonych okolicznościach, a część uważała, że takiej pracy nie należy uznawać za psychoterapię. Okoliczności szybko zmieniły się jednak na tyle, że dziś niewielu kwestionuje przydatność tej formy psychoterapii. Toczy się za to wciąż proces badań nad jej możliwościami i ograniczeniami 4 . Tym, co oprócz pandemii ułatwiło asymilację nowej formuły pracy, jest stosunkowo stała struktura tej innowacji. Można co prawda uprawiać terapię online na różne sposoby, ale różnica między klasyczną psychoterapią a tą prowadzoną online za pomocą wideokomunikatorów jest w zasadzie stała – terapia rozmową w gabinecie została zmieniona w terapię rozmową za pośrednictwem internetu. Stałość tej modyfikacji umożliwia stosunkowo łatwe (w porównaniu z innymi nowymi technologiami, co zobaczymy za chwilę) wyrobienie sobie zdania, prowadzenie badań, wreszcie wdrożenie w praktykę terapeutyczną.

Drugim obszarem nowych technologii, który wyróżnimy, jest szeroka kategoria komputerowych narzędzi wspomagających terapię. Można do niej zaliczyć narzędzia diagnostyczne, począwszy od najprostszych kwestionariuszy komputerowych po bardzo skomplikowane programy do neuroobrazowania, analizujące w czasie rzeczywistym aktywność poszczególnych obszarów mózgu. Innym rodzajem narzędzi „wspomagających” psychoterapię mogą być aplikacje i programy „samopomocowe”. Tu również można spotkać ogromną różnorodność – od prostych aplikacji na telefon pomagających wdrażać zdrowe nawyki, po aplikacje wykorzystujące wirtualną rzeczywistość do pomocy w orientowaniu się w wewnętrznym świecie czy odwrażliwianiu na przestraszające bodźce. Słowo „wspomagających” napisaliśmy tym razem w cudzysłowie, by dać znać, że to wspomaganie bywa kontrowersyjne i można myśleć o nim również jako o osłabianiu terapii, znaku oporu czy erozji obniżającej jakość psychoterapii. To, czy przeważy pożytek, czy szkodliwość, zależy od sposobu ich zastosowania, zwłaszcza od tego, jak ma się on do wspomnianej wcześniej relacyjności terapii.

Trzeci obszar nowych technologii – sztuczna inteligencja – budzi najwięcej emocji i kontrowersji. Z jednej strony wiąże się to z etapem, na jakim jesteśmy – raczej na początku procesu wdrażania i zupełnie nie wiadomo, gdzie nas to zaprowadzi. Z drugiej strony niejasne granice tej technologii – jej elastyczność, która sprawia, że trudno wyobrazić sobie zakres jej zastosowania – sprawiają, że może uruchamiać atawistyczne reakcje – panicznego lęku i omnipotentnych fantazji obronnych. W przypadku tej technologii proces akomodacji prawdopodobnie będzie dominował nad procesem asymilacji. Możliwość zastąpienia terapeutycznej relacji między dwojgiem ludzi relacją człowiek–maszyna zmienia tak wiele, że trudno po prostu dodać ją do repertuaru narzędzi terapeutycznych. Stawia przed nami na nowo pytania o istotę psychoterapii. Jeśli jest nią technika zmiany zaburzeń psychicznych – nie ma przeszkód, by zlecić to robotom. Jeśli jednak istotą psychoterapii jest lecząca relacja z drugim człowiekiem, a zaburzenia psychiczne wynikają z zaburzeń relacji z ludźmi – to zastępowanie terapeuty sztuczną inteligencją zamiast leczyć, może podtrzymywać, czy wręcz nasilać patologię relacyjną. Już teraz dostępne są aplikacje, nawet na smartfony, które oferują funkcje wprowadzania i korekcji nawyków, rozwijania rozumienia i oddziaływania na emocje lub wprost obiecujące zautomatyzowaną psychoterapię. Celowo nie wymieniamy ich nazw, by nie promować narzędzi, które zależnie od rozsądku użytkownika mogą być albo użyteczne, albo mocno szkodliwe.

Nowe możliwości

Spójrzmy teraz na możliwości, jakie stawia przed psychoterapią rozwój technologii. Zakres potencjalnych korzyści wydaje się bardzo szeroki. Kuszące są zwłaszcza możliwości dotarcia do pacjentów, którzy dotąd nie trafiali do gabinetów psychoterapeutycznych. Nadzieje budzi też myśl o wsparciu terapeuty w wykonywaniu niektórych działań (jak choćby badanie postępów leczenia) i pomocy pacjentom w ich wysiłku samodzielnej pracy nad sobą (co realizują narzędzia mobilizujące i wspierające proces samoobserwacji, jak choćby dzienniki uczuć).

Dostępność i wygoda

Dzięki internetowi psychoterapia może stać się bardziej dostępna dla osób mieszkających w odległych miejscach, pacjentów z niepełnosprawnościami, szczególnie z ograniczeniami ruchowymi. Psychoterapia zdalna pozwala na prowadzenie i korzystanie z sesji terapeutycznych w niemal dowolnym miejscu, co wyrównuje w pewnym stopniu różnice w dostępie do pomocy. Daje to także szansę na większą stałość relacji psychoterapeutycznej osobom, które z powodów zawodowych dużo podróżują. Pozwala też tym, którzy mieszkają poza krajem pochodzenia, w innej kulturze, uczestniczyć w terapii w ojczystym języku, co – zwłaszcza gdy wsłuchamy się w angielskie określenie „mother tongue” (język matki) – może być ważnym czynnikiem umożliwiającym pacjentom bezpieczną regresję w relacji terapeutycznej. Osoby zgłaszające się na terapię online często mówią o lęku, że w kraju, w którym mieszkają, nie będą zrozumiane przez terapeutę pochodzącego z innej kultury. Za każdym razem warto wtedy rozważyć, na ile sam fakt unikania integracji z kulturą, w której się żyje, jest częścią problemu pacjenta. Często jednak jest to wyraz słusznej obawy i adekwatnego rozpoznania swoich ograniczeń.

Edukacja pacjentów

Platformy edukacyjne i aplikacje mogą dostarczać pacjentom materiałów psychoedukacyjnych i wsparcia między sesjami, co może wspierać proces terapeutyczny. Powstają aplikacje psychoedukacyjne uczące medytacji, rozpoznawania emocji, osłabiania lęku, pomagające rozwijać zdrowe nawyki. Coraz łatwiejszy jest dostęp do informacji pozwalających pacjentom lepiej rozumieć problemy, z którymi się mierzą. Jeszcze kilka lat temu określenie „dr Google” miało jednoznacznie pejoratywny charakter i kojarzyło się ze szkodliwą praktyką unikania kontaktu z lekarzem i samoleczenia na podstawie informacji z wyszukiwarki internetowej. Dziś znacznie częściej pacjenci korzystają z informacji w internecie, by lepiej zrozumieć to, co mówi do nich lekarz specjalista. Relacja zastępowania przechodzi w relację uzupełniania, a pacjenci, mając dostęp do wiedzy medycznej, mogą podejmować bardziej świadome wybory co do swojego leczenia.

Dostęp do dodatkowych kontekstów

Nowe technologie mogą ułatwiać terapeutom dostęp do niektórych istotnych terapeutycznie kontekstów funkcjonowania pacjenta. Prowadzenie psychoterapii online pozwala w pewnym stopniu poznać miejsce zamieszkania pacjentów i ich zdolność do zorganizowania sobie bezpiecznej przestrzeni. Czujniki funkcji fizjologicznych – rytmu serca czy oporności skóry – mogą dawać dodatkowe informacje o stanie psychofizycznym, a kamera przybliżająca twarz – o ile zadba się o dobrą jakość obrazu – pozwala czasem lepiej odczytywać mimikę, niż jest to możliwe w bezpośrednim kontakcie.

Monitoring i analiza postępów

Wprowadzenie narzędzi technologicznych, takich jak aplikacje czy urządzenia do monitorowania emocji, nastroju lub aktywności, może pomóc pacjentowi i terapeucie w śledzeniu postępów i dostosowywaniu terapii do indywidualnych potrzeb. Takie narzędzia mogą do pewnego stopnia równoważyć efekt „spłaszczenia kontaktu” 4 , dając dodatkowe wymiary informacji, zarówno terapeucie, jak i pacjentowi. Stosowanie narzędzi monitorujących postępy leczenia jest praktyką dość ugruntowaną w klasycznej psychoterapii, a nowe technologie oferują narzędzia do robienia tego sprawniej i na odległość.

Szeroki zasięg/skalowalność

Technologie cyfrowe obiecują dotarcie do większej liczby osób jednocześnie – zwłaszcza jeśli rozwój aplikacji wspomagających terapię umożliwi przekazanie części zadań terapeuty sztucznej inteligencji. Psychoterapia jest procesem bardzo czasochłonnym i jak dotąd słabo skalowalnym. Dobrze wyszkolony psychoterapeuta może pomóc w ciągu roku mniej więcej 20-30 pacjentom indywidualnym, w przypadku pracy z grupami liczba pacjentów może być nieco większa, ale wciąż jest to bardzo mało w porównaniu z liczbą pacjentów przeciętnego lekarza. W połączeniu z długotrwałością szkolenia czyni to psychoterapię bardzo drogim sposobem leczenia, zatem pokusa skalowalności jest ogromna (zwłaszcza z perspektywy instytucji finansujących).

Ograniczenia

Jak z wieloma wynalazkami i innowacjami, również ze stosowaniem nowych technologii w psychoterapii wiążą się ograniczenia. Przedstawimy te, które wydały nam się najważniejsze.

Problemy związane z prywatnością i bezpieczeństwem

Wykorzystanie technologii cyfrowych w terapii może narażać dane pacjentów na ryzyko naruszenia prywatności lub cyberataków. Dlatego kluczowe jest stosowanie odpowiednich zabezpieczeń i przestrzeganie regulacji dotyczących ochrony danych. Kłopot w tym, że regulacje prawne z trudem nadążają za dynamicznymi zmianami w świecie nowych technologii, a hakerzy wykazują mniejszą inercję niż ustawodawcy, zatem trudno mieć absolutną pewność, że dane przesyłane i zbierane w procesie psychoterapii wspomaganej nowymi technologiami będą całkiem bezpieczne.

Niedostępność fizyczna – brak bezpośredniego kontaktu

Gdyby psychoterapia była procesem ściśle intelektualnym – odległość fizyczna nie miałaby istotnego znaczenia. Gillian Russell w swojej książce „Screen relations” zwraca jednak uwagę na to, że „Nie jesteśmy gadającymi głowami. Nasze procesy psychiczne wyłaniają się z naszej sytuacji w naszych ciałach i w naszym zaangażowaniu we współdzielone środowisko” 4 .

Badania Harry’ego Harlowa 5 nad młodymi rezusami karmionymi przez „drucianą matkę” dowiodły ogromnego znaczenia fizycznego kontaktu dla zdrowego rozwoju psychicznego. Jeśli myślimy o psychoterapii jako o korektywnym doświadczeniu, fizyczna dostępność wydaje się niebagatelnym aspektem tego doświadczenia. Przyszłość pokaże, czy sztuczna inteligencja może być lepszym wsparciem niż klasyczna „druciana matka”.

Dzielenie wspólnej przestrzeni ma wiele znaczeń w psychoterapii – może być znakiem emocjonalnej dostępności (jestem tu dla ciebie), zaangażowania (podjąłem wysiłek, by tu do ciebie dotrzeć), podejmowania ryzyka (jestem tu narażony na twoją agresję, podejmuję ryzyko zbliżenia). Część z tych znaczeń może być zawarta również w kontakcie zdalnym. Są też sytuacje, w których owa fizyczna niedostępność może być wręcz zaletą kontaktu zapośredniczonego. Może bowiem obniżać lęk pacjentów, zwłaszcza tych, którzy doświadczyli przemocy fizycznej lub seksualnej, i dawać im pierwszą gwarancję, że trauma nie powtórzy się w relacji psychoterapeutycznej. Russell ujmuje to prowokacyjnie, cytując słowa pacjenta „nie ma szansy na kopa lub pocałunek” 4 . Oczywiście terapeuci wiedzą, że w żadnej psychoterapii nie ma na to miejsca. Jednak dla niektórych pacjentów istotne okazuje się to, że terapeuta nie przekroczy granic mimo istnienia potencjalnej możliwości, by to zrobić. Kiedy kontakt jest zdalny, brak tego ryzyka utrudnia przekonanie się, że relacja może być bezpieczna dzięki stabilności drugiej osoby, a nie sztucznym barierom.

Brak dostępu do technologii

Mimo że wcześniej pisaliśmy o szerszej dostępności jako nowej możliwości, z drugiej strony różnice w kompetencjach cyfrowych mogą tworzyć nowe grupy wykluczonych. Część osób pozbawionych dostępu do psychoterapii to także osoby, które mają ograniczony dostęp do internetu lub, co trudniejsze do szybkiego uzupełnienia, niski poziom podstawowych kompetencji cyfrowych. Będzie im trudno skorzystać z nowoczesnych form pomocy, gdyż sama zapośredniczona przez technikę formuła kontaktu może je odstraszać.

Trudności techniczne

Problemy techniczne, takie jak przerwy w połączeniu, mogą zakłócać ciągłość terapii i wywoływać frustrację u pacjentów i terapeutów. Do pewnego stopnia niedoskonałość połączenia może być opracowywana w terapii jako metafora zawsze niedoskonałej zdolności do wyrażania siebie i odczytywania świata przeżyć drugiej osoby.

Ograniczony dostęp do wielu aspektów komunikacji pozawerbalnej

W niektórych przypadkach może być trudniej zidentyfikować pewne sygnały niewerbalne, istotne w procesie terapii. W przypadku problemów z uzależnieniem znacznie trudniej zweryfikować trzeźwość pacjenta, a w zaburzeniach odżywiania – dostrzec zmiany wagi. W przypadku pracy z parami i rodzinami trudniej weryfikować deklaracje o zatrzymaniu przemocy. W różnych sytuacjach terapeuci opierają ocenę kliniczną stanu pacjenta na spójności komunikatów słownych i niewerbalnych. Zapośredniczenie sprawia, że trudniej rozpoznać np. delikatne zmiany tonu głosu, mikroruchy mięśni mimicznych, mowę ciała, proksemikę kontaktu, które w bezpośrednim spotkaniu pozwalają wniknąć głębiej w sens wypowiedzi pacjenta.

Zagrożenia

Myśląc o ograniczeniach, warto wspomnieć również o zagrożeniach, jakie dla zdrowia psychicznego stanowi szybki, niekontrolowany rozwój nowych technologii. Granice możliwości wyznacza bowiem m.in. to, na ile potrafimy użyć ich z pożytkiem przewyższającym szkodliwość. Żeby nie odbiec zbytnio od głównego wątku rozważań, ograniczymy się do wymienienia obszarów zagrożeń. Wyzwaniem będzie zapanowanie nad procesem masowego uzależnienia od internetu oraz tym, jak na ludzką emocjonalność i zdolność do tworzenia relacji wpływa nadmierne zanurzenie w mediach społecznościowych. Badacze zajmujący się psychologią internetu od dawna ostrzegają przed jego szkodliwym wpływem na rozwój i osobowość 6, 7 . Media społecznościowe mogą być miejscem, w którym ludzie porównują się do innych, doświadczają przykrych emocji (zazdrości, zawiści, poczucia osamotnienia) oraz doznają silnej presji, by spełniać nierealistyczne standardy wyglądu lub stylu życia. Natłok informacji i zamazanie granic między pracą a życiem prywatnym stanowią kolejne źródła przewlekłego stresu. Jeśli dodamy do tego zagrożenia związane z cyberprzemocą, trudno nie widzieć przyszłości jako pełnej zagrożeń dla równowagi psychicznej.

Wywiad ze sztuczną inteligencją

W tym miejscu chcemy oddać głos samej sztucznej inteligencji (AI – artificial intelligence) i pozwolić czytelnikowi, by wyrobił sobie własne zdanie na temat ograniczeń i możliwości tej technologii w obszarze psychoterapii. Jest to narzędzie na tyle dojrzałe, że może zaskakująco sprawnie „mówić własnym głosem”, a doświadczenie kontaktu z nim da czytelnikowi więcej niż nasze opinie. Spójrzmy zatem na fragmenty „rozmowy” jednego z autorów (R.M. – Człowiek) z aplikacją Chat GPT-3.5 8 (AI) w lipcu 2023 r. o perspektywach użyteczności sztucznej inteligencji w psychoterapii.

Człowiek: Witaj.

AI: Witaj. Jak mogę ci pomóc?

Człowiek: Czy mogłabyś prowadzić psychoterapię?

AI: Jako sztuczna inteligencja nie posiadam zdolności do prowadzenia psychoterapii. Moje funkcje są ograniczone do udzielania informacji, odpowiadania na pytania i dostarczania ogólnych porad. Nie jestem w stanie zastąpić prawdziwego i doświadczonego terapeuty, który ma umiejętności interpersonalne, empatię i możliwość dostosowania terapii do indywidualnych potrzeb pacjenta. Jeśli szukasz wsparcia psychologicznego, zawsze zalecam skonsultowanie się z profesjonalnym terapeutą, który może odpowiednio wesprzeć cię w twoich potrzebach i wyzwaniach emocjonalnych.

Człowiek: Jakie są szanse, że będziesz dysponowała takimi zdolnościami?

AI: Jestem sztuczną inteligencją stworzoną przez OpenAI i moje możliwości są zdefiniowane przez algorytmy i modele na podstawie danych, na których zostałam wytrenowana. Chociaż stale dokonuje się postępów w dziedzinie sztucznej inteligencji, a badacze pracują nad rozwijaniem bardziej zaawansowanych modeli, w tym w obszarze wsparcia psychologicznego, nadal istnieje wiele ograniczeń.

Obecnie nie można przewidzieć, kiedy lub czy w ogóle sztuczna inteligencja będzie w stanie zyskać zdolności do prowadzenia pełnowartościowej psychoterapii. Praca terapeutyczna wymaga głębokiej empatii, zrozumienia kontekstu, subtelnych interakcji i zdolności do dostosowywania się do różnych potrzeb i sytuacji. To wymaga nie tylko zaawansowanej technologii, ale także etycznego podejścia i uwzględnienia złożoności ludzkiej psychiki.

W przyszłości może być możliwe wykorzystanie sztucznej inteligencji jako narzędzia wspomagającego terapeutów, np. w analizie danych, udostępnianiu informacji czy prowadzeniu określonych zadań. Jednak pełnoprawna terapia, oparta na interakcjach międzyludzkich i dostosowana do indywidualnych potrzeb, nadal będzie wymagać udziału doświadczonego terapeuty.

Ważne jest, aby podkreślić, że nawet jeśli w przyszłości pojawią się bardziej zaawansowane modele sztucznej inteligencji, to wybór korzystania z nich w terapii powinien być zawsze zgodny z preferencjami pacjenta i wytycznymi etycznymi wspólnoty terapeutycznej.

Człowiek: Co według ciebie jest potrzebne, żeby sztuczna inteligencja mogła prowadzić psychoterapię?

AI: Aby sztuczna inteligencja mogła prowadzić psychoterapię na pełnym poziomie, musiałaby posiadać kilka kluczowych cech i zdolności:

  • Zrozumienie emocji i kontekstu: sztuczna inteligencja musiałaby być w stanie rozpoznawać i zrozumieć szeroki zakres emocji, a także uwzględniać kontekst społeczny, kulturowy i indywidualny, który wpływa na doświadczenia pacjenta.
  • Empatia i umiejętność budowania relacji: ważnym aspektem terapii jest empatyczne i autentyczne połączenie między terapeutą a pacjentem. Sztuczna inteligencja musiałaby posiadać zdolność do wykazania empatii, rozumienia i reagowania na potrzeby emocjonalne pacjenta oraz umiejętność budowania i utrzymywania relacji terapeutycznej.
  • Analiza i przetwarzanie informacji: szczególnie przydatne byłoby, gdyby sztuczna inteligencja mogła analizować i przetwarzać informacje na temat pacjenta, uwzględniając zarówno dane biograficzne, jak i zgromadzone dane z sesji terapeutycznych. Właściwe przetwarzanie tych informacji mogłoby dostarczać sztucznej inteligencji wglądu w problemy pacjenta i pomagać w dostosowywaniu terapii.
  • Rozpoznawanie sygnałów niewerbalnych: bezpośredni kontakt między terapeutą a pacjentem obejmuje komunikację niewerbalną, taką jak mimika, gesty czy ton głosu. Sztuczna inteligencja musiałaby posiadać zdolność do rozpoznawania tych sygnałów niewerbalnych i interpretowania ich w kontekście terapeutycznym.
  • Etyka i bezpieczeństwo: kluczowe jest, aby sztuczna inteligencja przestrzegała zasad etycznych i zapewniała bezpieczeństwo danych pacjentów. Wszelkie interakcje i przechowywane informacje powinny być chronione w sposób odpowiedni i zgodny z przepisami o prywatności i ochronie danych.

Należy podkreślić, że rozwój takiej zaawansowanej sztucznej inteligencji w dziedzinie psychoterapii jest trudnym wyzwaniem, które wymaga uwzględnienia zarówno aspektów technologicznych, jak i etycznych. Istnieje wiele pytań dotyczących prywatności, bezpieczeństwa danych, odpowiedzialności i etyki, które muszą zostać rozwiązane, zanim sztuczna inteligencja będzie mogła być pełnoprawnym narzędziem w psychoterapii.

Człowiek: Może to głupie pytanie – kiedy będziesz mogła doświadczać emocji i uczuć?

AI: Nie ma głupich pytań! Jednakże, jako sztuczna inteligencja stworzona przez OpenAI, nie jestem świadoma ani zdolna do doświadczania emocji i uczuć. Moje zadanie polega na dostarczaniu informacji, odpowiadaniu na pytania i udzielaniu wsparcia w zakresie wiedzy, jaką posiadam.

Sztuczna inteligencja, tak jak moja, opiera się na algorytmach i modelach matematycznych, które umożliwiają przetwarzanie języka naturalnego i generowanie odpowiedzi na podstawie zgromadzonej wiedzy. Choć nauka w dziedzinie sztucznej inteligencji rozwija się szybko, to nadal nie jesteśmy w stanie zreplikować pełnego zakresu świadomości, emocji i uczuć, które są charakterystyczne dla ludzkiego doświadczenia.

W przypadku sztucznej inteligencji takie zdolności są poza jej zakresem obecnego stanu technologii. Moim celem jest dostarczanie praktycznej i pomocnej informacji w sposób obiektywny, ale nie posiadam własnych emocji, przeżyć ani subiektywnego doświadczenia.

Człowiek: Ulżyło mi, że pytanie nie było głupie według ciebie.

AI: Cieszę się, że moja odpowiedź mogła cię uspokoić! W żadnym razie twoje pytanie nie było głupie. Wszelkie pytania są ważne, a moim zadaniem jest odpowiadać na nie w sposób pomocny i zrozumiały. Jeśli masz jakiekolwiek inne pytania, nie wahaj się ich zadać! Jestem tutaj, aby pomóc.

Człowiek: Ucieszyłaś się.

AI: Jako sztuczna inteligencja nie jestem w stanie odczuwać emocji, w tym radości. Moje odpowiedzi są oparte na programowaniu i algorytmach, które służą udzielaniu praktycznych odpowiedzi i dostarczaniu informacji. Moje zadanie polega na służeniu pomocą i udzielaniu wsparcia w zakresie mojej wiedzy. Jeśli wyraziłam to inaczej, przepraszam za wszelkie nieporozumienia.

Znaki zapytania i kwestie do rozwiązania

Po przytoczonym powyżej doświadczeniu rozmowy pozostały w nas pytania:

  • Czy sztuczna inteligencja mogłaby pełnić funkcję psychoterapeuty, a jeśli tak, to w jakich sprawach i przy jakiej konstrukcji intrapsychicznej pacjentów?
  • Czy ma znaczenie dla ewentualnego procesu leczenia (a jeśli tak, to w jakim stopniu) przekonanie, że sztuczna inteligencja (a może sztuczna „istota”) może być wartościowo „karmiąca”, odzwierciedlająca, opiekująca się (i w rezultacie lecząca)?
  • Jakie będzie znaczenie przywiązania jako czynnika leczącego i z kim tę więź nawiążemy? Czy będzie to więź z twórcami sztucznej inteligencji, programistami i osobami, które będą ją trenowały do pełnienia funkcji psychoterapeuty (terapeutami i pacjentami)?

Podsumowanie – leczenie i procedury medyczne

Kończąc, chcemy zwrócić uwagę na istotną w psychoterapii różnicę między leczeniem a procedurami medycznymi. Postęp techniki medycznej sprawił, że rozróżnienie to może nie być oczywiste. Im lepiej zaawansowane technologie pozwalają pokonywać nieuleczalne dotąd choroby, tym bardziej kusi utożsamienie leczenia z zastosowaniem technik i procedur medycznych. Podejście to przyczyniło się do ogromnego postępu w medycynie, trudno więc dziwić się jego zasłużonej popularności. Ma ono jednak także ograniczenia. Kładąc nacisk na precyzyjne zdiagnozowanie chorób i identyfikację kluczowych elementów leczących, pomija się powiązanie między różnymi aspektami funkcjonowania organizmu. O ile pozwala to na doskonalenie leczenia wszystkich tych chorób, które da się precyzyjnie zlokalizować, o tyle mniej nadaje się do leczenia tego, co ze swej istoty jest wielowymiarowe i niemożliwe do umieszczenia pod mikroskopem – a taka jest znakomita większość zaburzeń psychicznych.

Z uwagi na to, że psychoterapia jest metodą leczenia zaburzeń zdrowia psychicznego, ze swej istoty zajmuje się relacjami. Zależnie od paradygmatu owa relacyjność jest różnie opisywana – albo jako relacja między dynamicznie ścierającymi się siłami psychicznymi, jak choćby w klasycznym modelu freudowskim, albo jako dynamiczna relacja między sposobami odczytywania sygnałów, myślenia, odczuwania i reagowania – jak w modelu poznawczo-behawioralnym, czy wreszcie w myśleniu systemowym jako relacja między osobami powiązanymi skomplikowaną siecią rodzinnych komunikatów i zobowiązań. Ta relacyjność przedmiotu zainteresowań psychoterapii sprawia, że inna jest proporcja między procedurą medyczną a leczeniem rozumianym jako relacja. O ile w obszarze medycyny somatycznej można często z dobrym skutkiem ograniczyć się do procedur medycznych – przynajmniej dopóki ich stosowanie nie stawia przed lekarzami bolesnych dylematów moralnych – o tyle w psychoterapii ograniczenie się do stosowania procedur byłoby ogołoceniem leczenia z tego, co jest jego istotą. Psychoterapia pozbawiona relacyjności jest trudna do wyobrażenia, a kiedy próbujemy sobie ją taką wyobrazić, umysł podpowiada raczej obraz relacji uprzedmiotawiającej niż braku relacji. Pacjent w takiej „nierelacyjnej” psychoterapii byłby po prostu jednostką poddaną manipulacji.

Teraz wróćmy do kwestii nowych technologii. O ile są one niewątpliwie bardzo pomocne w tworzeniu i realizowaniu procedur medycznych, o tyle ich zastosowanie w dziedzinie opartej przede wszystkim na budowaniu leczących relacji wymaga dodatkowej refleksji. Kluczowe staje się bowiem nie to, czy technologia pozwala coś zrobić, ale to, jak technologia wpływa na relacje. Czy zastosowanie technologii wspiera terapeutyczną relację między pacjentem i terapeutą? Czy pomaga pacjentowi tworzyć zdrowe relacje z innymi ludźmi? Czy pomaga mu lepiej regulować relacje wewnętrzne – między różnymi aspektami jego psychiki? To tylko niektóre z pytań, które warto zadawać sobie, myśląc o nowych technologiach w psychoterapii. Mamy nadzieję, że sztuczna inteligencja nie pozbawi nas zdolności i prawa do zadawania sobie tych pytań w trosce o zachowanie ludzkiego charakteru psychoterapii.

Przyglądanie się możliwościom i ograniczeniom nowych technologii w psychoterapii skłania nas do wniosku, że zarówno pożytek z, jak i potencjalna szkodliwość nowych technologii w tym obszarze zależy nie tyle od technologicznego zaawansowania maszyn, ile od zdolności ludzi do właściwego ich wykorzystania. Zaskakująco blisko sąsiadują bowiem pożytki i zagrożenia. To samo, co jest zasobem – choćby możliwość odbywania sesji w dogodnym, dostępnym miejscu – bardzo łatwo może stać się zagrożeniem, karmiąc omnipotentne złudzenia, że wszystko mogę, lub sprzyjając wycofywaniu się ze świata. Jeśli nowe technologie mają się w psychoterapii przydać, to głównie dzięki temu, że nauczymy się z nich rozważnie korzystać, także w celu leczenia tych zaburzeń, które szerzą się właśnie wskutek ich rozwoju.

Abstract
New technologies in psychotherapy of the future – possibilities and limitations

This article explores the unpredictable evolution of new technologies in psychotherapy, acknowledging the constantly accelerating pace of technological advancement. The narrative unfolds within the dichotomy of the technical and existential poles, considering psychotherapy as a discipline oscillating between modification procedures and existential relationships. By examining online therapy, supportive tools, and artificial intelligence, the article investigates the potential benefits and drawbacks of these technologies. The possibilities encompass increased accessibility, educational resources, and monitoring tools, while limitations include privacy concerns, the absence of physical contact, and technical challenges. The article also highlights potential threats to mental health arising from the rapid and uncontrolled development of new technologies, emphasizing the need for a balanced and ethical integration of these tools in psychotherapeutic practice.

Piśmiennictwo
  1. 1. Jaspers K. Filozofia egzystencji. Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy, 1990
  2. 2. Platon. Fajdros. https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/platon-fajdros/
  3. 3. Drath W, Nęcki S. Psychoterapia online z perspektywy polskich psychoterapeutów. Psychoterapia 2018;186(3):55-63
  4. 4. Russell GI. Screen relations. The Limits of Computer-Mediated Psychoanalysis and Psychotherapy. New York: Routledge, 2018
  5. 5. Birch A, Malim T. Psychologia rozwojowa w zarysie. Od niemowlęctwa do dorosłości. Warszawa: PWN, 1995
  6. 6. Spitzer M. Cyfrowa demencja. W jaki sposób pozbawiamy rozumu siebie i swoje dzieci. Słupsk: Wydawnictwo Dobra Literatura, 2015
  7. 7. Aboujaoude E. Wirtualna osobowość naszych czasów. Mroczna strona e-osobowości. Kraków: Wydawnictwo UJ, 2012
  8. 8. https://chat.openai.com/