Co znajdziesz w artykule?
Nie od dziś wiadomo, że pacjent zgłasza się do lekarza stomatologa w dużym stresie, bardzo często z bólem zęba, który przeważnie trwa już od pewnego czasu. Trudno się wobec tego dziwić, że strach przed dentystą i zabiegami stomatologicznymi (dentofobia) zajmuje dziesiąte miejsce na liście najczęściej występujących fobii (tuż za lękiem przed pająkami i lękiem wysokości).[1,2]. Aż u 9 na 20 osób myśl o dentyście wywołuje panikę, a przyczyną tej fobii jest nie tylko ból występujący podczas leczenia, lecz również zastrzyk znieczulający i wcześniejsze doświadczenia.
Na szczęście współczesna stomatologia w miarę upływu lat staje się bardziej przyjazna pacjentowi. Coraz więcej praktyk stomatologicznych oferuje na swoich stronach internetowych wykonywanie bezbolesnych zabiegów, czego później oczekują dobrze poinformowani i wyedukowani w ten sposób pacjenci, oceniając równocześnie jakość pracy dentysty głównie na podstawie bolesności wykonywanych przez niego iniekcji.[1]
Technika znieczulenia śródwięzadłowego lub więzadła ozębnej (PDL) z użyciem standardowej strzykawki została opisana na początku XX wieku (Guido, Fischer, Cassamani) i polegała na umieszczeniu igły na ślepo w szczelinie dziąsłowej, a następnie zagłębieniu jej w obręb więzadła ozębnej, które wypełnia przestrzeń między cementem a kością zębodołu. Jest to tzw. nietrepanacyjne znieczulenie śródkostne. Ta tradycyjna metoda wiązała się jednak z wieloma ograniczeniami i niedoskonałościami. Wykonywanie iniekcji na ślepo, konieczne niezwykle wysokie ciśnienie generowane w strzykawce, mogące prowadzić do uszkodzenia tkanek oraz wywołujące ból u pacjenta, a także niewielka objętość efektywnie podanego anestetyku doprowadziły do rozwoju technologii omijającej ograniczenia znieczulenia śródwięzadłowego. W 2006 roku opracowano system STA (Single Tooth Anesthesia), który zapewniał stałe monitorowanie ciśnienia wyjściowego podczas wszystkich etapów podawania znieczulenia w czasie rzeczywistym. Ponadto system ten umożliwia ograniczenie stosowanego ciśnienia maksymalnego oraz może wykryć spadek ciśnienia wynikający z przecieku obecnego podczas wykonywania iniekcji.
Spis treści
Wiele osób wciąż boi się dentysty. Jak wynika z badań amerykańskiego stomatologa prof. Stanleya Malameda – pacjenci bardziej niż samego borowania boją się znieczulenia, które ma ich uchronić przed bólem. Według jego obliczeń ok. 20-25 proc. wizyt jest odwoływanych w ostatniej chwili, z czego aż 90 proc. z powodu strachu przed zastrzykiem znieczulającym. Polskie statystyki potwierdzają te informacje. Z danych firmy FM Dental wynika, że aż 75 proc. Polaków ma negatywne wspomnienia z gabinetu