MT: Pełna diagnoza otyłości zdejmuje odium z prostego obżarstwa i braku aktywności fizycznej, które najczęściej przypisuje się pulchniejszym dzieciom?

I.K.-P.: Oczywiście że tak. Gdyby to było takie proste, że wystarczy mniej jeść i więcej się ruszać i gdyby to było zależne tylko od naszej prostej decyzji, nie mielibyśmy coraz liczniejszych rozpoznań choroby otyłościowej wśród dzieci i młodzieży. Niestety problem jest dużo bardziej złożony. Po pierwsze wcześniej wspomniane czynniki (takie jak rodzinna historia otyłości, epigenetyka, pierwsze lata życia) oraz historia odchudzania (np. głodówki, restrykcyjne diety) wpływają na nasz metabolizm i podstawową przemianę materii oraz na wydzielane przez nas hormony i neuroprzekaźniki. Nierzadko spotykamy dzieci z tej samej rodziny, rodzeństwo odżywiające się w podobny sposób, gdzie problem z nadmierną masą ciała ma tylko jedno z dzieci. Drugą kwestią są wszelkie aspekty psychologiczne – jedzenie pełni także wiele funkcji w naszym życiu poza funkcją odżywczą. Jemy pod wpływem emocji, z nudów albo ze względów społecznych, mamy różne poczucie sprawczości, różną wiarę we własne możliwości, odmienne doświadczenia i przede wszystkim różne szeroko pojęte zasoby (materialne, czasowe, wiedzę, wsparcie itp.). Wszystko to sprawia, że jakikolwiek proces zmiany znaczy dla nas coś innego i inny jest dla nas stopień trudności.

MT: Do czego może doprowadzić nadwaga/otyłość dziecka, jeśli nie wdroży się leczenia?

I.K.-P.: Do wszelkiego rodzaju powikłań kojarzących się nam głównie z osobami w starszym wieku. Tak naprawdę negatywny wpływ nadmiernej ilości tkanki tłuszczowej obejmuje wszystkie układy w naszym organizmie – może doprowadzić do rozwoju wcześniej już wspomnianego zespołu metabolicznego, cukrzycy typu 2, stłuszczenia wątroby, kamicy pęcherzyka żółciowego, nadciśnienia tętniczego oraz innych chorób układu sercowo-naczyniowego, takich jak przerost lewej komory serca, zawał serca bądź udar, ale także powikłań ortopedycznych (np. koślawość kolan), ginekologicznych (np. zespół policystycznych jajników, problemy z płodnością), pulmonologicznych (np. zespół bezdechów sennych). Otyłość jest też czynnikiem ryzyka wielu nowotworów, zwiększa ryzyko depresji, może wpłynąć na jakość i w konsekwencji istotnie skrócić nasze życie.

MT: Określenie wskaźnika masy ciała (BMI – body mass index) przeprowadzone u pediatry/lekarza rodzinnego można nazwać pierwszym krokiem, który powinien uruchomić proces diagnostyczny, a potem leczenie?

I.K.-P.: Zdecydowanie tak. Pomiar wzrostu i masy ciała u pediatry/lekarza rodzinnego, obliczenie BMI i w przypadku dzieci odniesienie do odpowiednich siatek centylowych jest zawsze punktem wyjścia – do rozmowy z rodzicem, dalszej diagnostyki i leczenia.

A.G.-K.: W obliczu narastającego problemu choroby otyłościowej również wśród dzieci i młodzieży w Polsce (a aktualne dane wskazują, że nawet 30-35% dzieci w wieku wczesnoszkolnym prezentuje nadmierną masę ciała) my jako specjaliści nie jesteśmy w stanie zadbać o wszystkich potrzebujących. Kluczowa jest współpraca z lekarzami POZ i szybkie reagowanie na pierwsze objawy nadmiernego przyrostu masy ciała u dziecka. Regularnie przeprowadzane bilanse zdrowia dziecka, z sukcesywnie nanoszonymi na siatki centylowe pomiarami wzrostu, masy ciała i wyliczonego BMI, pozwalają rozpoznać pierwsze momenty odchylania się od normy w rozwoju dziecka.

I.K.-P.: Z doświadczenia wiemy, że im szybciej (najlepiej jeszcze na etapie nadwagi, a nie już otyłości) dojdzie do interwencji, edukacji żywieniowej i na temat aktywności fizycznej, tym szybciej widać pozytywne efekty tej interwencji. W przypadku dziecka z dopiero rozwijającą się nadwagą czasami wystarczą jedna, dwie wizyty edukacyjne, zmiana nawyków i BMI dziecka wraca do prawidłowych wartości. Im historia otyłości dłuższa, tym zachodzą większe zmiany na poziomach hormonalnych i metabolicznych i tutaj często efekty nie są już tak spektakularne, a na pewno wymagają więcej czasu i zaangażowania, nierzadko też wsparcia farmakologicznego.

Medium 16656

MT. Który z tych etapów jest trudniejszym zadaniem – wyjaśnienie przyczyn choroby, czy długie, interdyscyplinarne leczenie?

I.K.-P.: Podstawą jest edukacja, edukacja i jeszcze raz edukacja – począwszy od edukowania rodziców jeszcze przed planowaniem ciąży, podczas ciąży, w pierwszych latach życia dziecka, poprzez każdy kolejny etap życia.

A.G.-K.: Powinniśmy skupić się przede wszystkim na działaniach prewencyjnych, których kluczowym elementem jest uświadamianie społeczeństwa na temat zachowań prozdrowotnych i szkodliwych dla zdrowia.

Natomiast jeśli pacjent trafia do nas już na etapie rozwiniętej choroby otyłościowej, istotne jest, aby był on zaangażowany w proces leczenia możliwie jak najbardziej, a często wyjaśnienie pewnych mechanizmów prowadzących do rozwoju choroby wzmaga motywację do podjęcia leczenia i ostatecznie terapia okazuje się w takich przypadkach bardziej skuteczna.

MT: Dziecko osiąga prawidłową wagę i opuszcza gabinet z zaleceniami na dalszy etap życia pod opieką rodziców?

IKP: Tak naprawdę każdy z nas powinien przestrzegać tych reguł i zaleceń do końca życia, a najlepiej przez całe życie, od początku. Pomocna może być tu reguła 80/20, która zakłada, że lepiej przestrzegać 80% zaleceń przez całe życie niż 100% przez krótki czas. W kontekście diety znaczy to, że 80% kcal, które spożywamy, pochodzi ze zdrowych, odżywczych, nisko przetworzonych produktów, a 20% kcal możemy przeznaczyć na spożycie produktów mniej idealnych, takich jak słodycze albo słona przekąska.

MT: Samorząd Województwa Wielkopolskiego na interdyscyplinarne diagnozowanie i leczenie choroby otyłościowej przeznacza blisko 4 mln zł. Pilotażowy program, nad którym czuwa Wielkopolskie Centrum Pediatrii (WCP), obejmuje również spotkania z rodzicami. To dobry początek?

A.G.-K.: Kwalifikacja do „Programu interdyscyplinarnego leczenia choroby otyłościowej u dzieci i młodzieży”, prowadzony przez nas wraz z grupą specjalistów z zakresu dietetyki, psychologii oraz fizjoterapii, z którą współpracujemy również na dalszych etapach opieki nad pacjentem, następuje podczas hospitalizacji dziecka w ramach Oddziału Dzieci Starszych 1 WCP.

Program sam w sobie nie zakłada wykonywania badań genetycznych, natomiast jeśli podczas kwalifikacyjnej hospitalizacji widzimy wskazania do poszerzenia diagnostyki o aspekty genetyczne, oczywiście kierujemy pacjenta na takie badania.

Ideą programu jest objęcie pacjenta opieką na wielu poziomach przez wspomniany interdyscyplinarny zespół specjalistów. Wiemy, jak złożoną chorobą jest otyłość i jak wymagający jest proces zmiany i dlatego także psycholog, dietetyk, fizjoterapeuta oraz lekarz, poprzez współpracę i regularną komunikację w zespole, opiekują się pacjentem w sposób holistyczny i zindywidualizowany. Program oparty na rocznej opiece nad pacjentem i jego rodziną zakłada comiesięczne wizyty u specjalistów w poradni oraz pobyt na oddziale rehabilitacyjnym, podczas którego dzieci w grupie rówieśniczej będą się uczyć, jak skutecznie podejmować aktywność fizyczną. Regularne wizyty mają wspierać pacjenta we wdrażaniu kolejnych zaleceń prozdrowotnych – w podejmowaniu kolejnych kroków w kierunku osiągnięcia pełni zdrowia.

Zdjęcia: archiwum prywatne, Zuberka/iStock/Getty Images Plus/Getty Images

Do góry