Blisko 9,5 tys. aptek przystąpiło do programu umożliwiającego realizację tzw. e-recept dzielonych w różnych placówkach. Oznacza to, że po dwóch tygodniach od uruchomienia nowej funkcjonalności uczestniczy w niej już ponad 80 proc. z około 11,5 tys. aptek ogólnodostępnych działających w Polsce.
Nowe rozwiązanie, uruchomione 1 lipca przez Centrum e-Zdrowia, pozwala pacjentom wykupić kolejne opakowania leku z tej samej e-recepty w innej aptece niż ta, w której rozpoczęli jej realizację. Dotychczas było to niemożliwe – pacjent musiał wrócić do tej samej placówki, nawet jeśli przebywał już w innej miejscowości lub apteka nie dysponowała pełnym zapasem leku.
Jak poinformował prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej dr Marek Tomków, do programu przystąpiło już blisko 9,5 tys. aptek. Dla porównania, po pierwszych szkoleniach gotowość do wdrożenia deklarowało około 5 tys. placówek, a w dniu uruchomienia systemu było ich 7,2 tys.
Zdaniem prezesa NRA tak szybki wzrost liczby uczestników pokazuje, że dobrowolny model wdrażania zmian przyniósł oczekiwane efekty.
– Dobrowolność działa lepiej niż bezwzględne terminy. Można przekonywać i wspierać dobre rozwiązania bez wprowadzania kar i nakładania obowiązków na wszystkich jednocześnie – podkreślił dr Marek Tomków.
Jak wyjaśnił, Naczelna Izba Aptekarska nie zabiegała o ustawowy obowiązek jednoczesnego wdrożenia funkcjonalności we wszystkich aptekach. W ocenie samorządu aptekarskiego umożliwienie kierownikom aptek podjęcia własnej decyzji o przystąpieniu do programu pozwoliło lepiej przygotować placówki do zmian i uniknąć problemów organizacyjnych.
Nowa funkcjonalność ma przede wszystkim ułatwić życie pacjentom. Dzięki niej osoby realizujące receptę na kilka opakowań tego samego leku nie muszą wracać do apteki, w której rozpoczęły wykup. Farmaceuci mogą natomiast kontynuować realizację e-recepty rozpoczętej w innej placówce, jeśli obie apteki uczestniczą w programie.
Według Centrum e-Zdrowia rozwiązanie powinno ograniczyć liczbę wizyt u lekarzy wyłącznie w celu uzyskania nowej recepty oraz zmniejszyć liczbę recept, które ostatecznie pozostają niezrealizowane.
Źródło: facebook.com/NaczelnaIzbaAptekarska