Katedra i Klinika Psychiatryczna Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego opublikowała stanowisko dotyczące diagnozowania i leczenia ADHD u dorosłych. Autorzy piszą o „dynamicznym wzroście rozpoznawalności ADHD w populacji polskiej” oraz o „coraz liczniejszych głosach klinicystów i doniesieniach naukowców o jego nadrozpoznawalności”. Apelują jednocześnie o zachowanie standardów diagnostycznych i terapeutycznych.
Autorzy stanowiska podkreślają, że objawy zaburzeń uwagi, nadruchliwości i impulsywności nie są charakterystyczne wyłącznie dla ADHD. Mogą występować m.in. w zaburzeniach lękowych i afektywnych, PTSD, zaburzeniach snu, zaburzeniach endokrynologicznych, uzależnieniach czy spektrum autyzmu. Dlatego – jak zaznaczają – konieczna jest pogłębiona diagnostyka różnicowa.
WUM wskazuje, że rozpoznanie ADHD powinno być stawiane zgodnie z kryteriami ICD lub DSM przez odpowiednio przygotowanego specjalistę, z uwzględnieniem diagnostyki różnicowej. Decyzja o farmakoterapii powinna natomiast uwzględniać obraz kliniczny, nasilenie objawów oraz zaburzenia współwystępujące.
Stanowisko jest wynikiem coraz częściej zgłaszanych wątpliwości w kwestii jakości diagnostyki ADHD u dorosłych. Polskie rekomendacje dotyczące diagnostyki i leczenia dorosłych z ADHD opublikowano w 2024 r., a w 2025 r. zostały zaktualizowane. Autorzy rekomendacji również podkreślają znaczenie diagnostyki różnicowej i konieczność uwzględniania współchorobowości. W aktualizacji z 2025 r. zwrócono ponadto uwagę na ryzyko nadużywania psychostymulantów.
Temat stał się szerzej publiczny także w związku z dostępnością leczenia farmakologicznego. W lutym 2024 r. Ministerstwo Zdrowia, odpowiadając na pytania dotyczące refundacji leków na ADHD dla dorosłych, argumentowało – jak relacjonował Medonet – że w tej grupie ADHD jest „nadrozpoznawane”. Wypowiedź ta wywołała sprzeciw części pacjentów i organizacji.
Ostrożniej ze stymulantami
Klinika zwraca również uwagę na bezpieczeństwo farmakoterapii. Autorzy stanowiska piszą, że zastosowanie leków stymulujących u osoby z błędnie rozpoznanym ADHD może prowadzić do „nasilenia objawów lękowych, zaburzeń snu, pogorszenia regulacji emocji i kontroli zachowania oraz potencjalnych powikłań somatycznych”.
WUM przypomina jednocześnie, że leki stymulujące są lekami pierwszego rzutu w wielu przypadkach ADHD, ale ich zastosowanie powinno być każdorazowo poprzedzone oceną korzyści i ryzyka. W niektórych sytuacjach – jak wskazują autorzy – uzasadnione może być zastosowanie leków niestymulujących, a u części pacjentów, szczególnie z łagodnym przebiegiem, psychoterapia ADHD może być leczeniem pierwszego wyboru lub elementem terapii skojarzonej.
W stanowisku czytamy także, że „leki psychostymulujące w leczeniu ADHD powinny być przepisywane wyłącznie w zakresie dawek terapeutycznych, wymienionych w Charakterystykach Produktu Leczniczego” i nie powinny być stosowane w bardzo wysokich dawkach.
WUM zwraca uwagę również na stosowanie psychostymulantów przez osoby bez ADHD w celach pozamedycznych. Autorzy piszą o „niepokojącym zjawisku używania leków psychostymulujących rekreacyjnie przez osoby bez objawów ADHD, między innymi ze względu na ich działanie euforyzujące”.
W tym miejscu stanowisko WUM różni się jednak od aktualnych rekomendacji PTP z 2025 r. PTP stwierdza, że psychostymulanty mają potencjał uzależniający, a ryzyko nadużywania i rozwinięcia uzależnienia zwiększa się przy stosowaniu silniejszych stymulantów, wyższych dawek oraz szybko działających postaci leków.
Katedra i Klinika Psychiatryczna WUM apeluje do lekarzy, psychologów, psychoterapeutów i mediów o odpowiedzialne przedstawianie ADHD, „unikanie zarówno nadmiernej medykalizacji, jak i bagatelizowania problemów zaburzenia” oraz przestrzeganie aktualnych rekomendacji dotyczących diagnostyki i leczenia.
Źródło: psychiatria.org.pl