Co znajdziesz w artykule?
Co roku ok. 35 tys. Polek z różnych wskazań przechodzi histerektomię. 90 proc. tych zabiegów odbywa się metodą przezbrzuszną, a tylko 10 proc. technikami małoinwazyjnymi, z czego niewiele ponad 5 proc. to najbardziej komfortowe dla pacjentek i niepozostawiające blizn procedury histerektomii przezpochwowej.
Prof. dr hab. med. Rafał Stojko, kierownik Oddziału Ginekologiczno-Położniczego w Szpitalu Bonifratrów w Katowicach, zapewnia, że histerektomia przezpochwowa jest nie tylko bezpieczna, nieokaleczająca i przyjazna dla operowanej kobiety, ale też tańsza niż operacje brzuszne. Profesor przytacza wyniki badań porównawczych, jakie zrobiono w jego klinice. Do badań użyto kart 300 pacjentek, operowanych pomiędzy styczniem 2015 roku a czerwcem 2016 roku – po 100 dla każdej z dróg operacyjnych. Analiza ujawniła, że przy metodzie przezpochwowej całkowity koszt operacji łącznie z leczeniem i pobytem w szpitalu mieścił się w kwocie 2572 zł, podczas gdy przy metodzie operacyjnej z cięcia brzusznego wynosił 3731 zł, a więc blisko 1200 zł więcej.
Choć wydaje się, że zasadniczym wskazaniem do histerektomii powinny być choroby onkologiczne, to te wskazania są ostatnimi spośród wielu. Najczęściej przeprowadza się ją z powodu mięśniaków macicy, z którymi trudno sobie poradzić leczeniem farmakologicznym, potem w przypadku nieprawidłowego krwawienia, niereagującego na leczenie zachowawcze, endometriozy i wypadania narządów płciowych, co budzi najwięcej kontrowersji.
– Okazuje się, że w Polsce bardzo wiele, o ile nie większość operacji