Co znajdziesz w artykule?
Stwierdzenie zgonu zakłócone strachem
● Stwierdzanie zgonu należy do jednych z prostszych czynności medycznych z punktu widzenia techniki ich wykonania. Obecnie dokonują tego wyłącznie lekarze, szczególnie pracujący w podstawowej opiece zdrowotnej lub pogotowiu ratunkowym.
● Osoba zmarła budzi jednak w kolegach klinicystach w najlepszym wypadku lekki niepokój, w skrajnych zaś paniczny strach. W tej sytuacji samo badanie zwłok jest często zaniedbywane lub przynajmniej wykonywane pobieżnie, bez należytej staranności.
● Dodatkowo przepisy regulujące te czynności powstały w innym systemie opieki zdrowotnej i są, łagodnie rzecz ujmując, trochę przestarzałe. Dają one również możliwość spychania obowiązku stwierdzenia zgonu na innego lekarza, który często wypełnia kartę zgonu, nie widząc zmarłego na oczy.
Spis treści
Przypadek I, czyli zabójstwo niemal doskonałe
Lekarz rodzinny został poproszony o stwierdzenie zgonu 80-letniej kobiety, którą rodzina znalazła martwą, we własnym łóżku. Staruszka mieszkała sama, ale była bardzo często, zwykle kilka razy dziennie, odwiedzana przez różnych członków rodziny.
Z uwagi na okres letni i wysokie temperatury oraz fakt, że zwłoki były przykryte kołdrą po szyję, rozpoczął się już proces gnilny, a ciało było zielonkawe i wydzielało charakterystyczny, nieprzyjemny zapach.