Po ponad 500 operacjach z wykorzystaniem systemu ROSA Klinika Ortopedii UCK WUM wdraża kolejną platformę robotyczną.

W Klinice Ortopedii, Onkologii i Traumatologii Narządu Ruchu Dorosłych i Dzieci UCK WUM rozpoczął pracę drugi system robotyczny wykorzystywany w endoprotezoplastyce stawów. Do zespołu dołączył MAKO 4 – najnowsza, czwarta generacja platformy robotycznej firmy Stryker. Program robotyki ortopedycznej w klinice rozwijany jest pod kierownictwem prof. Pawła Łęgosza, kierownika Kliniki. 

Pierwszy dzień: robotyczna endoprotezoplastyka

Pierwszego dnia przeprowadzono dwie całkowite endoprotezoplastyki stawu biodrowego z wykorzystaniem małoinwazyjnego dostępu przedniego. Zabiegi wykonywał prof. Paweł Łęgosz w asyście dr. hab. Ł. Pulika, dr. P. Gidzińskiego oraz dr. P. Stępniaka. Zespół wspierał merytorycznie dr Roman Grzybowski, pierwszy w Polsce użytkownik systemu MAKO, który podzielił się doświadczeniem we wdrażaniu tej technologii w chirurgii stawu biodrowego. Obie operacje przebiegły zgodnie z planem. Pacjenci rozpoczęli rehabilitację już następnego dnia, a około 24 godzin po zabiegu byli gotowi do opuszczenia szpitala.

Drugiego dnia trzy operacje

Drugiego dnia wykonano trzy operacje całkowitej endoprotezoplastyki stawu kolanowego z wykorzystaniem systemu MAKO. Operował dr hab. Ł. Pulik, w asyście prof. Pawła Łęgosza oraz dr. P. Stępniaka. Wsparcia merytorycznego udzielił prof. Dariusz Grzelecki z Otwocka, dzieląc się doświadczeniem w robotycznej endoprotezoplastyce stawu kolanowego. Wszystkie trzy zabiegi przebiegły zgodnie z planem. Pacjenci zostali wcześnie uruchomieni, a następnego dnia byli przygotowani do wypisu i kontynuowania rehabilitacji.

Robot w ortopedii działa inaczej

Robotyka ortopedyczna różni się od systemów wykorzystywanych m.in. w urologii, chirurgii ogólnej czy kardiochirurgii. W systemach takich jak da Vinci robot pełni przede wszystkim funkcję precyzyjnego manipulatora. Chirurg siedzący przy konsoli steruje instrumentami znajdującymi się w ciele pacjenta, a system przekłada jego ruchy na precyzyjne ruchy narzędzi operacyjnych.

W ortopedii zasada działania jest inna. MAKO łączy cyfrowe planowanie operacji, obrazowanie trójwymiarowe, nawigację śródoperacyjną, analizę biomechaniki oraz robotyczne ramię współpracujące bezpośrednio z chirurgiem. Przed zabiegiem, na podstawie tomografii komputerowej, powstaje trójwymiarowy model anatomii konkretnego pacjenta. Umożliwia on zaplanowanie rozmiaru i ustawienia implantów oraz zakresu przygotowania kości, z uwzględnieniem indywidualnych warunków anatomicznych.

W endoprotezoplastyce kolana system pozwala również na śródoperacyjną ocenę balansu więzadłowego i napięcia tkanek miękkich. Dzięki temu plan można dostosować do rzeczywistej biomechaniki stawu. W systemie zastosowano technologię haptyczną AccuStop, która tworzy wirtualną granicę obszaru operacyjnego. Chirurg nadal sam prowadzi narzędzie, a robot kontroluje jego położenie względem wcześniej zaplanowanego obszaru. Technologia pomaga w ten sposób zachować wyznaczone granice i precyzyjnie odtworzyć cyfrowy plan podczas operacji.

Robot tylko jest asystentem?

– „Od początku, kiedy rozwijaliśmy robotykę w naszej klinice, podkreślałem, że robot nie zastępuje chirurga. Dzisiaj jest jego niezwykle zaawansowanym asystentem. Dostarcza nam danych, pomaga zaplanować operację dla konkretnego pacjenta i umożliwia bardzo precyzyjne wykonanie tego planu. To człowiek podejmuje decyzje, prowadzi narzędzia i ponosi odpowiedzialność za operację” – mówi prof. Paweł Łęgosz, kierownik Kliniki Ortopedii, Onkologii i Traumatologii Narządu Ruchu Dorosłych i Dzieci UCK WUM.

– „Ale nie jestem przekonany, że zawsze tak będzie. Obserwując tempo rozwoju sztucznej inteligencji i współczesnej robotyki, trudno zakładać, że medycyna pozostanie poza tym procesem. Dzisiaj robot wykonuje to, co zaplanuje chirurg. Jutro może analizować obraz, dane pacjenta i przebieg operacji, proponować kolejne działania, a z czasem wykonywać część z nich autonomicznie”.

Zdaniem prof. Łęgosza kolejnym etapem rozwoju robotyki będzie nie tylko udoskonalanie mechaniki urządzeń, lecz także coraz głębsza integracja robotów ze sztuczną inteligencją.

– „Rozwój dużych modeli językowych pokazał, jak szybko systemy sztucznej inteligencji mogą analizować ogromne ilości informacji. Kolejnym krokiem są modele multimodalne, które będą jednocześnie interpretowały język, obraz, przestrzeń i wykonywaną czynność. Jeżeli połączymy takie rozwiązania z robotem, obrazowaniem medycznym, nawigacją oraz doświadczeniem zgromadzonym podczas tysięcy operacji, otrzymamy zupełnie nowy poziom możliwości”.

– „Obserwując rozwój współczesnej robotyki, w tym projektów humanoidalnych takich jak Optimus, trudno nie postawić pytania, czy podobna ewolucja nie nastąpi również w medycynie. W mojej ocenie pewien poziom autonomii robotów medycznych jest nieunikniony. Pytanie nie brzmi już wyłącznie: „czy robot będzie potrafił sam wykonać część operacji?”, lecz raczej: „kiedy będzie to wystarczająco bezpieczne, żebyśmy pozwolili mu to zrobić?”.

Rozwój autonomii będzie wymagał nie tylko rozwiązań technologicznych, lecz również nowych zasad odpowiedzialności i bezpieczeństwa.

– „To fascynujące, ale również trochę niepokojące. Kiedy maszyna przestaje być jedynie narzędziem, a zaczyna interpretować sytuację, proponować działanie lub wykonywać je autonomicznie, pojawiają się fundamentalne pytania: kto podejmuje ostateczną decyzję, kto odpowiada za błąd i gdzie powinna przebiegać granica autonomii? W tej dyskusji lekarze muszą uczestniczyć od samego początku”.

Ponad 500 operacji i dwie platformy robotyczne

Zespół kliniki łącznie ma już za sobą ponad 500 operacji wykonanych z wykorzystaniem systemu ROSA. Dostęp do dwóch różnych systemów robotycznych pozwala teraz rozwijać kolejne techniki operacyjne, porównywać rozwiązania technologiczne oraz prowadzić badania nad zastosowaniem robotyki w endoprotezoplastyce.

– „Nie zależy nam na technologii dla samej technologii. Chcemy świadomie porównywać różne systemy, rozumieć ich możliwości i ograniczenia oraz wykorzystywać je tam, gdzie rzeczywiście mogą zwiększać precyzję i personalizację leczenia pacjenta” – podkreśla prof. Paweł Łęgosz.

Robotyka ma również coraz większe znaczenie w dydaktyce. Jednym z zadań lliniki jest przygotowanie kolejnych pokoleń ortopedów do świadomego i odpowiedzialnego korzystania z nowych technologii oraz współpracy z inżynierami, informatykami i specjalistami zajmującymi się sztuczną inteligencją.

Interdyscyplinarna robotyka

Uruchomienie kolejnego systemu w Klinice Ortopedii wpisuje się w rozwój robotyki w całym Uniwersyteckim Centrum Klinicznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. W Szpitalu Klinicznym Dzieciątka Jezus, w Katedrze i Klinice Urologii Ogólnej, Onkologicznej i Czynnościowej WUM, działa system da Vinci XI, wykorzystywany do zaawansowanych małoinwazyjnych zabiegów urologicznych.

W sierpniu 2026 roku robotyka pojawiła się również w Klinice Chirurgii Dziecięcej, Urologii Dziecięcej i Pediatrii UCK WUM. Rozpoczęto tam operacje z wykorzystaniem modułowego systemu Versius. Pierwszymi wykonanymi przy jego użyciu procedurami były dwie cholecystektomie u dzieci.

Równolegle w Klinice Ortopedii rozwijane są dwie platformy robotyczne – ROSA i MAKO 4. W ramach jednego Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego funkcjonują zatem cztery różne systemy: da Vinci, Versius, ROSA i MAKO. Reprezentują odmienne koncepcje technologiczne i znajdują zastosowanie w różnych obszarach medycyny.

Jak podkreśla prof. Łęgosz, potencjałem UCK WUM jest nie tylko liczba urządzeń, lecz przede wszystkim różnorodność dostępnych technologii.

– „Jeżeli w jednej instytucji mamy kilka różnych systemów robotycznych, pracujących w różnych specjalnościach, nie powinniśmy myśleć o nich jako o osobnych urządzeniach. To naturalna podstawa do stworzenia interdyscyplinarnego Centrum Robotyki Medycznej UCK WUM – miejsca łączącego działalność kliniczną, badania naukowe, szkolenie lekarzy, inżynierię, analizę danych i rozwój sztucznej inteligencji” – mówi prof. Paweł Łęgosz.

Jak podkreśla, można fascynować się robotyką, sztuczną inteligencją i autonomią, ale ostatecznie technologia musi służyć pacjentowi. - „Naszym celem jest bezpieczna i precyzyjna operacja, szybka rehabilitacja oraz możliwie szybki powrót chorego do sprawności i codziennej aktywności. To pozostaje najważniejszym kryterium oceny każdej nowej technologii, którą wprowadzamy do Kliniki” – podsumowuje prof. Paweł Łęgosz.

Źródło: komunikat WUM

Foto: materiał prasowy WUM