Ministerstwo Zdrowia przekonuje, że przygotowana nowelizacja ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty ma uporządkować system szkolenia specjalizacyjnego i podnieść jakość kształcenia młodych lekarzy. Resort podkreśla również, że projekt był konsultowany ze środowiskiem medycznym i znajduje się obecnie na etapie konsultacji społecznych.
Teraz własne stanowisko opublikowało Porozumienie Rezydentów OZZL. Organizacja, reprezentująca lekarzy w trakcie specjalizacji, ocenia, że część proponowanych rozwiązań może przynieść skutki odwrotne od deklarowanych. Wśród najpoważniejszych zastrzeżeń wymienia ograniczenie możliwości zmiany miejsca szkolenia, zwiększenie zależności rezydentów od kierowników specjalizacji oraz przepisy, które – zdaniem lekarzy – mogą utrudniać łączenie specjalizacji z rodzicielstwem.
Choć rezydenci pozytywnie oceniają niektóre elementy projektu, m.in. odejście od jawnej bazy pytań na Lekarskim Egzaminie Końcowym, to w obecnym kształcie uznają całą nowelizację za nieakceptowalną.
Trudniej będzie zmienić miejsce specjalizacji
Jednym z głównych punktów sporu są przepisy dotyczące zmiany jednostki szkolącej. Obecnie lekarze odbywający specjalizację mogą, pod określonymi warunkami, przenieść się do innego ośrodka, zachowując miejsce rezydenckie. Projekt znacząco ogranicza taką możliwość.
Według Porozumienia Rezydentów nowe przepisy pozwolą na zachowanie rezydentury praktycznie tylko w dwóch sytuacjach: likwidacji jednostki szkolącej albo formalnego stwierdzenia przez wojewodę poważnych naruszeń praw pracowniczych lub istotnych problemów z realizacją szkolenia.
Rezydenci zwracają uwagę, że w praktyce lekarze decydują się na zmianę miejsca szkolenia nie tylko z powodów formalnych. Powodem bywają także mobbing, toksyczna atmosfera pracy, niska jakość kształcenia czy sytuacja rodzinna.
Organizacja wskazuje, że problem jakości szkolenia nie jest teoretyczny. Jako przykład podaje sytuację lekarzy specjalizujących się w psychiatrii. Według danych zebranych przez rezydentów 60 proc. szkolących się psychiatrów podczas dyżurów odpowiada za ponad stu pacjentów, a mniej niż połowa ma w tym czasie na miejscu specjalistę psychiatrii. Raport opisujący te problemy trafił do Ministerstwa Zdrowia jesienią ubiegłego roku.
Zdaniem autorów stanowiska ograniczenie możliwości zmiany miejsca specjalizacji może sprawić, że lekarze utkną w ośrodkach, które nie zapewniają odpowiednich warunków szkolenia.
Większa władza kierowników specjalizacji
Kontrowersje budzi także nowy mechanizm oceny lekarzy rozpoczynających specjalizację.
Projekt przewiduje, że po sześciu miesiącach szkolenia kierownik specjalizacji będzie oceniał predyspozycje lekarza do wykonywania danej specjalizacji. Negatywna ocena mogłaby skutkować zamknięciem drogi do ponownego rozpoczęcia szkolenia w tej samej dziedzinie.
Rezydenci zwracają uwagę przede wszystkim na brak procedury odwoławczej.
W ich ocenie stworzy to sytuację, w której pojedyncza decyzja przełożonego może mieć nieodwracalny wpływ na dalszą karierę lekarza. Szczególne obawy dotyczą specjalizacji zabiegowych, gdzie – jak wskazują przedstawiciele środowiska – już dziś zdarzają się konflikty związane z organizacją pracy i realizacją programu szkoleniowego.
Spór o staż podyplomowy
Kolejnym punktem spornym jest propozycja skrócenia stażu podyplomowego z 13 do 6 miesięcy.
Ministerstwo Zdrowia argumentuje, że część kompetencji powinna być zdobywana już podczas studiów medycznych. Rezydenci odpowiadają, że obecny system kształcenia praktycznego na wielu uczelniach nadal pozostawia wiele do życzenia.
W swoim stanowisku przywołują dane wskazujące, że znaczna część studentów kończących studia nie wykonywała samodzielnie podstawowych procedur praktycznych, takich jak pobranie krwi tętniczej czy szycie chirurgiczne. Ich zdaniem właśnie staż podyplomowy często stanowi ostatni etap, na którym młody lekarz może zdobyć takie doświadczenia pod nadzorem.
Lekarze zwracają również uwagę, że mimo skrócenia czasu trwania stażu projekt pozostawia bardzo szeroki zakres obowiązkowych zajęć i szkoleń. W ich ocenie rodzi to pytanie, czy program będzie możliwy do zrealizowania w praktyce.
Najwięcej emocji budzi rodzicielstwo
Najostrzejszy spór dotyczy jednak zmian związanych z ciążą i wychowywaniem dzieci.
Porozumienie Rezydentów twierdzi, że projekt odchodzi od obowiązujących obecnie rozwiązań, które pozwalają lekarkom w ciąży oraz rodzicom małych dzieci nie realizować części dyżurów bez konieczności ich późniejszego uzupełniania przez okres do dwóch lat.
Zdaniem organizacji wydłuży się droga do uzyskania specjalizacji przez osoby korzystające z uprawnień rodzicielskich.
Rezydenci ostrzegają, że nowe przepisy mogą skłaniać część młodych lekarzy do odkładania decyzji o posiadaniu dzieci. Wskazują przy tym, że specjalizację uzyskuje się zwykle dopiero po trzydziestym piątym roku życia, a więc w okresie, w którym wiele osób podejmuje decyzje dotyczące rodziny.
Ministerstwo Zdrowia zdecydowanie odrzuca jednak zarzuty o ograniczanie praw kobiet.
„Każda lekarka, która jest w ciąży lub wychowuje dziecko, zachowuje wszystkie prawa wynikające z Kodeksu Pracy. Projekt nowelizacji nie odbiera żadnego z tych uprawnień” – podkreśliła wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka.
Resort zaznacza również, że projekt nie wprowadza obowiązku „odrabiania dyżurów”, jak przedstawiają to krytycy zmian. Według Ministerstwa chodzi o zapewnienie realizacji pełnego programu szkolenia specjalizacyjnego.
– „Jeżeli lekarz lub lekarka przez określony czas nie wykonuje części obowiązków szkoleniowych, to nie zdobędzie tych samych doświadczeń praktycznych co osoba realizująca pełny program” – argumentuje resort.
Ministerstwo podkreśla, że jego obowiązkiem jest zagwarantowanie, iż każdy lekarz kończący specjalizację zdobył taki sam zakres doświadczeń klinicznych, niezależnie od płci czy sytuacji rodzinnej.
Egzamin specjalizacyjny też pod znakiem zapytania
Wątpliwości rezydentów budzi również propozycja ograniczenia ważności pozytywnie zdanego Państwowego Egzaminu Specjalizacyjnego do dwóch lat. Jeśli w tym czasie lekarz nie uzyska tytułu specjalisty, egzamin trzeba będzie powtórzyć.
Według Porozumienia Rezydentów termin ten może okazać się zbyt krótki dla osób korzystających z urlopów związanych z rodzicielstwem lub długotrwałych zwolnień lekarskich.
Ministerstwo odpowiada, że zmiana ma uporządkować system i przeciwdziałać sytuacjom, w których lekarze przez wiele lat pozostają formalnie w trakcie specjalizacji, zajmując miejsca szkoleniowe dostępne dla młodszych kolegów.
Projekt pozostaje obecnie na etapie konsultacji społecznych. Nie wiadomo więc, w jakim zakresie uwagi zgłaszane przez środowisko młodych lekarzy znajdą odzwierciedlenie w ostatecznej wersji przepisów.
Źródło: komunikat prasowy PR OZZL