Zabieg zastosowano u pacjenta z trwałym uszkodzeniem dolnej części splotu ramiennego.

Zespół Oddziału Traumatologii, Ortopedii i Chirurgii Ręki Ortopedyczno-Rehabilitacyjnego Szpitala Klinicznego im. Wiktora Degi Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu przeprowadził po raz pierwszy na tym oddziale szczególny rodzaj transferu nerwowego. Operację wykonali dr hab. n. med. Piotr Czarnecki, dr n. med. Michał Górecki oraz dr Marta Kazarców – poinformował szpital.

Pacjent miał trwałe uszkodzenie dolnej części splotu ramiennego i znaczną dysfunkcję ręki. Celem zabiegu było odtworzenie unerwienia mięśni odpowiadających m.in. za zginanie palców, a w konsekwencji – poprawa funkcji chwytnej ręki.

Nerwy przekierowane do innego mięśnia

Splot ramienny to sieć nerwów wychodzących z rdzenia kręgowego w odcinku szyjnym i piersiowym, które następnie unerwiają kończynę górną. Jego uszkodzenie może prowadzić do niedowładu lub porażenia ręki, zaburzeń czucia, a także przewlekłego bólu.

W ciężkich urazach, gdy bezpośrednia naprawa uszkodzonego nerwu lub jego rekonstrukcja z użyciem przeszczepu nie daje odpowiednich możliwości, jedną ze stosowanych metod jest transfer nerwowy. Polega on na wykorzystaniu sprawnego nerwu lub jego gałęzi jako „dawcy” i połączeniu go z uszkodzonym nerwem bliżej mięśnia, który ma zostać ponownie unerwiony. Takie rozwiązanie skraca drogę, którą muszą pokonać odrastające włókna nerwowe.

W poznańskim przypadku wykorzystano gałąź ruchową dla mięśnia ramienno-promieniowego i połączono ją z nerwem międzykostnym przednim (AIN). Ten ostatni odpowiada za unerwienie części mięśni przedramienia uczestniczących w zginaniu palców i kciuka.

Poważne uszkodzenie splotu

Urazy splotu ramiennego należą do ciężkich urazów nerwów obwodowych. Dlaczego dolne uszkodzenie splotu szczególnie utrudnia działanie ręki? Dolna część splotu obejmuje przede wszystkim korzenie C8 i T1. Jej uszkodzenie może pozostawić względnie dobrą funkcję barku, łokcia i nadgarstka, ale poważnie zaburzyć funkcję dłoni. Szczególnie problematyczne może być zginanie palców, a więc jedna z podstawowych funkcji potrzebnych do chwytania przedmiotów.

To właśnie dlatego rekonstrukcja funkcji ręki jest jednym z trudniejszych problemów w chirurgii splotu ramiennego. W literaturze opisano różne transfery nerwowe i ścięgniste, których celem jest odzyskanie zgięcia i wyprostu palców, opozycji kciuka czy czucia.

Na efekt trzeba poczekać

Transfer nerwowy nie przywraca funkcji ręki natychmiast po operacji. Po połączeniu nerwów włókna nerwowe muszą odrosnąć i ponownie unerwić mięśnie. Następnie pacjent musi nauczyć się wykorzystywać nowe połączenie nerwowe w codziennych ruchach.

Rehabilitacja po takich zabiegach jest długotrwała i często trwa ponad rok. Nie istnieje też jeden schemat postępowania odpowiedni dla wszystkich pacjentów – rehabilitacja zależy m.in. od rodzaju i poziomu uszkodzenia oraz zastosowanej rekonstrukcji.

Skuteczność rekonstrukcji zależy również od czasu, jaki upłynął od urazu - w wielu badaniach wcześniejsza operacja wiązała się z lepszymi wynikami ruchowymi, choć nawet późniejsza rekonstrukcja może przynieść korzyść w wybranych przypadkach.

W przypadku pacjenta operowanego w Poznaniu na ostateczny efekt trzeba będzie poczekać. Rezultat będzie można ocenić dopiero w toku regeneracji nerwu i rehabilitacji.

Źródło: orsk.pl