Niemal 6 mld zł stanowiły zobowiązania wymagalne, czyli nieuregulowane w terminie.

Zadłużenie publicznych szpitali jest wyższe, niż wynikałoby z danych dotyczących samych samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej (SPZOZ). Z analizy Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP), obejmującej także spółki z większościowym udziałem podmiotów publicznych oraz instytuty badawcze prowadzące działalność leczniczą, wynika, że w I kwartale 2026 r. zobowiązania ogółem sięgnęły 38 mld zł. 

Największą część tej kwoty stanowiły zobowiązania SPZOZ – 30,2 mld zł. Na spółki przypadło 4,73 mld zł, a na instytuty badawcze – 3,07 mld zł. 

Zobowiązania rosną szybciej niż rok wcześniej 

W ciągu roku łączne zobowiązania publicznych podmiotów leczniczych zwiększyły się o 5,70 mld zł, czyli o 17,6 proc. W porównaniu z poprzednim kwartałem wzrosły o 2,17 mld zł, czyli o 6,1 proc. 

Jeszcze szybciej zwiększała się wartość zobowiązań wymagalnych. Na koniec I kwartału wynosiła ona 5,96 mld zł – o 39,4 proc. więcej niż rok wcześniej i o 19,6 proc. więcej niż kwartał wcześniej. 

Zobowiązania wymagalne stanowiły 15,7 proc. wszystkich zobowiązań publicznych podmiotów leczniczych. Rok wcześniej było to 13,2 proc. Spośród 5,96 mld zł zobowiązań wymagalnych 892 mln zł przypadało na podmioty inne niż SPZOZ. 

Pełniejsze dane o zadłużeniu 

Dane o zobowiązaniach podmiotów leczniczych są gromadzone w Systemie Statystyki w Ochronie Zdrowia (SSOZ). Ministerstwo Zdrowia publikuje jednak regularnie dane dotyczące zadłużenia SPZOZ. 

Na wniosek FPP udostępniono dane obejmujące również podmioty lecznicze działające w formie spółek prawa handlowego z większościowym udziałem jednostek sektora publicznego oraz instytuty badawcze prowadzące działalność leczniczą. FPP uwzględniła je w aktualizacji Monitora Finansowania Ochrony Zdrowia. 

Według Federacji po uwzględnieniu tych grup łączna kwota zobowiązań jest o 25,8 proc. wyższa niż w statystyce obejmującej wyłącznie SPZOZ. 

– Szczególnie niepokoi dynamika zobowiązań wymagalnych, która w ostatnich kwartałach wyraźnie przyspiesza – komentuje Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich. Jego zdaniem potrzebne są zmiany systemowe, które zapewnią większą zgodność między skalą zadań a przychodami publicznego płatnika i zmniejszą presję na płynność finansową świadczeniodawców.

Problemy z płynnością widać także w konkretnych placówkach. Przykładem jest Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 1 PUM w Szczecinie, który w I kwartale 2026 r. wykazał 22,6 mln zł zobowiązań wymagalnych, choć wcześniej ich nie miał.  W sierpniu dyrekcja poinformowała pracowników (lekarzy, pielęgniarki, personel pomocniczy) o przesunięciach w terminach wypłat. O trudnościach szpitali z bieżącym regulowaniem zobowiązań wiosną 2026 r. alarmowały również organizacje reprezentujące szpitale powiatowe – wskazywały, że część placówek znalazła się w sytuacji zagrażającej utrzymaniu płynności finansowej.

Źródło: informacja prasowa FPP, szczecin.tvp.pl