Spis treści

W SKRÓCIE

W artykule przedstawiono praktyczny przegląd zagadnień dotyczących zwiększonego ryzyka występowania nowotworów złośliwych związanego z badaniami obrazowymi stosowanymi w medycynie. Lekarze podstawowej opieki zdrowotnej powinni posiadać podstawowe wiadomości na temat tego ryzyka. Z uwagi na zwiększone w ostatnim czasie zainteresowanie tym tematem należy oczekiwać, że pacjenci będą coraz częściej wyrażali obawy dotyczące tego rodzaju badań. Poza tym lekarze mogą przyczynić się do

zmniejszenia ryzyka związanego z promieniowaniem, rozważając je każdorazowo, gdy kierują pacjenta na badanie obrazowe. W artykule przedstawiono zwięźle korelacje między występowaniem nowotworów złośliwych a ekspozycją na niskie dawki promieniowania oraz dawki promieniowania związane z konkretnymi badaniami obrazowymi i ryzyko towarzyszące wykonywaniu powszechnie stosowanych badań radiologicznych.

Pewne grupy pacjentów są obarczone większym ryzykiem związanym z ekspozycją na promieniowanie, zatem kierując osoby z tych grup na badanie obrazowe, należy dokładnie rozważyć to ryzyko. Postęp technologiczny, jaki dokonał się w ostatnich latach, pozwolił na znaczną redukcję dawki promieniowania emitowanego w trakcie tomografii komputerowej, czego powinni być świadomi lekarze rozważający skierowanie pacjentów na to badanie.

Dawki promieniowania, na jakie narażeni jesteśmy podczas badań obrazowych, poddane zostały niedawno szczegółowym analizom w prasie medycznej oraz popularnej. Było to rezultatem doniesień na temat zwiększonego ryzyka rozwoju nowotworów złośliwych u osób poddanych badaniom obrazowym metodą tomografii komputerowej (TK), 1, 2, 3 jak również doniesień na temat zwiększonej ekspozycji na promieniowanie w trakcie badania tomograficznego przepływów w naczyniach mózgowych. 4 Berrington de Gonzalez i wsp. 3 oceniają, że 29 tys. przypadków przyszłych zachorowań na nowotwory złośliwe (około 2% nowotworów złośliwych rozpoznawanych w ciągu roku w USA) może być związanych z badaniem tomografii komputerowej wykonywanym w 2007 r. Wyniki te są zbieżne z wynikami badań Brennera i Halla, 1 którzy odsetek ten szacują na 1,5-2%. W artykule przedstawiono praktyczne informacje na temat zwiększonego ryzyka zachorowania na nowotwory złośliwe związanego z ekspozycją na promieniowanie podczas badań obrazowych, a także zasugerowano, jak lekarze mogą przyczynić się do jego zmniejszenia.

Dawki promieniowania

Dawka pochłoniętego promieniowania jonizującego, mierzona w grejach (Gy), określa ilość energii przyjętej przez jednostkę masy. Jednemu grejowi odpowiada energia 1 dżula pochłonięta przez jeden kilogram żywej materii. Ponieważ różne rodzaje promieniowania wywołują różne efekty biologiczne, w praktyce często posługujemy się pojęciem dawki równoważnej zamiast dawki pochłoniętej. Dawka równoważna odpowiada dawce pochłoniętej pomnożonej przez współczynnik wagowy promieniowania i jest wyrażana w siwertach (Sv). Ponieważ współczynnik wagowy promieniowania dla promieniowania rentgenowskiego i promieniowania γ wynosi 1,0, w przypadku badań radiologicznych stosowanych w medycynie 1 Gy jest równy 1 Sv. 5 Dawki promieniowania związane z badaniami obrazowymi wykorzystującymi promieniowanie jonizujące są zwykle wyrażane w milisiwertach (mSv). Dla przykładu roczna dawka promieniowania tła (głównie za sprawą radonu obecnego w domu) wynosi ok. 3 mSv. 6

Wzrost ryzyka zachorowania na nowotwory złośliwe związany z promieniowaniem jonizującym: dowody

Efekt biologiczny działania promieniowania rentgenowskiego i promieniowania γ jest wynikiem jonizacji. Jonizacja cząsteczek wody prowadzi do powstawania rodników hydroksylowych, które wchodząc w interakcje z DNA, powodują przerwanie ciągłości nici bądź uszkodzenie zasad; może również dochodzić bezpośrednio do jonizacji samego DNA. Choć większość uszkodzeń będących efektem promieniowania ulega niemal natychmiastowej naprawie, nieprawidłowa naprawa może być przyczyną powstawania mutacji punktowych, translokacji chromosomowych i fuzji genów, co wiąże się bezpośrednio z indukcją procesu karcynogenezy. 1 Uważa się, że proces ten jest przypadkowy (stochastyczny), co oznacza, że może wystąpić w razie różnego stopnia ekspozycji na promieniowanie, natomiast prawdopodobieństwo zwiększa się wraz ze wzrostem dawki promieniowania. Zwykle czas od ekspozycji do zachorowania na raka wynosi przynajmniej 5 lat, 3 a najczęściej jedną lub dwie dekady i więcej. 7

Większość dowodów na występowanie nowotworów złośliwych indukowanych promieniowaniem jonizującym pochodzi z badań czterech populacji: osób, które przeżyły wybuchy bomb atomowych w Japonii, osób narażonych na promieniowanie w związku z badaniami radiologicznymi, osób narażonych na promieniowanie w miejscu pracy oraz osób zamieszkujących w pobliżu źródeł promieniowania. 8 Najmocniejszych dowodów dostarczają oczywiście badania osób, które przeżyły bombardowanie atomowe. 9 Wynika z nich jasno, że dawka promieniowania >100 mSv zwiększa ryzyko rozwoju nowotworu złośliwego, 10 jednak poza przypadkami wielokrotnego wykonywania badań wykorzystujących dużą dawkę promieniowania (TK, badania izotopowe w kardiologii oraz złożone zabiegi interwencyjnej radiologii i kardiologii z zastosowaniem fluoroskopii) osiągnięcie tej dawki w krótkim czasie nie jest możliwe w trakcie badań obrazowych.

Bardziej kontrowersyjną kwestią jest ryzyko rozwoju nowotworu złośliwego przy dawkach 10-100 mSv, z jakimi mamy do czynienia w badaniach obrazowych, szczególnie w przypadku tomografii komputerowej. Pojedyncze badanie TK jamy brzusznej wiąże się z dawką ok. 10 mSv, więc pacjenci poddawani wielokrotnym badaniom bądź jednemu wielofazowemu badaniu przyjmują dawkę mieszczącą się właśnie w tym przedziale. Mieści się w nim również promieniowanie pochłaniane podczas typowych badań obrazowych z wykorzystaniem izotopów stosowanych w kardiologii. Wielu badaczy twierdzi, że wyniki badań w populacji ofiar bombardowań w Japonii oraz osób zawodowo narażonych na promieniowanie pokazują wzrost ryzyka zachorowania na nowotwory złośliwe przy dawce 10-100 mSv, 9, 11, 12 podczas gdy inni uważają, że nie ma dowodów na zwiększenie tego ryzyka przy dawce <100 mSv, a za obserwowaną zwiększoną zapadalność na nowotwory złośliwe wśród japońskich ofiar bombardowań, które pochłonęły dawki promieniowania w przedziale 10-100 mSv, odpowiedzialne jest promieniowanie neutronowe oraz inne czynniki. 13, 14

W przypadku dawek <10 mSv, w których mieści się dawka promieniowania związana z typowymi badaniami rentgenowskich oraz częścią badań izotopowych i badań tomografii komputerowej, nie ma żadnych bezpośrednich dowodów potwierdzających zwiększone ryzyko zachorowania na nowotwory złośliwe. Nie oznacza to jednak, że ryzyko nie jest zwiększone, gdyż nawet duże badania epidemiologiczne mogą nie mieć dostatecznej siły statystycznej, by wykryć wzrost ryzyka zachorowania przy niskiej dawce promieniowania jonizującego. 5

Biorąc pod uwagę niedostateczną liczbę bezpośrednich danych epidemiologicznych, ryzyko zachorowania na nowotwór złośliwy związane z niewielką dawką promieniowania bada się, używając modeli opartych na hipotezie liniowej bezprogowej (LNT – linear non-threshold theory). Zakłada ona, że wzrost ryzyka zachorowania na nowotwór złośliwy jest wprost proporcjonalny do dawki. Przy pomocy tego modelu ekstrapoluje się ryzyko związane z niskimi dawkami w oparciu o dowiedzione ryzyko związane z wysokimi dawkami promieniowania. Jednak niektórzy badacze kwestionują przydatność teorii liniowej bezprogowej 14 i uważają, że poniżej pewnego progu promieniowania karcynogeneza w ogóle przestaje być realnym problemem.

Pomimo pewnych kontrowersji, dotyczących wpływu niskich dawek promieniowania na ryzyko rozwoju nowotworu złośliwego, hipoteza liniowa bezprogowa jest powszechnie używana w ocenie tego ryzyka, ponieważ nie ma alternatywnych metod jego oceny. W opinii autorów tego artykułu badania epidemiologiczne bezpośrednio wskazują na zwiększone ryzyko zachorowania na nowotwory przy dawkach 10-100 mSv, w którym to przedziale mieszczą się dawki pochłaniane podczas tomografii komputerowej czy badań izotopowych stosowanych w kardiologii. Powszechnie przyjmuje się, że dawka 1 Sv (1000 mSv) wiąże się z 5% wzrostem ryzyka zgonu z powodu nowotworu złośliwego. 15, 16 Wynik taki uzyskano drogą ekstrapolacji liniowej zależności dla mniejszych dawek. Porównanie tej liczby z dawkami z tabeli pokazuje, że wzrost bezwzględnego ryzyka zwiększenia śmiertelności z powodu nowotworu złośliwego po jednorazowym badaniu radiologicznym jest bardzo niewielki, szczególnie w odniesieniu do ogólnego odsetka zgonów z powodu nowotworu złośliwego, wynoszącego 25%. 5

Dawki promieniowania pochłaniane w trakcie badań obrazowych stosowanych w radiologii

Dobrym sposobem, aby uświadomić sobie wielkość dawek pochłanianych w trakcie badań diagnostycznych, jest porównanie ich z uśrednionym naturalnym promieniowaniem tła (3 mSv/rok) (tab.). 2, 6, 17

Tabela. Porównanie dawek promieniowania związanych z badaniami obrazowymi z promieniowaniem tła

Badanie

Dawka promieniowania (mSv)b

Czas, w którym dojdzie do pochłonięcia ekwiwalentnej dawki promieniowania przez organizm eksponowany na promieniowanie tła

Tomografia komputerowa

Zatok

0,6

2 mies.

Głowy

2,0

8 mies.

Klatki piersiowej

7,0

2 lata

Klatki piersiowej (zatorowość płucna)

10,0

3 lata

Jama brzuszna i miednica

10,0

3 lata

Wielofazowe badanie TK jamy brzusznej i miednicy

31,0

10 lat

Zdjęcia RTG

Kończyny

0,001

<1 dzień

Klatki piersiowej

0,1

10 dni

Odcinka lędźwiowego kręgosłupa

0,7

3 mies.

Jamy brzusznej

1,2

5 mies.

Inne

Mammografia

0,7

3 mies.

Densytometria kości (DXA)a

0,001

<1 dzień

Medycyna nuklearna

Wentylacyjno-perfuzyjna scyntygrafia płuc

2,0

8 mies.

Scyntygrafia kośćca

4,2

1 rok i 4 mies.

Perfuzja mięśnia sercowego z użyciem technetu (99mTc)

12,5

4 lata

Fluoroskopia

Z doustnym podaniem barytu

1,5

6 mies.

Koronarografia

5-15

20 mies. – 5 lat

a DXA (dual-energy x-ray absorptiometry) – absorpcjometria rentgenowska dwuwiązkowa.

b Przedstawione dawki są dawkami skutecznymi, stosowanymi przez International Commission on Radiation Protection w celu oceny wpływu niewielkich dawek promieniowania jonizującego na zdrowie.5

Dawki promieniowania są czasem przedstawiane w postaci tzw. dawek wejściowych powierzchniowych. Dawki wejściowe powierzchniowe używane są przy klasycznych badaniach rentgenowskich: oszacowanie dawki w jednym punkcie wiązki pozwala na oszacowanie dawki narządowej i dawki skutecznej. W celu oceny ryzyka związanego z niskimi dawkami promieniowania jonizującego International Commission on Radiation Protection posługuje się pojęciem dawki skutecznej (effective dose). 5 Nie jest ona mierzona; jest to dawka wyliczana poprzez pomnożenie dawki, jaką otrzymuje eksponowany narząd lub tkanka, przez współczynnik wagowy tkanki. Ponieważ współczynnik wagowy tkanki może się zmieniać za sprawą nowych danych oraz nieustannego analizowania istniejących, również szacowane dawki skuteczne zmieniają się co pewien czas. Należy w tym miejscu zauważyć, że dawki te szacowane są dla osób dorosłych o typowej budowie ciała, więc w niektórych przypadkach mogą różnić się znacznie z powodu niestandardowej budowy pacjenta czy typu badania obrazowego. Szacunkowe dawki skuteczne służą przede wszystkim do ogólnej oceny ryzyka związanego z promieniowaniem, nie zaś do określania dokładnej dawki promieniowania związanej z danym badaniem radiologicznym. W przypadkach poszczególnych pacjentów mogą być w dużej mierze niedokładne.

Dane przedstawione w tabeli dają podstawę do wielu ciekawych spostrzeżeń. Tomografia komputerowa oraz niektóre badania izotopowe związane są ze znacznie większymi dawkami promieniowania niż klasyczne badania radiograficzne. Dawki promieniowania pochłaniane podczas TK oraz badań izotopowych mieszczą się w zakresie, który – jak dowiedziono w bezpośrednich badaniach epidemiologicznych – wiąże się ze zwiększonym ryzykiem zachorowania na nowotwory złośliwe. Należy w tym miejscu zauważyć, że wyniki ostatnio prowadzonych badań pokazują, że dawka promieniowania pochłonięta w trakcie TK może różnić się znacznie w zależności od ośrodka, w którym wykonywano badanie. 2 Dawki promieniowania związane z klasycznymi badaniami radiograficznymi mieszczą się w zakresie bezpiecznym; nie ma wyników badań epidemiologicznych, które wskazywałyby, że zwiększają one ryzyko zachorowania na nowotwory złośliwe (choć jeśli hipoteza liniowa bezprogowa jest słuszna, to może istnieć bardzo niewielki wzrost tego ryzyka). Zdjęcia RTG kręgosłupa i jamy brzusznej wiążą się z pochłanianiem znacznie większych dawek promieniowania niż RTG klatki piersiowej i kończyn.

Kolejnym sposobem obrazowego przedstawienia ryzyka związanego z promieniowaniem podczas badań obrazowych jest porównanie go z ryzykiem związanym z sytuacjami, z którymi mamy do czynienia w życiu codziennym. I tak: dawki promieniowania pomiędzy 0,1-1,0 mSv zwiększają dodatkowo ryzyko zgonu w takim samym stopniu, co przelot samolotem pasażerskim na trasie długości 4500 mil [ok. 7200 km – przyp. red.], podczas gdy ryzyko wynikające z pochłonięcia dawki 1-10 mSv jest znacznie większe i można je porównać z ryzykiem związanym z przejechaniem 2000 mil [ok. 3200 km – przyp. red.] samochodem. 5

Zmniejszanie dawki promieniowania

Redukcję dawek promieniowania jonizującego można osiągnąć na trzy sposoby. Po pierwsze, można w ogóle zrezygnować z wykonania badania. Decyzję taką należy oprzeć na właściwej ocenie wskazań do przeprowadzenia konkretnego badania, wnikliwej analizie wyników dotychczas wykonanych badań, które być może rozwieją wątpliwości kliniczne, oraz indywidualnej ocenie każdego pacjenta pod kątem czynników zmniejszających lub zwiększających ryzyko związane z napromieniowaniem. Po drugie, badanie można zastąpić innym badaniem, które nie wykorzystuje promieniowania jonizującego. Po trzecie, można użyć mniejszej dawki promieniowania w przypadku danej techniki obrazowania.

Powinna być bezwzględnie przestrzegana zasada, by wszelkie badania obrazowe, szczególnie te potencjalnie szkodliwe dla pacjenta, wykonywać tylko w przypadku wyraźnych wskazań. Choć bezwzględne ryzyko związane z wykonaniem jakiegokolwiek pojedynczego badania obrazowego jest niewielkie, może być ono istotne klinicznie w sytuacji, gdy korzyść kliniczna z wykonania tego badania jest jeszcze mniejsza bądź nieokreślona. Dla przykładu korzyść z badania tomografii komputerowej całego ciała u pacjenta bez objawów klinicznych nie została określona. Ryzyko napromieniowania związane z tym badaniem (a także ewentualnymi kolejnymi badaniami kontrolnymi) może być znaczące, jeśli weźmie się pod uwagę niepewne korzyści z jego wykonania oraz dodatkowy element obciążający, jakim jest wynik fałszywie dodatni i nadrozpoznawalność. W sytuacjach, gdy musimy ocenić stosunek ryzyka do korzyści, pomocne może być oparcie decyzji na wytycznych postępowania w konkretnych sytuacjach klinicznych (można wspomagać się w tym celu specjalnym oprogramowaniem). 18 W jednym z badań klinicznych wykazano, że w pojedynczym uniwersyteckim centrum aż w 26% przypadków z punktu widzenia wytycznych EBM nie było wystarczających wskazań do wykonania w trybie ambulatoryjnym badań TK i tomografii rezonansu magnetycznego (MRI). 19 Wśród nich wyniki dodatnie uzyskano w 24%, podczas gdy w grupie pacjentów, w której – jak oceniono – rzeczywiście istniały wskazania do wykonania omawianych badań, odsetek wyników dodatnich wyniósł 58%. W sytuacji gdy lekarz kierujący nie jest pewien, które z dostępnych badań byłoby najodpowiedniejsze w konkretnej sytuacji klinicznej, powinien skonsultować się z radiologiem.

Przy podejmowaniu decyzji o skierowaniu pacjenta na badanie obrazowe należy zapoznać się z wynikami dotychczas wykonanych badań obrazowych, ponieważ czasem pozwala to uniknąć dodatkowego badania bądź zastąpić wcześniej rozważane badanie innym, np. badaniem celowanym na konkretną okolicę, z użyciem mniejszej dawki promieniowania. Ocena wykonanych uprzednio badań umożliwia również wyliczenie skumulowanej dawki pochłoniętego do tej pory promieniowania jonizującego, co ma nieraz decydujący wpływ na decyzję o przeprowadzeniu kolejnych badań. W jednym z niedawnych badań wielu pacjentów z przewlekłymi i nawracającymi schorzeniami, takimi jak kolka nerkowa, skumulowana skuteczna dawka promieniowania w ciągu 3 lat wyniosła ponad 50 mSv.

Z jeszcze większą ostrożnością należy podchodzić do wykonywania badań związanych ze stosunkowo dużymi dawkami promieniowania u młodszych pacjentów i kobiet w ciąży, osób z wysokim wskaźnikiem masy ciała (BMI – body mass index), TK klatki piersiowej u kobiet oraz u wszystkich pacjentów poddawanych wielofazowemu badaniu tomografii komputerowej. Z drugiej strony, biorąc pod uwagę stosunkowo długi (10-20 lat i więcej) 7 okres pomiędzy ekspozycją a ewentualnym zachorowaniem na nowotwór złośliwy, ryzyko napromieniowania nie powinno ograniczać decyzji o wykonaniu badania u pacjentów ciężko chorych i w bardzo zaawansowanym wieku.

Dyskusja na temat ekspozycji na promieniowanie jonizujące u kobiet w ciąży ze względów oczywistych przekracza ramy tego artykułu, należy jednak przypomnieć, że narażenie na promieniowanie jonizujące w okresie płodowym może powodować rozwój nowotworów złośliwych w wieku dziecięcym, zaburzenia dojrzewania lub śmierć płodu, małogłowie, opóźnienie rozwoju umysłowego oraz malformacje organów wewnętrznych. 21 Badania radiologiczne głowy, szyi, klatki piersiowej oraz dystalnych części kończyn matki mogą być przeprowadzane przy bardzo niewielkim ryzyku dla płodu. Choć bezwzględne ryzyko dla płodu wynikające z pojedynczego badania obrazowego w obrębie jamy brzusznej czy miednicy matki jest małe, to nie powinno się wykonywać tych badań obrazowych, jeśli jest możliwość wykonania badania alternatywnego.

U młodszych pacjentów ryzyko związane z działaniem promieniowania jonizującego jest znacznie większe, ponieważ ze względu na dłuższy pozostały oczekiwany czas życia rozwój nowotworu złośliwego indukowanego promieniowaniem jest u nich bardziej prawdopodobny. Dla przykładu Smith-Bindman i wsp. 2 oceniają, że w porównaniu z 40-latkami ryzyko rozwoju nowotworu złośliwego indukowanego promieniowaniem jest dwukrotnie wyższe u 20-latków, zaś o połowę niższe u 60-latków. Badaniem tym nie objęto dzieci, należy jednak pamiętać, że występuje u nich dodatkowe ryzyko, ponieważ są one nawet 3-4-krotnie bardziej wrażliwe na promieniowanie jonizujące niż dorośli. 1, 5

Przyjmuje się, że ryzyko u kobiet poddawanych badaniom radiologicznym klatki piersiowej jest wyższe niż u mężczyzn z uwagi na dodatkowe ryzyko rozwoju raka piersi oraz wysoki wskaźnik zachorowań na raka płuc. 3 Smith-Bindman i wsp. 2 oceniają, że u jednej na 270 kobiet poddawanych w wieku 40 lat badaniu koronarograficznemu przy użyciu tomografii komputerowej dojdzie do rozwoju raka, podczas gdy u mężczyzn u jednego na 600.

Pacjenci z wysokim BMI często otrzymują większą dawkę promieniowania. Im grubsza obrazowana tkanka, tym większa penetracja promieni rentgenowskich jest konieczna, by uzyskać odpowiednią jakość obrazu, co w oczywisty sposób wiąże się ze wzrostem dawki pochłoniętej. Dawka skuteczna przy wykonywaniu rentgenogramów i badań fluoroskopowych może być u tych osób znacznie większa. 22, 23 W przypadku badań tomografii komputerowej otyłość znacznie ogranicza możliwości zastosowania technik redukujących dawkę promieniowania. Jeśli pacjenci ci badani są przy użyciu tej samej techniki, co pacjenci z mniejszym BMI, to przy suboptymalnej dawce promieniowania uzyskane obrazy często opisywane są jako „ziarniste” lub „zaszumione”. Nawet jeśli zwiększona zostanie dawka promieniowania, to u pacjentów z bardzo wysokim BMI zakłócenia będą w znacznym stopniu obniżać jakość uzyskiwanych obrazów. Wiele technik stosowanych w celu zmniejszania dawki promieniowania podczas badania TK wiąże się niestety z większą ilością szumu na uzyskanych obrazach. U osób z niskim bądź prawidłowym BMI techniki te mogą być stosowane bez istotnego pogorszenia jakości obrazu, jednak u osób otyłych stosowanie ich wyklucza praktycznie możliwość uzyskania dobrej jakości obrazów, ponieważ u pacjentów z wysokim BMI nawet przy klasycznych dawkach zakłócenia (szum obrazu) są już dość znaczne. Niestety pacjenci otyli nie są również dobrymi kandydatami do badań ultrasonograficznych. Alternatywę dla nich stanowi obrazowanie metodą rezonansu magnetycznego, jednak osoby bardzo otyłe mogą wymagać badania MRI w systemie otwartym, a takie aparaty oferują zwykle niższą jakość otrzymanych obrazów. Należy w tym miejscu zaznaczyć, że otyłość nie wpływa praktycznie na dawkę promieniowania stosowaną w badaniach izotopowych. 24

W badaniu wielofazowym TK ten sam narząd skanowany jest kilka razy w kolejnych fazach dystrybucji środka kontrastującego. Na przykład w wielofazowym badaniu wątroby narząd ten może być skanowany nawet 4 razy. W porównaniu ze standardową tomografią komputerową badanie wielofazowe odznacza się wyższą wykrywalnością i lepszym obrazowaniem morfologii zmian patologicznych w wątrobie. Z drugiej jednak strony, jak wykazali Smith-Bindman i wsp., 2 dawki promieniowania pochłaniane w trakcie wielofazowej tomografii komputerowej są niemal czterokrotnie wyższe niż w przypadku klasycznej jednofazowej TK. Badanie MRI jest dobrą alternatywą dla wielofazowej TK, ponieważ charakteryzuje się taką samą bądź nawet większą dokładnością diagnostyczną. 25, 26 Informacje na temat tego, w których przypadkach wielofazowa TK może być zastąpiona przez MRI, można uzyskać u radiologa.

Lekarz zlecający wykonanie badania może przyczynić się do zapewnienia jak najmniejszej dawki promieniowania, kierując pacjenta do konkretnego, wybranego ośrodka. Smith-Bindman i wsp. 2 wykazali, że różnica w dawce promieniowania pochłanianej w trakcie tego samego badania TK wykonywanego w różnych ośrodkach jest średnio 13-krotna. Trudno jest lekarzowi kierującemu określić, które ośrodki dysponują urządzeniami radiologicznymi zapewniającymi najmniejsze dawki promieniowania. Istotne jest, by przed skierowaniem pacjenta do konkretnej pracowni upewnić się, że posiada ona akredytację American College of Radiology, gdyż uzyskanie jej wiąże się z okresowymi badaniami dawek promieniowania 27 i niejako wymusza stosowanie w tej pracowni wszelkich modyfikacji pozwalających na zmniejszenie dawek promieniowania. Kolejnym ważnym czynnikiem, który należy zawsze brać pod uwagę, jest stosowanie przez daną pracownię adaptacyjnej statystyczno-iteracyjnej metody rekonstrukcji obrazu (ASIR – adaptive statistical iterative reconstruction), 28 która umożliwia istotną redukcję dawek promieniowania. Ta stosunkowo nowa metoda rekonstrukcji obrazu pozwala na uzyskanie obrazów z mniejszą ilością zakłóceń, co w wielu przypadkach wiąże się ze zmniejszeniem dawki promieniowania koniecznej do wykonania badania TK. Techniki umożliwiające zmniejszenie dawek promieniowania redukują istotnie ryzyko związane z napromieniowaniem. Przykładowo: u 40-letniej kobiety, poddanej koronarografii metodą klasycznej tomografii komputerowej, ryzyko rozwoju raka przy typowej dla tego badania dawce 20 mSv wynosi 1:270, podczas gdy zastosowanie metody ASIR (w połączeniu z innymi dostępnymi technikami umożliwiającymi redukcję dawki promieniowania) pozwala na zmniejszenie dawki do 1 mSv. 29 Obecnie tylko nieliczne ośrodki zainwestowały w sprzęt umożliwiający zastosowanie ASIR oraz pozostałych metod redukowania dawek promieniowania, jednak skłonność do takich inwestycji stale się zwiększa za sprawą coraz liczniejszego napływu pacjentów kierowanych przez lekarzy do ośrodków dysponujących wspomnianymi technikami.

Wnioski

Podstawowe wiadomości na temat ryzyka związanego z napromieniowaniem jonizującym są niezbędne, by odpowiedzieć na pytania i obawy dotyczące tych zagadnień wyrażane przez pacjentów. W większości przypadków korzyści wynikające z wykonania badania przeważają nad ewentualnym ryzykiem rozwoju nowotworu złośliwego i ryzyko związane z badaniem obrazowym nie ogranicza postępowania diagnostycznego. Jednak w niektórych przypadkach ryzyko związane z promieniowaniem powinno być pierwszoplanową kwestią przy rozważaniu postępowania. Należy pamiętać, że lekarze kierujący pacjentów na badania mogą również przyczynić się do zmniejszenia wspomnianego ryzyka, zalecając wykonanie tego badania w ośrodkach, gdzie stosowane są techniki umożliwiające redukcję dawek promieniowania jonizującego.

Komentarz

Podczas lektury komentowanego artykułu nasuwa się kilka pytań w kontekście przypisywanej Hipokratesowi zasady „Primum non nocere”. Po pierwsze, jaki rodzaj obrazowania radiologicznego wybrać, aby nie zaszkodzić pacjentowi, a jednocześnie uzyskać informację diagnostyczną, która pomoże w ustaleniu prawidłowego rozpoznania i wyborze odpowiedniej terapii? Po drugie, czy kierować pacjentów na badania radiologiczne i izotopowe stosowane m.in. w kardiologii, skoro niektóre wyniki badań epidemiologicznych wyraźnie pokazują znaczący wzrost ryzyka zachorowań na nowotwory złośliwe przy dawkach z zakresu 10-100 mSv? Po trzecie, czy na co dzień w diagnostyce radiologicznej wykorzystuje się możliwości ograniczania dawki pochłoniętej, jakie dają współczesne aparaty rentgenowskie oraz skanery TK? Po czwarte, czy badania, w których stosowana jest duża dawka promieniowania jonizującego (np. wielorzędowa tomografia komputerowa), mogą być zastąpione w niektórych przypadkach rezonansem magnetycznym?

Współczesna medycyna wymaga dobrej współpracy pomiędzy lekarzami kierującymi na badania a specjalistami diagnostyki obrazowej. Jest to także współpraca multidyscyplinarna, a jej efekty, w większości przypadków pozytywne, widoczne są w trakcie procesu terapeutycznego. Wybór badania obrazowego, w tym badania z zastosowaniem promieniowania rentgenowskiego, powinien być konsultowany z radiologiem (zawsze jeżeli badaniu poddawana jest osoba przed ukończeniem 18. r.ż.). To podstawowa zasada, jaką lekarze zlecający wykonanie badań obrazowych powinni się kierować w codziennej praktyce. Informacja o wielkości dawki pochłoniętej może czasami skłonić do zastąpienia badania radiologicznego innym, mniej obciążającym dla pacjenta. W aktualnym piśmiennictwie nie ma wyników badań epidemiologicznych, które wskazywałyby jednoznacznie, iż wykonywanie klasycznych zdjęć RTG, np. klatki piersiowej czy kośćca, zwiększa ryzyko zachorowań na nowotwory złośliwe. Lekarze kierujący nie powinni obawiać się o skutki uboczne np. zdjęcia RTG klatki piersiowej w projekcji PA, skoro dawka pochłonięta w takim badaniu wynosi około 0,1 mSv.

Powinni się jednak zastanowić nad wykonaniem badania tomografii komputerowej czy też badania izotopowego, którego dawka pochłonięta w zależności od typu badania kształtuje się w przedziale około 10-100 mSv (według opinii autora artykułu badania epidemiologiczne wskazują na bezpośredni związek pomiędzy promieniowaniem jonizującym a wzrostem ryzyka zachorowania na nowotwory złośliwe). Wielkość dawki pochłoniętej jest oczywiście różna i zależy od masy ciała oraz od tego, jaki protokół badania zastosowano i czy uwzględniono techniczne możliwości redukcji dawki promieniowania jonizującego (sterowanego m.in. poziomem szumów, mAs i napięciem lampy). Znaczącą redukcję dawki promieniowania jonizującego w badaniach tomografii komputerowej serca można uzyskać np. dzięki zastosowaniu w badaniu CoroCT u młodych pacjentów protokołu prospektywnego, zamiast retrospektywnego. Różnica pomiędzy wymienionymi protokołami badania polega na tym, iż w przypadku tego pierwszego, czyli prospektywnego, radiolog poprzez modyfikację warunków akwizycji (mAs, kV) może zaplanować wykonanie badania tomografii komputerowej serca w taki sposób, aby całkowita dawka pochłonięta była jak najmniejsza. Oczywiście warunkiem podstawowym w wyborze i zastosowaniu protokołu prospektywnego jest obecność miarowego, zatokowego rytmu serca u badanego pacjenta. Bardzo istotne przy podejmowaniu decyzji o skierowaniu pacjenta do dalszej diagnostyki jest zapoznanie się z wynikami dotychczas wykonanych badań radiologicznych, co pozwala m.in. na wyliczenie skumulowanej dawki pochłoniętego do tej pory promieniowania.

Z większą rozwagą niż do tej pory lekarze kierujący na badania obrazowe z wykorzystaniem promieniowania jonizującego powinni podchodzić do dzieci, młodzieży i osób z wysokim BMI. Według danych z piśmiennictwa nie ma aktualnie dowodów na to, iż otyłość wpływa na konieczność zwiększenia dawki promieniowania jonizującego stosowanego w pracowniach izotopowych. Szczególną ostrożność zaleca się w przypadku wykonywania tomografii klatki piersiowej u kobiet, wielofazowego badania tomografii komputerowej czy też tomografii komputerowej całego ciała u chorych ze szpitalnych oddziałów ratunkowych. W związku ze stosunkowo długim okresem pomiędzy ekspozycją a ewentualnym zachorowaniem na nowotwór złośliwy (wynoszącym około 10-20 lat) ryzyko napromieniowania nie powinno ograniczać decyzji o wykonaniu badania radiologicznego u osób ciężko chorych i w podeszłym wieku. Wykonywanie badań tomografii komputerowej u osób w podeszłym wieku wiąże się z pewnymi trudnościami technicznymi, szczególnie w pracowniach wyposażonych w wolno pracujące skanery, które np. podczas badania klatki piersiowej wymagają zatrzymania oddechu na kilkanaście sekund. Brak możliwości wstrzymania oddechu na tak długi czas, powoduje powstawanie artefaktów oddechowych, które w znacznym stopniu obniżają wartość diagnostyczną badania. Problem jest dużo mniejszy w przypadku skanerów wielorzędowych, które do wykonania tego typu badania potrzebują znacznie krótszego czasu.

Alternatywą dla badań obrazowych wykorzystujących promieniowanie jonizujące jest przede wszystkim obrazowanie metodą rezonansu magnetycznego. Zastosowanie tej metody, pomimo znacznego postępu technologicznego, jest nadal ograniczone i możliwe w wybranych przypadkach. Niestety ta metoda diagnostyczna nie może być stosowana u osób, u których implantowano rozrusznik serca (przeciwwskazanie bezwzględne). Względnym przeciwwskazaniem do badania rezonansu magnetycznego jest obecność sztucznej zastawki serca, klipsów naczyniowych oraz metalowych implantów ortopedycznych: sztucznych stawów, drutów, śrub i stabilizatorów. W tych przypadkach wymagane jest dostarczenie do pracowni radiologicznej pełnej dokumentacji dotyczącej leczenia operacyjnego, z określeniem typu zastosowanego implantu, daty jego produkcji oraz materiału, z jakiego został wykonany.