
Krótki komentarz Allan i wsp. dotyczący rosnącej liczby doświadczeń z przezczaszkową stymulacją mózgu w leczeniu depresji przenosi naszą uwagę w stronę niestrudzonych poszukiwań biologicznych metod leczenia, tyleż obiecujących, co i zastanawiających – jak wielkiej inflacji uległo kliniczne pojmowanie depresji i jak trudno jest przy takiej skali problemu wytyczyć granicę, poza którą „dobre słowo” terapeuty trzeba zastępować interwencją skierowaną bezpośrednio na neurony.
Brown i wsp. przedstawiają wyniki badania opisującego realia stosowania tzw. nakazu przymusu leczenia w środowisku, formuły prawnej umożliwiającej w Szkocji przymusowe leczenie w warunkach opieki środowiskowej. Sprawa jest istotna, od kiedy skądinąd słuszna liberalizacja zasad postępowania bez zgody dopuszcza pozostawienie bez pomocy wielu osób cierpiących i nieradzących sobie z zaburzeniami, których stan nie spełnia prawnych przesłanek hospitalizacji bez zgody, a którzy jednak sami nie są w stanie rozeznać potrzeby leczenia.
Niezwykle interesujące jest metaanalityczne studium Leuchta i wsp. porównujące wyniki badań empirycznych (spełniających kryteria EBM) nad skutecznością leków psychotropowych i leków stosowanych w wielu innych dziedzinach medycyny wobec reprezentatywnych dla nich poważnych chorób somatycznych. To interesujące studium sugeruje, że często odczuwany przez psychiatrów kompleks niższości, a także pokutujący wśród kolegów niepsychiatrów stereotyp o mniejszej skuteczności naszego farmakologicznego wyposażenia, nie ma mocnego oparcia w rzeczywistości. Przy okazji autorzy zwracają uwagę na kilka aspektów opracowań metaanalitycznych, które – jak się wydaje – nakazują ostrożność w interpretowaniu ich wyników i sugerują, że ranga opartych na nich „dowodów” nie jest ani ponadczasowa, ani niezawodna.
Gupta i wsp. zestawili w interesującym przeglądzie kilkanaście rzadziej diagnozowanych, mniej typowych zespołów otępiennych towarzyszących rzadkim chorobom zwyrodnieniowym, naczyniowym i zakaźnym. Warto je sobie przypomnieć dziś, w czasach, gdy choroba opisana przez Alzheimera stała się, zwłaszcza w odbiorze publicznym, niemal synonimem otępienia.
Zachęcając do uważnej lektury tego zeszytu Psychiatrii po Dyplomie, zapraszam do kontynuowania kontaktu ze współczesną psychiatrią, jej doświadczeniami, osiągnięciami i kontrowersjami także w roku przyszłym. Życzę Wam radosnych świąt Bożego Narodzenia, by nadchodzący czas okazał się czasem spełniania nadziei także na łatwiej dostępny, lepiej zorganizowany oraz bardziej skuteczny i godziwy system lecznictwa psychiatrycznego. Dla wszystkich potrzebujących.
Jacek Wciórka
od redakcji