Co znajdziesz w artykule?
W jednym z artykułów w „Medical Tribune Stomatologia” („Skuteczny lider zespołu – czym jest przywództwo sytuacyjne i jak przekłada się na działanie kliniki?”, „MTS” 10/2019) pisaliśmy o zarządzaniu sytuacyjnym, zwracając uwagę na fakt, że w przypadku pracownika, który znajduje się na wysokim poziomie umiejętności, niezbędne jest zastosowanie stylu zarządzania opartego na zachowaniach wspierających. Na czym to jednak polega? Na przysłowiowym klepaniu po plecach? Absolutnie nie. Jednym z przejawów stosowania przez szefa stylu wspierającego jest użycie w codziennym zarządzaniu metod coachingowych. O tym, czym tak naprawdę są i czy warto je stosować w gabinecie, piszemy dzisiaj.
Jak szef wspiera pracownika w rozwoju
1. Rozmowy prowadź w partnerskim tonie. Pracownik musi mieć jasność, że grasz z nim do jednej bramki.
2. Zadawaj pytania, szczególnie otwarte (niezaczynające się od „czy?”), które w efekcie prowadzą do refleksji, zmian i wypracowywania nowych sposobów działania pracownika.
3. Zaangażuj pracownika w proces ustalania celu, zaplanuj z nim rozmowę na ten temat. Cel ten powinien być konkretny, mierzalny, ambitny, ale możliwy do osiągnięcia oraz osadzony w czasie.
4. Pracownik powinien zgadzać się z celem postawionym przez przełożonego i, jeśli czuje taką potrzebę, wprowadzić w nim korekty.
5. Wykonuj notatki, które ułatwią ci udzielanie pracownikowi informacji zwrotnej. Przekaz ten powinien być wspierający.
6. Pracownik powinien mieć jasność odnośnie do tego, że może popełniać błędy i nadal uzyskiwać wsparcie od swojego szefa.
7. Zapytaj pracownika, co sprawiało mu największy kłopot, co z perspektywy czasu zrobiłby inaczej i jakiej pomocy jeszcze potrzebuje.
Spis treści
- Co z tym coachingiem?
- Jak szef wspiera pracownika w rozwoju
- Podstawowe etapy coachingu
- Zaangażować pracownika w proces ustalania celu
- Zobaczyć własny wpływ na zaistniałą sytuację
- Proces obserwacji
- Informacja zwrotna to nie krytyka
- Lista działań bez gotowych rozwiązań
- Wartościowy wgląd
- Podsumowanie – czy coaching jest dobry na wszystko?
Z pojęciem coachingu spotkał się prawie każdy z nas. Nie każdy jednak wie, że wywodzi się ono ze sportu. Jako pierwsi zastosowali tę metodę trenerzy amerykańskich tenisistów w latach 70. XX wieku. Okazało się, że podejście, w którym sportowcy mają skupiać się nie tylko na wynikach, ale także na pokonywaniu wewnętrznych barier, zaczęło przynosić bardzo dobre rezultaty. Stąd już krótka droga prowadziła do biznesu. Coaching na początku osiadł na stałe w USA, a potem zadomowił się w pozostałych