W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Lublinie przeprowadzono dwie pneumonektomie z wykorzystaniem systemu da Vinci.

Jak poinformowało Centrum Edukacyjne Robotyki Operacyjnej (CERO), w lubelskim Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego wykonano dwie pneumonektomie robotyczne, czyli operacje polegające na usunięciu całego płuca. Wskazaniem w obu przypadkach było miejscowe zaawansowanie nowotworu.

Pneumonektomia należy do najbardziej obciążających zabiegów w torakochirurgii. Rozważa się ją przede wszystkim wtedy, gdy nie można uzyskać radykalności onkologicznej za pomocą mniej rozległej resekcji. Usunięcie całego płuca wiąże się z istotnym ryzykiem powikłań oddechowych i sercowo-naczyniowych, dlatego kwalifikacja do zabiegu wymaga szczegółowej oceny zaawansowania choroby oraz rezerwy czynnościowej pacjenta.

– Wycięcie całego płuca to rozległy zabieg, który wykonuje się w ostateczności, gdy nie ma możliwości zaoszczędzenia części narządu. Wskazaniem u dwojga naszych pacjentów było miejscowe zaawansowanie choroby nowotworowej. Wykorzystanie dostępu robotycznego w takich przypadkach jest rzadkością w skali światowej ze względu na wysoki stopień trudności technicznej oraz konieczność usunięcia wyciętego narządu przez niewielkie otwory w powłokach ciała. System robotyczny pozwala jednak na niezwykle precyzyjne preparowanie tkanek w sąsiedztwie dużych naczyń krwionośnych oraz dokładne usunięcie węzłów chłonnych, przy minimalnej utracie krwi – wyjaśnia w komunikacie CERO dr n. med. Mariusz Kędra z Oddziału Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej z Pododdziałem Chirurgii Klatki Piersiowej.

Wypis w czwartej dobie

Według informacji CERO każda z operacji trwała około dwóch godzin. Dostęp małoinwazyjny pozwala uniknąć rozległego cięcia klatki piersiowej i rozwierania żeber, koniecznych w klasycznej torakotomii. Może to ograniczać dolegliwości bólowe związane z dostępem operacyjnym i ułatwiać wczesną mobilizację chorego.

Jak wyjaśnia dr Mariusz Kędra, dostęp małoinwazyjny w sposób zasadniczy redukuje dolegliwości bólowe. Pacjenci byli pionizowani i uruchamiani już w dobie operacji, a następnego dnia samodzielnie chodzili. Obydwaj opuścili szpital w czwartej dobie po zabiegu. Podczas wizyty kontrolnej, dziesięć dni po wypisie, byli wydolni oddechowo i bez problemu chodzili po schodach. Obecnie pozostają pod stałą opieką onkologiczną.

160 operacji klatki piersiowej

CERO podaje, że od rozszerzenia działalności o torakochirurgię w sierpniu 2025 r. w lubelskim ośrodku wykonano 160 operacji w obrębie klatki piersiowej, w tym 140 lobektomii i zabiegów resekcji guzów śródpiersia. Ośrodek realizuje również operacje łączone, obejmujące m.in. jednoczasowe usuwanie zmian w płucach i nadnerczach we współpracy z chirurgami onkologicznymi.

– Konsekwentnie poszerzamy zakres świadczeń medycznych realizowanych w asyście robotów chirurgicznych. Doświadczenie zespołu pozwala na podejmowanie coraz bardziej złożonych wyzwań klinicznych – podsumowuje Piotr Matej, dyrektor szpitala.

W planach zespołu są kolejne procedury robotyczne, w tym wielospecjalistyczne operacje guzów przełyku. 

Jak często rozpoznaje się raka płuca w Polsce?

Według danych Krajowego Rejestru Nowotworów z 2023 r. zarejestrowano 21 045 nowych zachorowań na raka płuca w Polsce. Nowotwór rozpoznano u 12 254 mężczyzn i 8791 kobiet. W tym samym roku odnotowano 22 155 zgonów z jego powodu. 

Rak płuca pozostaje jednym z najczęściej diagnozowanych nowotworów złośliwych w Polsce i główną przyczyną zgonów nowotworowych. Według danych KRN odpowiadał w 2023 r. za 12,6 proc. zachorowań na nowotwory złośliwe u mężczyzn i 9,2 proc. u kobiet.

Źródło: cero.szpital.lublin.pl, onkologia.org.pl