Na blok operacyjny Kliniki Otolaryngologii i Chirurgii Onkologicznej Głowy i Szyi 5 Wojskowego Szpitala Klinicznego z Polikliniką SP ZOZ w Krakowie trafił nowy laser CO₂ włoskiej firmy Deka. Urządzenie zostało zakupione ze środków Krajowego Planu Odbudowy (KPO).
Laser CO₂ jest stosowany w chirurgii krtani od ponad 50 lat. Pierwsze kliniczne doświadczenia z jego wykorzystaniem w chirurgii krtani opublikowali w 1972 roku M. Stuart Strong i Geza J. Jako. Technologia rozwijała się następnie wraz z udoskonalaniem sposobów prowadzenia i sterowania wiązką.
Jak informuje krakowski szpital, w jego Klinice Otolaryngologii i Chirurgii Onkologicznej Głowy i Szyi operacje w obrębie krtani z wykorzystaniem lasera CO₂ wykonywane są od ponad 15 lat.
CO₂ i laser diodowy w jednym
Jak tłumaczy w komunikacie opublikowanym przez szpital płk rez. dr n. med. Paweł Dobosz, kier. Kliniki Otolaryngologii i Chirurgii Onkologicznej Głowy i Szyi, urządzenie to „2 w 1”, ponieważ oprócz typowego generatora promienia CO2, laser wyposażony jest również w moduł diodowy. Ponadto laser posiada również specjalne przenośniki wiązki CO2 przy pomocy której możemy operować poprzez kanał roboczy giętkiego endoskopu wprowadzanego przez nos.
Laser CO₂ ma długość fali 10,6 μm i jest silnie pochłaniany przez wodę obecną w tkankach. Dzięki temu jego energia może być wykorzystywana do precyzyjnego cięcia i odparowywania tkanek, z ograniczeniem głębokości oddziaływania. Ta właściwość jest jednym z powodów, dla których technologia od lat znajduje zastosowanie w chirurgii krtani.
Precyzyjne usuwanie zmian
Według szpitala nowe urządzenie daje również możliwość wykorzystania dodatkowego kształtu wiązki laserowej.
– Nowy laser pozwala nam na wykorzystanie dodatkowego kształtu wiązki laserowej, co ma znaczenie w konkretnych zabiegach. Dotychczas dysponowaliśmy kształtami służącymi głównie do cięcia lub odparowywania tkanek – mówi cytowany w komunikacie laryngolog Jakub Robak. – W tym urządzeniu dysponujemy również kształtem sfery (trójwymiarowej kuli), która doskonale sprawdza się w usuwaniu powierzchownych zmian, bez uszkodzenia prawidłowych tkanek położonych głębiej.
Nowoczesne systemy laserowe pozwalają także na bardzo precyzyjne sterowanie parametrami wiązki. Jak podaje szpital, elektronika i oprogramowanie urządzenia umożliwiają dawkowanie energii w bardzo krótkich impulsach oraz precyzyjne prowadzenie wiązki.
Moduł diodowy w praktyce
Drugim źródłem energii w nowym urządzeniu jest laser diodowy. Szpital planuje wykorzystywać go m.in. w wybranych zabiegach wykonywanych w znieczuleniu miejscowym.
– Ponadto moduł lasera diodowego będziemy wykorzystywać do operowania w znieczuleniu miejscowym. Już dzisiaj na podobnej zasadzie używamy lasera światła niebieskiego. Laser diodowy, w niektórych przypadkach, pozwala osiągnąć lepsze efekty, ponieważ nie tylko zamyka naczynia odżywiające chorą tkankę, ale również od razu ją odparowuje. Jego działanie możemy wykorzystać np. w przypadku masywnych brodawczaków tchawicy, znacznie ograniczających jej światło – zaznacza Jakub Robak.
W przypadku laserów diodowych sposób oddziaływania na tkanki zależy m.in. od długości fali i jej pochłaniania przez określone składniki tkanki. Lasery tego typu są stosowane w różnych procedurach laryngologicznych, ale ich zastosowanie nie zastępuje automatycznie innych technik laserowych.
Laser w chirurgia robotowa
Nowe urządzenie ma być w przyszłości wykorzystywane również podczas operacji robotowych. Umożliwia to system przenoszenia wiązki energii za pomocą falowodu.
Jak tłumaczy dr Dobrosz, dzięki przenośnikom wiązki energii, laser ten również będzie wykorzystywany w chirurgii robotowej. – Wiązka lasera będzie aplikowana falowodem (przenośnikiem) bezpośrednio przez ramię robota. Pierwsze takie zabiegi chcemy wykonywać po przenosinach do nowego budynku Centralnego Bloku Operacyjnego – dodaje dr Dobosz.
Możliwość prowadzenia wiązki przez elastyczny falowód jest istotnym rozwinięciem klasycznych systemów CO₂, które wymagały bezpośredniego toru optycznego. Rozwój technologii umożliwił wykorzystanie lasera również w procedurach, w których dostęp do operowanego obszaru jest trudniejszy.
Jak podkreśla dr Dobosz, rozwój laryngologii zmierza w kierunku coraz bardziej precyzyjnych i małoinwazyjnych metod leczenia, których celem jest nie tylko kontrola choroby, ale także możliwie najlepsze zachowanie funkcji ważnych dla pacjenta, jak mowa, głos, połykanie czy słuch. Nowy laser zakupiony dzięki KPO pozwala właśnie na takie działanie.
Źródło: facebook.com/5wszk