Rezydenci publikują dane o zarobkach z 321 placówek i odpowiadają politykom

 Wydarzenia wokół Szpitala Południowego w Warszawie sprowokowały wypowiedzi przedstawicieli rządu na temat struktury wydatków szpitali. 

Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda mówiła w ostatnich dniach, że „dzisiaj niektóre szpitale pokazują, że nawet 100 proc. ich budżetu przeznacza się na wynagrodzenia”. Jednocześnie zapowiedziała wprowadzenie systemu weryfikacji wynagrodzeń medyków oraz większej przejrzystości danych płacowych. 

Na te wypowiedzi odpowiedziało Porozumienie Rezydentów OZZL, publikując raport oparty – jak podkreśla organizacja – na danych finansowych z 321 szpitali z całej Polski. 

Rezydenci: sprawdziliśmy dane 

Autorzy analizy przekonują, że chcieli zweryfikować pojawiające się w debacie publicznej informacje, zgodnie z którymi wynagrodzenia personelu medycznego mają pochłaniać niemal całe budżety szpitali. 

Jak informuje Porozumienie Rezydentów OZZL, analiza obejmuje dane finansowe za 2024 r. z placówek reprezentujących wszystkie poziomy referencyjności. 

Najważniejsze wnioski przedstawione przez organizację to: 

  • wynagrodzenia wszystkich lekarzy – niezależnie od formy zatrudnienia – stanowią średnio 23 proc. budżetu szpitala
  • wynagrodzenia całego personelu medycznego stanowią średnio 55 proc. budżetu szpitala
  • tylko 5 spośród 321 badanych szpitali przeznaczało na wynagrodzenia 80-90 proc. budżetu, a 2 placówki przekroczyły poziom 90 proc. Oznacza to – według autorów raportu – około 2,2 proc. wszystkich analizowanych podmiotów. 

Jak wyglądają wydatki w różnych typach szpitali?

Z przedstawionych danych wynika, że udział kosztów wynagrodzeń personelu medycznego różni się w zależności od rodzaju szpitala: w powiatowych wynosi on średnio 61,18 proc. budżetu, w tym wynagrodzenia lekarzy 25,82 proc., natomiast w wojewódzkich odpowiednio 49,14 proc. budżetu na cały personel medyczny i 19,74 proc. na lekarzy, a w uniwersyteckich 48,82 proc. budżetu na personel medyczny i 20,81 proc. na lekarzy.

Raport pokazuje również udział wynagrodzeń lekarzy zatrudnionych na etatach oraz rezydentów finansowanych ze środków Ministerstwa Zdrowia. Według autorów analizy rezydenci stanowią niewielką część całkowitych kosztów wynagrodzeń lekarzy.

Porównanie z innymi krajami

Porozumienie Rezydentów OZZL zwraca uwagę, że średni udział wydatków na wynagrodzenia całego personelu medycznego w badanych polskich szpitalach wynosi 55 proc. budżetu. Organizacja wskazuje, że jest to poziom zbliżony do danych publikowanych dla innych państw – według raportu wynosi on około 56 proc. w USA oraz około 60 proc. w Niemczech i Singapurze.
 Szpitale mają problemy finansowe, ale – zdaniem rezydentów – nie z powodu wynagrodzeń.
 Autorzy raportu podkreślają, że analiza nie pomija trudnej sytuacji finansowej placówek.
 Według przedstawionych danych 45 proc. badanych szpitali zakończyło 2024 r. z deficytem, którego łączna wartość przekroczyła 1,54 mld zł.
 Jednocześnie organizacja ocenia, że przypisywanie odpowiedzialności za zadłużenie szpitali lekarzom lub ustawie o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia nie znajduje potwierdzenia w przeanalizowanych danych.

Apel o debatę opartą na danych

W przesłanym stanowisku podpisanym przez wiceprzewodniczącego Porozumienia Rezydentów OZZL Władysława Krajewskiego organizacja apeluje do Ministerstwa Zdrowia o prowadzenie dyskusji o finansach ochrony zdrowia w oparciu o zweryfikowane dane, a nie pojedyncze przypadki.
Jak napisano w komunikacie:
„Apelujemy do Ministerstwa Zdrowia oraz polityków partii rządzących: koniec z partyjną narracją i szczuciem na medyków. Oczekujemy debaty opartej na merytorycznych faktach i rzetelnej statystyce, a nie na politycznych emocjach. Bezpieczeństwo zdrowotne Polaków wymaga systemowych, przemyślanych rozwiązań, a nie medialnego chaosu”.
Przypomnijmy, że w niedawnej rozmowie z PAP minister zapewniła, że są już gotowe propozycje rozwiązań, które dotyczą m.in. transparentności wydatkowania środków przez szpitale i zmiany profilu niektórych oddziałów.