Streszczenie

Doc. Jarosław Kaźmierczak (JK): Wynika to między innymi z względnie małej liczby oddziałów kardiologicznych, gdzie skupiają się specjaliści kardiolodzy. Kolejną przyczyną są przedłużające się specjalizacje niektórych kolegów, głównie z powodu licznych stażów i kursów poza województwem. Obecnie w kardiologii szkoli się 33 lekarzy. Do 2015 roku wszyscy powinni uzyskać specjalizację. Wtedy sytuacja się poprawi. Istnieje także możliwość migracji specjalistów kardiologów z innych województw. Aby to jednak nastąpiło, dyrektorzy jednostek, gdzie brakuje specjalistów, wspólnie z władzami lokalnymi i samorządowymi muszą stworzyć odpowiednie zachęty, głównie finansowe. Planowane przeze mnie zwiększenie liczby miejsc specjalizacyjnych w ośrodkach szkolących (istnieją trzy) może poprawić sytuację dopiero za kilka lat, po 2015 roku. KJF: Czy brakiem kadrowym można tłumaczyć fakt, że województwo zachodniopomorskie to również jedno z dwóch ostatnich województw pod względem liczby wykonanych angioplastyk wieńcowych na milion mieszkańców w 2008 roku (ryc. 1)? Czy to się zmieni w 2009 roku? Czy żeby się zmieniło, konieczne jest otwarcie nowych pracowni hemodynamicznych, czy też lepszym wyjściem byłoby doposażenie (kadrowe, sprzętowe, kontraktowe) już istniejących ośrodków? JK: Województwo zachodniopomorskie w 2008 roku klasyfikuje się rzeczywiście na przedostatnim miejscu w Polsce pod względem wskaźnika angioplastyk wieńcowych w przeliczeniu na milion mieszkańców. Wskaźnik ten wynosi dla naszego województwa 1609 i jest o około50% gorszy od średniej krajowej. Dane te w sposób oczywisty mówią o gorszym dostępie do nowoczesnego leczenia kardiologicznego w porównaniu z innymi regionami kraju. Podobnie, leczenie ostrych zespołów wieńcowych (OZW) metodami inwazyjnymi w województwie zachodniopomorskim na tle innych regionów kraju i średnich wskaźników dla całej Polski za 2008 rok wygląda źle.

Pełny tekst artykułu

Artykuł archiwalny w formacie PDF

Otwórz PDF (300 KB)