Streszczenie

Tradycje winiarskie sięgają tam 2000 lat przed naszą erą, do ich rozpowszechnienia przyczynili się Fenicjanie i Rzymianie, tak jak w większości krajów winiarskich Europy. Niemniej sławę winiarską zawdzięczają Portugalczycy kupcom brytyjskim. Dzięki rozkwitowi kontaktów handlowych w XIV wieku wzrósł popyt na portugalskie wina, a ponieważ transportowano je drogą morską, pojawił się problem utrzymania jakości. Stąd już tylko krok do odkrycia win wzmocnionych, czyli konserwowanych destylatem winnym na czas transportu. Okazało się, że takie wina trafiły w gusta Brytyjskich odbiorców, a kiedy zaczęto destylatu dodawać wcześniej, jeszcze na etapie fermentacji – narodziło się porto. Przerwanie fermentacji pozostawiało cukier nadający winu charakter deserowy, wzmocnienie destylatem nadawało mocy – takie wino świetnie dojrzewało w beczkach czy butelkach i szybko stało się poszukiwanym towarem. Brytyjczycy zaczęli osiedlać się w dolinie Douro, powstawały wielkie domy Porto, takie jak Taylor’s, Dow’s, Churchill’s. Co więcej, region Douro jako pierwszy w Europie region winiarski został sklasyfikowany i to już w 1756 roku.
Porto i madera szybko zyskały sławę i nawet w czasach współczesnych większości z nas Portugalia kojarzy się właśnie z tymi winami.
W Anglii do dzisiaj przetrwał zwyczaj kupowania porto rocznikowego w roku urodzin dziecka i wręczania go w momencie ukończenia 21 lat, już jako w pełni ukształtowanego wina nawiązującego do symbolicznego wkroczenia w dorosłe życie.
Co ma wspólnego porto, skądinąd fantastyczny deserowy trunek, z enokardiologią?

Pełny tekst artykułu

Artykuł archiwalny w formacie PDF

Otwórz PDF (90 KB)