Spis treści

Rutynowe oznaczanie stężenia PSA powoduje częstsze rozpoznawanie raka gruczołu krokowego, przy czym nie ratuje życia. Przynosi jednak korzyści pewnej grupie mężczyzn.

Opisy przypadków

Otyły 65-letni mężczyzna z nadciśnieniem tętniczym przyszedł na okresowe badanie i poprosił o wykonanie „badania krwi na raka”. Ostatnio wynik oznaczenia stężenia PSA był prawidłowy, ale przeprowadzono je przed 10 laty. Co należy powiedzieć takiemu pacjentowi?

Mężczyzna w wieku 55 lat zgłosił się na rutynowe

badania kontrolne i poprosił o oznaczenie stężenia PSA. Ostatnio wykonał to badanie przed 5 laty, a wynik był prawidłowy. Mężczyzna był zdrowy, a  w jego rodzinie nikt nie chorował na raka gruczołu krokowego. Regularnie ćwiczył i nie palił tytoniu. Jak powinno się potraktować jego prośbę?

Praktyczna rada

Nie należy wykonywać rutynowo przesiewowych oznaczeń stężenia swoistego antygenu sterczowego (PSA – prostate-specific antygen) w kierunku raka gruczołu krokowego u wszystkich mężczyzn w wieku >50 lat. Powinno się rozważyć wykonywanie takich badań u mężczyzn w wieku <75 lat bez obciążeń czynnikami ryzyka wystąpienia chorób układu krążenia i nowotworów. Jest to jedyna populacja pacjentów, w której oznaczanie stężenia PSA wydaje się przynosić niewielką korzyść. 1, 2

Siła zaleceń

B: Na podstawie metaanalizy 6 randomizowanych badań klinicznych (RCT – randomized controlled trial) z ograniczeniami metodologicznymi oraz na podstawie analizy post hoc innego dużego randomizowanego badania klinicznego.

W Stanach Zjednoczonych rak gruczołu krokowego jest drugą, po raku płuca, najczęstszą przyczyną zgonów mężczyzn z powodu nowotworów złośliwych. Szacuje się, że nowotwór ten zostanie rozpoznany u jednego na sześciu Amerykanów i stanie się przyczyną śmierci około 3% wszystkich mężczyzn w USA. 3, 4

Rozpowszechnienie badań bez udowodnienia ich skuteczności

Amerykańska agencja Food and Drug Administration (FDA) zaaprobowała stosowanie oznaczania stężenia PSA w 1986 r. 5 Potencjalna przydatność w rozpoznawaniu wczesnych postaci raka gruczołu krokowego oraz nadzieja na zmniejszenie chorobowości i umieralności spowodowały rozpowszechnienie przesiewowych badań PSA w latach 90. ubiegłego wieku, jeszcze przed uzyskaniem danych dowodzących skuteczności rutynowego ich wykonywania.

Do roku 2002 opublikowano jedynie wyniki jednego randomizowanego badania klinicznego niezbyt dobrej jakości, w którym porównywano wykonywanie przesiewowych oznaczeń PSA z niewykonywaniem ich. Na ich podstawie uznano, że dzięki badaniom przesiewowym zmniejszyły się wskaźniki umieralności. Przeprowadzona następnie analiza zgodna z intencją leczenia (a przy tym lepsza) nie ujawniła korzystnego wpływu na wskaźniki umieralności. 6 W 2009 r. opublikowano wyniki dwóch dużych randomizowanych badań klinicznych, które okazały się sprzeczne. 7, 8

European Randomized Study of Screening for Prostate Cancer (ERSPC)

Do europejskiego randomizowanego badania klinicznego poświęconego ocenie badania przesiewowego w kierunku raka gruczołu krokowego włączono 182 tys. mężczyzn w wieku od 50 do 74 lat. Przydzielono ich losowo do grupy, w której co 4 lata przesiewowo oznaczano stężenie PSA, lub do grupy, w której nie wykonywano badań przesiewowych. Umieralność swoista dla raka gruczołu krokowego była w grupie poddanej badaniom przesiewowym mniejsza o 20% niż w grupie, w której nie wykonywano takich badań. Bezwzględne zmniejszenie ryzyka wyniosło jednak zaledwie 0,71 zgonu na 1000 mężczyzn. 7

US Prostate, Lung, Colorectal, Ovarian Cancer (PLCO) Screening Trial

W amerykańskim badaniu poświęconym ocenie badań przesiewowych w kierunku raka gruczołu krokowego, raka płuca, raka jelita grubego oraz raka jajnika 77 tys. mężczyzn w wieku od 55 do 74 lat przydzielono losowo do grupy, w której co roku wykonywano przesiewowo oznaczenie PSA i badanie palcem przez odbytnicę, lub do grupy poddawanej typowej obserwacji. Po 7 latach między grupami nie stwierdzono znamiennych różnic w częstości zgonów z powodu raka gruczołu krokowego ani umieralności z jakiejkolwiek przyczyny. Co jednak ważne, u 52% mężczyzn z grupy kontrolnej przeprowadzono ≥1 badanie stężenia PSA, co ograniczyło możliwość pełnej oceny korzyści wynikających z wykonywania badań przesiewowych. 8

Ograniczenia oznaczeń PSA i ich potencjalny niekorzystny wpływ

Poważne ograniczenia i potencjalna szkodliwość oznaczeń stężenia PSA pozostają w sprzeczności z potencjalnymi korzyściami podejmowania badań przesiewowych. Około 75% wyników dodatnich to wyniki fałszywie dodatnie, co niekorzystnie wpływa na stan psychiczny niektórych mężczyzn nawet do roku. 6 Ponadto badania diagnostyczne oraz podejmowanie leczenia raka gruczołu krokowego, który może być niezagrażający życiu, mogą się stać przyczyną takich powikłań, jak zaburzenia wzwodu prącia, nietrzymanie moczu, zaburzenia jelitowe oraz zgon. Częstość występowania zaburzeń wzwodu prącia oraz nietrzymania moczu po 18 miesiącach od prostatektomii radykalnej oszacowano odpowiednio na 59,9 i 8,4%. 9

Czy korzyści wynikające z oznaczania stężenia PSA przewyższają działania niekorzystne i u których mężczyzn? Metaanaliza i analiza przeprowadzona post hoc, przedstawione poniżej, ułatwią rozstrzygnięcie tej niejasności.

Podsumowanie wyników badań

Powszechne programy badań przesiewowych nie ratują życia

Djulbegovic i wsp. przeanalizowali 6 randomizowanych badań klinicznych, w tym wspomniane wcześniej ERSPC i PLCO, w których porównywano wyniki uzyskane w grupach, gdzie wykonywano badania przesiewowe w kierunku raka gruczołu krokowego (tj. oznaczanie PSA wyłącznie lub wraz z badaniem palcem przez odbytnicę, z wynikami uzyskanymi w grupach, w których nie wykonywano badań przesiewowych lub stosowano postępowanie będące aktualnym standardem. 1 Ogółem w analizowanych badaniach uczestniczyło niemal 390 tys. mężczyzn w wieku od 45 do 80 lat. Obserwacja trwała od 4 do 15 lat. Wyniki wykazały, że rutynowe wykonywanie badań przesiewowych w kierunku raka gruczołu krokowego nie wpłynęło znamiennie statystycznie na umieralność z jakiegokolwiek powodu (ryzyko względne [RR – relative risk] 0,99; 95% przedział ufności [CI – confidence interwal] 0,97-1,01), zgony z powodu raka gruczołu krokowego (RR 0,88; 95% CI 0,71-1,09) ani na rozpoznawanie tego nowotworu w III lub IV stopniu zaawansowania (RR 0,94; 95% CI 0,85-1,04). Rutynowe badania przesiewowe zwiększały jednak prawdopodobieństwo rozpoznania raka gruczołu krokowego w każdym stopniu zaawansowania, zwłaszcza w stopniu I. Na każde 1000 mężczyzn poddanych badaniom przesiewowym w kierunku raka gruczołu krokowego rozpoznano go u około 20.

Zdrowi mężczyźni mogą odnieść korzyść dzięki badaniom przesiewowym

Crawford i wsp. przeprowadzili analizę post hoc badania PLCO. Podczas tego badania w populacji ogólnej nie stwierdzono korzyści wynikających z corocznego wykonywania oznaczenia PSA i badań palcem przez odbytnicę w porównaniu z postępowaniem będącym aktualnym standardem. 2 Crawford i wsp. porównali wpływ corocznego oznaczania stężenia PSA na umieralność (zarówno swoistą dla raka gruczołu krokowego, jak i umieralność całkowitą) w grupie mężczyzn, u których nie występowały choroby współistniejące lub były one mało znaczące, z wpływem obserwowanym u mężczyzn obciążonych jakimkolwiek czynnikiem ryzyka zgonu z jednej z 2 głównych przyczyn: nowotworu złośliwego lub chorób układu krążenia.

Coroczne oznaczanie stężenia PSA przyczyniło się do częstszego rozpoznawania raka gruczołu krokowego zarówno wśród mężczyzn zdrowych, jak i obciążonych ryzykiem. Zgony z powodu tego nowotworu zdarzały się w obu grupach rzadko i stanowiły 0,22% (164/73 378) wszystkich uczestników badania.

Częstość występowania zgonów swoistych dla raka gruczołu krokowego wśród mężczyzn obciążonych ≥1 czynnikiem ryzyka była podobna w grupie badanej przesiewowo co roku i w grupie poddawanej typowej obserwacji (62 v. 42 zgony; skorygowany iloraz ryzyka [AHR – adjusted hazard ratio] 1,43; 95% CI 0,96-2,11). Wskaźnik umieralności swoistej dla raka gruczołu krokowego wyniósł odpowiednio 0,27% (95% CI 0,21-0,34) i 0,19% (95% CI 0,14-0,25).

Natomiast wśród zdrowych mężczyzn w wieku <75 lat w grupie poddawanej corocznym przesiewowym oznaczeniom PSA stwierdzono mniej zgonów swoistych dla raka gruczołu krokowego (22 v. 38; AHR 0,56; 95% CI 0,33-0,95; p=0,03). Wskaźnik umieralności z powodu tego nowotworu wyniósł 0,17% (95% CI 0,11-0,25) w grupie badanej przesiewowo w porównaniu z 0,31% (95% CI 0,22-0,42) w grupie obserwowanej typowo. Bezwzględne ryzyko zgonu z powodu raka gruczołu krokowego wśród mężczyzn nieobciążonych chorobami współistniejącymi zmniejszyło się zatem o 0,14%, jeśli poddawano ich corocznym badaniom przesiewowym, w porównaniu do ryzyka w grupie obserwowanej typowo (0,31 v. 0,17%; p=0,03). Natomiast uchronienie jednego mężczyzny przed zgonem z powodu raka gruczołu krokowego wymagało przeprowadzenia 723 badań przesiewowych. Nie obserwowano znamiennego zmniejszenia umieralności z jakiegokolwiek powodu w grupie badanej w porównaniu z grupą kontrolną (AHR 0,93; 95% CI 0,86-1,02; p=0,11).

Co nowego?

W najlepszym razie korzyść płynąca z badań przesiewowych jest niewielka

Wyniki przedstawionych badań świadczą o tym, że tylko niewielka grupa pacjentów może skorzystać dzięki przesiewowemu oznaczaniu stężenia PSA. Przed opublikowaniem wyników omówionej metaanalizy w 2006 r. przedstawiono wyniki analizy danych bazy Cochrane, na podstawie których uznano, że dowody uzasadniające słuszność lub nieprzydatność prowadzenia rutynowo masowych badań w kierunku raka gruczołu krokowego są niewystarczające. 10 Przeprowadzona przez Djulbegovica i wsp. metaanaliza, zawierająca 4 dodatkowe badania kliniczne, w tym 2 duże, nie wykazała korzystnego wpływu przesiewowego oznaczania stężenia PSA na zmniejszenie umieralności z powodu raka gruczołu krokowego w populacji ogólnej. 1

Wydaje się, że coroczne badania przesiewowe nieznacznie zmniejszają liczbę zgonów z powodu raka gruczołu krokowego, natomiast nie zmniejszają znamiennie liczby zgonów z jakiejkolwiek przyczyny w grupie mężczyzn w wieku <75 lat, nieobciążonych czynnikami ryzyka zgonu z powodu nowotworu złośliwego lub chorób układu krążenia.

Zastrzeżenia

Ograniczenia badań, nie wszystkie poznane

Omawiane badania nie wyjaśniły, czy przesiewowe oznaczanie stężenia PSA okaże się korzystne w grupach mężczyzn obciążonych zwiększonym ryzykiem zachorowania na raka gruczołu krokowego, np. Amerykanów pochodzenia afrykańskiego lub mężczyzn, których krewni chorowali na ten nowotwór. Oba badania miały też inne słabe punkty.

Metodologicznymi ograniczeniami badań ocenianych w metaanalizie były: brak analizy zgodnej z intencją leczenia oraz utajnienia randomizacji, co faworyzowało korzyści odnoszone w ramieniu badań przesiewowych, a także wykonanie badań przesiewowych (oznaczenia PSA) w grupie kontrolnej, które powodowało stronniczość interpretacji w kierunku nieuwidocznienia korzystnego wpływu badań przesiewowych, choć mógł on występować. Mimo tych niedogodności metaanaliza dostarczyła w sumie najlepszych dotąd dowodów odnośnie przydatności przesiewowego oznaczania stężeń PSA w kierunku raka gruczołu krokowego.

Nie przeprowadzono też ilościowej oceny wskaźników powikłań obserwowanych w badaniach włączonych do metaanalizy. W żadnym z tych badań nie zgromadzono danych mówiących o wpływie badań przesiewowych lub leczenia na jakość życia ich uczestników.

W analizie wykonanej post hoc wykazano korzyści wynikające z wykonywania badań przesiewowych w grupie zdrowych mężczyzn. Obserwowane wśród nich zmniejszenie liczby zgonów z powodu raka gruczołu krokowego było jednak niewielkie, nie wpływało na umieralność z jakichkolwiek powodów, a uzyskana znamienność statystyczna była marginalna. Choć dane te pochodzą z największego jak dotąd wieloośrodkowego badania poświęconego ocenie przesiewowej w kierunku raka gruczołu krokowego, uzyskane wyniki analizy post hoc rezultatów pojedynczego badania trzeba interpretować ostrożnie. Zaprojektowano je początkowo w celu oceny wpływu wykonywania badań przesiewowych na populację ogólną. Każde odchylenie w kierunku oceny jednej z podgrup badanej populacji zwiększało ryzyko wykrycia nieistniejących różnic. Prawdopodobnie dlatego korzyść odnoszona przez zdrowych mężczyzn może jednak nie istnieć.

Ponadto czynniki ryzyka wyłonione przez autorów można uznać za przyjęte arbitralnie. Do czynników ryzyka zaliczono uchyłkowatość jelita, która nie zwiększa prawdopodobieństwa wystąpienia nowotworów ani chorób serca. Nie uwzględniono natomiast znanego czynnika ryzyka rozwoju nowotworów i chorób serca, jakim jest palenie tytoniu. Nie odniesiono się też do niebezpieczeństw związanych z uzyskiwaniem fałszywie dodatnich wyników badań lub leczeniem z powodu raka gruczołu krokowego.

Trudności z wprowadzaniem nowości w życie

Starych nawyków trudno się pozbyć

Od ponad 20 lat klinicyści zalecają przesiewowe oznaczanie stężenia PSA u mężczyzn w wieku >50 lat, a także sami pacjenci proszą o wykonywanie tego badania. Lekarze często wolą zalecić oznaczenie stężenia PSA, niż znaleźć czas, by wyjaśnić potencjalne wady i zalety takiego postępowania oraz wysłuchać opinii pacjenta na temat wartości badań przesiewowych. Ponadto niektórzy lekarze sądzą, że brak korzyści wynikających z wykonywania badań przesiewowych nie odnosi się do ich pacjentów i nadal będą zlecać oznaczanie stężenia PSA.

Pacjenci mogą się opowiadać za kontynuowaniem badań przesiewowych, mimo że pojawiły się u nich czynniki ryzyka wystąpienia chorób układu krążenia. Decyzja o nieprowadzeniu badania przesiewowego pozostaje też w sprzeczności z zaleceniem American Urological Association, mówiącym o corocznym oznaczaniu stężenia PSA, poczynając od 40. r.ż., u bezobjawowych mężczyzn, których oczekiwana długość życia jest większa niż 10 lat. 11

Wspólne podejmowanie decyzji

US Preventive Services Task Force (USPSTF) daje podstawy ku temu, aby decyzja o wykonaniu przesiewowego badania w kierunku raka gruczołu krokowego była podejmowana wspólnie przez lekarza i pacjenta. Zdaniem członków tego zespołu dowody, na podstawie których byłoby uzasadnione zalecanie lub niezalecanie wykonywania takich badań w całej populacji mężczyzn w wieku <75 lat oraz niezalecanie ich wykonywania u mężczyzn w wieku 75 lat lub starszych oraz mężczyzn, których spodziewane przeżycie jest krótsze niż 10 lat, są niewystarczające. 12

W przypadku wszystkich mężczyzn w wieku między 50. a 75. r.ż. lekarz powinien podejmować decyzje odnośnie wykonania przesiewowego oznaczania stężeń PSA wspólnie z pacjentem i fakt ten odnotować w dokumentacji medycznej. Pacjentom obciążonym czynnikami ryzyka powinno się uświadomić, że dotychczasowe dowody mają niewielką wartość oraz poinformować o możliwym niekorzystnym wpływie wyników badań przesiewowych. Zdrowym (nieobciążonym ryzykiem) mężczyznom warto powiedzieć, że oznaczanie stężenia PSA przynosi w najlepszym przypadku niewielką korzyść.

Oświadczenie

Cykl artykułów jest częściowo wspierany przez grant nr UL1RR024999 przyznany przez National Cancer for Research Resources. Grant ten jest nagrodą za badania translacyjne przyznaną uniwersytetowi w Chicago. Za treść niniejszego artykułu odpowiadają wyłącznie autorzy, których poglądy nie muszą odzwierciedlać oficjalnego stanowiska National Center for Research Resources lub National Institutes of Health.

Komentarz

Badania przesiewowe (skrining) w kierunku nowotworów złośliwych budzą zrozumiałe zainteresowanie i rodzą nadzieje na zmniejszenie ryzyka zgonu z powodu raka, choroby wywołującej w społeczeństwie największy lęk.

Rzeczywiście, w odniesieniu do kilku częstych schorzeń, takich jak rak piersi, nowotwory jelita grubego, rak szyjki macicy, a ostatnio być może również rak płuca, badania przesiewowe przyczyniają się do obniżenia umieralności i są zalecane przez towarzystwa naukowe i instytucje odpowiedzialne za zdrowie publiczne. Co więcej, prowadzone są aktywne kampanie społeczne, mające zachęcić osoby z grup zagrożonych zachorowaniem do poddania się badaniom, co w odbiorze społecznym skutkuje utrwaleniem pojęcia, że „skrining ratuje życie” i należy mu się poddawać.

Czy jednak rzeczywiście jest to prawdą w odniesieniu do badania przesiewowego (oznaczania stężenia PSA) w kierunku raka gruczołu krokowego? Nowotwór ten, w odróżnieniu od innych najczęstszych guzów litych, charakteryzuje się kilkoma cechami, których występowanie może budzić wątpliwość co do celowości badań przesiewowych w jego kierunku.

Przede wszystkim trzeba uświadomić sobie, w jakiej populacji wykrywany jest ten nowotwór i kogo miałyby dotyczyć ewentualne badania przesiewowe. U ponad połowy chorych rak gruczołu krokowego wykrywany jest po 70. r.ż., a zachorowania poniżej 60. roku życia są stosunkowo rzadkie i stanowią mniej niż 15% ogółu.1

Dodatkowo, większość przypadków raka gruczołu krokowego ma powolny przebieg i nawet w przypadku niepowodzenia leczenia pacjenci żyją wiele lat, przy zachowanej dobrej jakości życia. Z wieloletniej obserwacji naturalnego przebiegu tego nowotworu wynika, że u osób po radykalnej prostatektomii mediana czasu od rozpoznania wznowy biochemicznej (tj. wzrostu stężenia PSA) do ujawnienia się przerzutów odległych wynosi 10 lat.2 Oznacza to, że znaczna część „niewyleczonych” pacjentów będzie żyć bez klinicznych cech choroby przez kilkanaście lat. Zestawienie tej informacji ze średnim wiekiem rozpoznania wznowy biochemicznej (zwykle kilka lat wyższym niż wiek, w którym nowotwór rozpoznano po raz pierwszy) sprawia, że znaczna część pacjentów tego rozsiewu po prostu nie dożyje.

Oczywiście, nie wszystkie raki gruczołu krokowego mają tak powolny przebieg; nowotwory agresywne prowadzą do zgonu w ciągu kilku lat – z ich wcześniejszym wykryciem rzeczywiście mogą być wiązane nadzieje na znaczącą klinicznie i społecznie poprawę wyników leczenia. Niestety, nowotwory te często „umykają” badaniom przesiewowym. Z jednej strony mają one szybszy przebieg, a więc większa jest szansa, że ujawnią się klinicznie pomiędzy badaniami przesiewowymi, co w piśmiennictwie anglojęzycznym jest zwane length-time bias, z drugiej – najbardziej agresywne, niskozróżnicowane postacie raka gruczołu krokowego często przebiegają z niższym niż w „typowych” przypadkach stężeniem PSA.

Innym, największym chyba problemem wiążącym się z badaniami przesiewowymi w kierunku raka gruczołu krokowego jest ryzyko „niepotrzebnego” wykrycia tzw. raków nieistotnych klinicznie. Na podstawie badań histopatologicznych z materiału sekcyjnego pochodzącego od mężczyzn po 50. roku życia zmarłych z innych przyczyn niż rak gruczołu krokowego wiemy, że jest on częsty w populacji starszych mężczyzn – obecność nacieku nowotworowego w gruczole krokowym stwierdza się (w zależności od wieku) u 30-87%.3 Jednocześnie szacuje się, że w krajach rozwiniętych jedynie około 3% populacji umiera z powodu tego raka. Oznacza to, że poszukiwania w kierunku tego nowotworu (np. poprzez masowe oznaczanie stężenia PSA) muszą prowadzić do wykrywania również przypadków, które prawdopodobnie nigdy nie ujawniłyby się klinicznie.

Zjawisko to dobrze ilustruje przebieg krzywej przedstawiającej liczbę zachorowań na raka gruczołu krokowego w USA w kolejnych latach.4 Na początku lat 90. ub. wieku obserwowany tam był krótkotrwały, ponaddwukrotny wzrost zachorowalności (związany z wprowadzeniem do użytku testów oznaczających stężenie PSA i wykryciem przypadków objawiających się jedynie podwyższonym stężeniem PSA). Liczba zachorowań obniżyła się następnie do stabilnego, wyższego o kilkadziesiąt procent od wyjściowego, poziomu. Było to związane z początkowym wykryciem dużej liczby obecnych w populacji (prawdopodobnie od wielu lat), utajonych klinicznie raków; w kolejnych latach badanie PSA wykrywało już jedynie nowe zachorowania, a ich liczba była wyższa od obserwowanej przed „erą PSA”, ponieważ obejmowała ona przypadki jawne klinicznie (podobnie jak przed wprowadzeniem testów PSA) i niejawne klinicznie (wykryte jedynie dzięki badaniom przesiewowym).

Również w Polsce od wielu lat obserwowany jest stały wzrost liczby zarejestrowanych rocznie nowych zachorowań na raka gruczołu krokowego (co prawdopodobnie w dużym stopniu związane jest z bardziej intensywną diagnostyką), przy praktycznie stabilnej umieralności z powodu tego nowotworu.

Co jeszcze bardziej charakterystyczne, w Stanach Zjednoczonych 5-letnie przeżycie swoiste dla raka gruczołu krokowego wynosi obecnie około 99%.4 Z pewnością jest to częściowo związane z wysokim poziomem opieki medycznej, ale alternatywne wytłumaczenie może być takie, że znaczna część z tych osób nie wymaga żadnego leczenia.

Nie trzeba chyba wyjaśniać, że rozpoznanie nowotworu jest bardzo dużym stresem dla pacjenta i jego rodziny. W większości przypadków w takich sytuacjach wdrażane jest leczenie, które poza kosztami materialnymi wiąże się z istotnym ryzykiem długoterminowych, wpływających niekorzystnie na jakość życia powikłań (impotencja, nietrzymanie moczu, popromienne uszkodzenie pęcherza moczowego i odbytnicy). Niestety nie potrafimy obecnie jednoznacznie określić, u których pacjentów takie leczenie jest rzeczywiście „niepotrzebne”. Dodatkowo, z przyczyn psychologicznych zaproponowanie choremu rezygnacji z czynnego leczenia jest bardzo trudne.

Wszystko to sprawia, że korzyść z badań przesiewowych w raku gruczołu krokowego nie jest jednoznaczna, a osoby podejmujące badania i towarzystwa je rekomendujące powinny być świadome wszystkich tych problemów i ograniczeń. Intencją autorki komentarza nie było deprecjonowanie tej metody, a jedynie ukazanie niektórych jej wad, ostudzenie nadmiernego entuzjazmu i rozwianie nieuzasadnionych nadziei związanych z badaniami przesiewowymi w raku gruczołu krokowego. Istotne jest też, aby w przypadku świadomego podjęcia badań przesiewowych adresować je do tych mężczyzn, którzy mają szansę odnieść realną korzyść z wcześniejszego wykrycia i leczenia tego nowotworu – tj. tych o spodziewanym długim czasie przeżycia.

Należy mieć nadzieję, że w przyszłości rozwój wiedzy o biologii raka gruczołu krokowego pozwoli na opracowanie testów, które umożliwią identyfikację istotnych klinicznie przypadków i podjęcie czynnego leczenia jedynie w tej wyselekcjonowanej populacji.

Piśmiennictwo:

1. http://85.128.14.124/krn/liczba_zach_rozp/default.asp

2. Antonarakis ES, Feng Z, Trock BJ, et al. The natural history of metastatic progression in men with prostate-specific antigen recurrence after radical prostatectomy: long-term follow-up. BJU Int 2012;109(1):32-9.

3. Soos G, Tsakiris I, Szanto J, et al. The prevalence of prostate carcinoma and its precursor in Hungary: an autopsy study. Eur Urol 2005;48(5):739-44.

4. http://seer.cancer.gov/faststats/selections.php?#Output