Spis treści

Mroczna historia tej metody pokazuje, że okaleczać człowieka można w imię najszlachetniejszych pobudek

Jednym z lekarzy, którzy w latach 40. i 50. ubiegłego wieku praktykowali znaną już we wcześniejszych stuleciach psychochirurgię, był Walter Freeman. Zainteresował się leczeniem chorób psychicznych metodami chirurgicznymi za sprawą portugalskiego neurologa Egasa Moniza. Obaj brali udział w II Międzynarodowym Kongresie Neurologicznym w Londynie w 1935 roku. W trakcie kongresu Carlyle Jacobsen i

John Fulton wygłosili referat o zmianach emocjonalnych występujących u szympansów po wycięciu znacznej części płatów czołowych: małpy cechujące się uporem i drażliwością stawały się po operacji pogodniejsze. To wystąpienie zaciekawiło Egasa Moniza, który zaczął zastanawiać się nad przeprowadzaniem podobnych operacji u ludzi ze stanami lękowymi. Rozpoczął wykonywanie zabiegów tzw. leukotomii przedczołowej, którym przypisywał właściwości lecznicze. Operacje polegały na uszkadzaniu istoty białej poniżej kory mózgowej płatów czołowych za pomocą leukotomu, wsuwanego przez otwory wywiercone w pokrywie czaszki. Był to rodzaj lobotomii, czyli niszczenia płatów czołowych. Zgodnie z ówczesną praktyką lekarz nie musiał stosować rygorystycznych testów statystycznych ani badań kontrolnych, by dowieść swojej tezy o leczniczym działaniu zabiegów (Shorter 1997/2005: 248-249).

W 1949 roku za badania nad leukotomią Egas Moniz otrzymał Nagrodę Nobla.

OPERACJA DLA WSZYSTKICH PRÓCZ PRZESTĘPCÓW

W 1936 roku Walter Freeman wraz z neurochirurgiem Jamesem Wattsem wprowadził lobotomię przedczołową w Stanach Zjednoczonych. Od 1946 roku Freeman i Watts wykonywali tak zwaną lobotomię przezoczodołową, polegającą na wkłuciu na oślep ostrego narzędzia przez sklepienie oczodołu do jamy czaszki i uszkodzeniu istoty białej zawierającej drogi łączące korę mózgową płatów czołowych z innymi częściami mózgowia (Freeman 1950: 207, Shorter 1997/2005: 248). Operacja trwała zaledwie kilka minut.

Pierwszy zabieg wykonano u 29-letniej Sallie Ellen Ionesco w Waszyngtonie w styczniu 1946 roku. Dzięki nowej technice, szybszej niż stosowana przez Moniza, zapożyczonej od Fiambertiego (Włochy), Freeman zdobył znaczną popularność (Freeman 1950: 206). Udoskonalona technika pozwoliła Freemanowi przeprowadzać zabiegi na szeroką skalę – od 1947 roku już samodzielnie, po rozstaniu z Wattsem, który nie zgadzał się na powszechne wykonywanie tego typu operacji.

W latach 50. XX wieku Freeman podróżował furgonetką po Stanach Zjednoczonych, wykonując zabiegi w wielu regionach (Shorter 1997/2005: 248). Czasami u niektórych pacjentów lobotomię wykonywano kilka razy w ciągu życia, gdyż objawy choroby mogły nawracać, jeśli operacja miała charakter bardziej zachowawczy (Freeman 1950: 208).

Początkowo lobotomię wykonywano u pacjentów z depresją, później zaczęto ją stosować u osób chorych na schizofrenię z objawami paranoidalnymi lub znacznym pobudzeniem (Lerner 2005: 119). Do zabiegów kierowano głównie osoby w ciężkim stanie – apatyczne i cierpiące. Jako główne wskazanie do zabiegu Freeman wymieniał znaczne cierpienie pacjenta, mające podłoże emocjonalne.

Lobotomię wykonywano w celu zmniejszenia nasilenia uporczywych objawów (Freeman 1950: 208). Zdarzały się jednak przypadki lżejszych chorób, które również poddawano tej metodzie, szczególnie w późniejszym okresie działalności Freemana, po rozstaniu z Wattsem.

Część pacjentów miała szanse na wyzdrowienie także bez zastosowania lobotomii. Chociaż ich pobyt w szpitalu byłby znacznie dłuższy, to jednak uniknęliby zabiegu okaleczającego na całe życie (Finger 1994 w: Shorter 1997/2005: 250). Szczególnie niepokojące było to, że zabiegi pozbawiały ludzi cech uznawanych za swoiste dla gatunków obdarzonych najwyższą inteligencją: umiejętności przewidywania konsekwencji swoich czynów oraz zdolności do samorozwoju. Znaczenie tego efektu ubocznego zauważył sam Freeman, wyłączając z zabiegów lobotomii ludzi, którzy już przed operacją wykazywali cechy antyspołeczne. Jeśli pacjent cierpiał na alkoholizm, uzależnienie od narkotyków, był przestępcą, unikał odpowiedzialności, był agresywny lub przejawiał jakieś inne cechy psychopatyczne, operacja mogła pozbawić go resztek poczucia wstydu i w ten sposób uczynić z niego istotę niebezpieczną dla społeczeństwa (Freeman 1950: 208).

KONIEC WYŻSZYCH CZYNNOŚCI INTELEKTUALNYCH

Pierwszym objawem występującym tuż po wykonaniu zabiegu lobotomii było nagłe ustąpienie niepokoju i napięcia, zwolnienie tętna i spadek ciśnienia krwi, zaczerwienienie dystalnych części kończyn oraz potliwość. W ciągu pierwszych kilku dni pacjenci byli zdezorientowani, na pytania o swój stan odpowiadali monosylabami, mówili monotonnym głosem. Samoistnie nie podejmowali prób jedzenia, ale jedli, jeśli byli karmieni. Zdarzało się nietrzymanie moczu. Wielu pacjentów zachowywało się tak, jakby nie zdawali sobie sprawy, że przeszli operację (Freeman, Watts 1939: 529-530).

Pacjenci popadali zwykle w inercję, lenistwo i prokrastynację, tracąc chęć do spontanicznego inicjowania działania. Jeśli jednak zleciło im się wykonanie jakiejś konkretnej monotonnej czynności, wykazywali w niej większą wytrwałość niż normalnie, co mogło przypuszczalnie wynikać z braku inicjatywy do zmiany działania. Przestawali doznawać halucynacji lub, jeśli nadal ich doświadczali, przestawali na nie reagować emocjonalnie. Tracili krytycyzm i nie zważali na normy społeczne (Freeman, Watts 1939: 530, Freeman 1950: 207). Wraz z upływem czasu zazwyczaj odzyskiwali spontaniczność w wykonywaniu prostych czynności, takich jak jedzenie, czytanie, szycie i inne robótki ręczne, chodzenie i rozmowy z innymi pacjentami. Chociaż zdarzały się zachowania agresywne, zwykle po zabiegu pacjenci odzyskiwali spokój i pogodę ducha (Freeman, Watts 1939: 530-531). Płacili jednak za to utratą wyższych czynności intelektualnych.

Zmiany emocjonalne występowały z różnym natężeniem w zależności od tego, jak znaczny obszar mózgowia był uszkodzony w trakcie lobotomii. Freeman podzielił zmiany osobowości u pacjentów na trzy grupy, w zależności od rozległości wykonanej operacji. W przypadku najbardziej rozległych zabiegów pacjenci stawali się bezbronni, leniwi, niekulturalni, krzykliwi, niespokojni i bezmyślni. Tracili uczucia wyższe, a także chęć do pracy nad sobą. Trudno było ich nauczyć czegoś nowego, a równocześnie tracili zdolności społeczne potrzebne do samodzielnego życia. Pacjenci po bardziej zachowawczych operacjach zwykle zaczynali dużo mówić, bez przewidywania możliwych konsekwencji swoich słów. Byli przyjaźnie nastawieni, ale tracili rezerwę i wyczucie taktu. Nawet jeśli byli w stanie wykonywać swój dotychczasowy zawód, to nie wykorzystywali czasu wolnego na własny rozwój czy pracę na rzecz społeczności (Freeman 1950: 207).

Operacje najmniej rozległe sprawiały, że pacjent stawał się całkiem dobrze przystosowany do życia. Jedyne obserwowalne efekty uboczne operacji dotyczyły kreatywności i wewnętrznej energii popychającej ludzi do osiągania wyższych celów. Pacjenci przestawali odczuwać wewnętrzny niepokój czy też wewnętrzną siłę, które sprawiają, że człowiek jest w stanie porzucić obraną wcześniej drogę i dzięki zmianie osiągnąć wyższy poziom satysfakcji (Freeman 1950: 207). Tracili coś, co można określić albo jako religijny zapał, albo duchową samoświadomość, czyli to, co dla wielu stanowi o człowieczeństwie. Ta zmiana niepokoiła wielu lekarzy przeciwstawiających się psychochirurgii, chociaż Freeman tłumaczył, że operacje przeprowadza się tylko w najcięższych przypadkach, kiedy pacjent tracił kreatywność jeszcze przed zabiegiem i stał na granicy samobójstwa (Freeman 1950: 207-208).

WYNIKI BADAŃ NA LUDZIACH

Na podstawie zauważonych zmian pooperacyjnych Freeman i Watts sformułowali hipotezę co do podstawowych funkcji płatów czołowych. Zauważyli, że związane są one z tworzeniem całościowego obrazu człowieka i rzutowaniem tego obrazu w przyszłość i na tło społeczności, w której żyje. Płaty czołowe zbierają dostępne dane, łączą je w całość, tworzą plan działania w oparciu o idealny wzorzec w umyśle. Dzięki nim człowiek jest w stanie przewidywać konsekwencje czynów, których ma zamiar dokonać w przyszłości. Potrafi sobie wyobrazić te konsekwencje zarówno w odniesieniu do siebie samego, jak i w odniesieniu do środowiska, w którym żyje. Jest w stanie skojarzyć doświadczenia z przeszłości tak, by mu pomagały osiągnąć przyszłe cele. Równocześnie jest w stanie wykorzystać swoje mechanizmy emocjonalne jako siłę napędową do osiągnięcia satysfakcji i unikania nieprzyjemności i wybierać najwłaściwszy sposób postępowania. Może również zmieniać swoje zachowanie w zależności od zaistniałych warunków. Funkcje wykonywane przez płaty czołowe kierują człowieka ku wybranym celom, a równocześnie wskazują mu niedociągnięcia w postępowaniu. W opinii Freemana i Wattsa zebrana przez nich wiedza stanowiła znaczące uzupełnienie danych zgromadzonych wcześniej przez innych badaczy, m.in. Jacobsena, Bricknera i Penfielda (Freeman, Watts 1939).

Okoliczności zebrania wiedzy na temat płatów czołowych były jednak niezmiernie kontrowersyjne pod względem etycznym. W tamtych czasach nie obowiązywał jeszcze rygorystyczny wymóg uzyskania świadomej zgody pacjenta na wykonanie zabiegu. Freeman czasami wykonywał operacje nawet w przypadku sprzeciwu pacjenta (Lerner 2005: 120). Zdarzało się, że pacjenci po przebudzeniu nie byli świadomi tego, co przeszli. Obserwowano powikłania w postaci udarów krwotocznych i padaczki; niektóre operacje kończyły się zgonem pacjenta. Szacuje się, że w okresie od 1936 do 1951 roku wykonano zabieg lobotomii co najmniej u 18 608 osób (Grob 1991 w: Shorter 1997/2005: 250).


 
 
 
 Orbitoklast używany w zabiegach lobotomii przezoczodołowej.

Orbitoklast używany w zabiegach lobotomii przezoczodołowej.

Popularność tej metody znacznie spadła w latach 50. XX wieku, do czego przyczyniło się m.in. wprowadzenie do leczenia chorób psychicznych nowych leków przeciwpsychotycznych (Shorter 1997/2005: 250), poczynając od chloropromazyny. Freeman wciąż jednak wykonywał zabiegi, także u kobiet cierpiących na depresję, a nawet u dzieci sprawiających trudności wychowawcze. Jednym z najmłodszych jego pacjentów był Howard Dully, którego w wieku 12 lat macocha zgłosiła do operacji, podając jako powód właśnie problemy wychowawcze. Innym znanym pacjentem była Rosemary Kennedy, siostra Johna F. Kennedy’ego. Chociaż lekkie upośledzenie obserwowano u niej już od dzieciństwa, operacja znacząco pogorszyła jej funkcje intelektualne (Lerner 2005: 119). Ostatnią operację Freeman wykonał w 1967 roku u Heleny Mortensen. Po operacji, już trzeciej wykonanej u niej przez Freemana, pacjentka zmarła w wyniku krwotoku śródmózgowego. W rezultacie Freemanowi zakazano wykonywać operacji. Lekarz zmarł pięć lat później (Goodman, Maggio 2008).

OBECNOŚĆ W KULTURZE MASOWEJ

Do ugruntowania negatywnego obrazu lobotomii w kulturze masowej przyczyniła się powieść Kena Keseya „Lot nad kukułczym gniazdem”, wydana w 1962 roku, i nakręcony na jej podstawie film Miloša Formana. Główny bohater – zbuntowany McMurphy – po lobotomii traci zupełnie kontakt ze światem. W środowisku naukowym badacze wykazywali jednak różny stosunek do lobotomii. Elliot S. Valenstein w książce „Great and Desperate Cures” oceniał ją zdecydowanie negatywnie, jako ostrzeżenie przed nadgorliwymi lekarzami. Joel Braslow w „Mental Ills and Bodily Cures” twierdził, że głównym powodem wykonywania lobotomii była chęć uczynienia pacjentów szpitali psychiatrycznych obojętnymi i posłusznymi. Jack D. Pressman w „Last Resort” podkreślał jednak, że wydarzenia historyczne należy oceniać w kontekście czasów, w których miały miejsce. Chociaż obecnie wizja uszkadzania tkanki mózgowej, by uczynić pacjentów bardziej posłusznymi, sprawia odrażające wrażenie, umożliwienie pacjentowi z poważną chorobą psychiczną ograniczonego funkcjonowania w domu, a nie w szpitalu, można było w latach 40. i 50. XX wieku uznawać za znaczące osiągnięcie (Lerner


 
 
 
 Kadr z filmu Miloša Formana „Lot nad kukułczym gniazdem” (1975).

Kadr z filmu Miloša Formana „Lot nad kukułczym gniazdem” (1975).

2005: 120).

Lobotomia może stanowić przykład, jak ważne jest kontrolowanie stosowania każdej nowo wprowadzanej metody leczenia, na co wskazuje Lerner (2005: 120-121). Chociaż przed wynalezieniem leków przeciwpsychotycznych zabieg ten mógł być jedyną deską ratunku w pewnych najcięższych przypadkach, to stosowanie jej na szeroką skalę, szczególnie w późniejszym okresie działalności Freemana, okaleczyło niepotrzebnie znaczną liczbę pacjentów. Etyczne aspekty tych zabiegów stanowią podstawę ich negatywnej oceny.

Piśmiennictwo
  1. 1. Freeman W, Watts J. “An Interpretation of the Functions of the Frontal Lobe. Based Upon Observations in Forty-Eight Cases of Prefrontal Lobotomy.” The Yale Journal of Biology and Medicine. 1939; 11 (5): 527-539
  2. 2. Freeman, Walter (1950). “Psychosurgery”. Journal of the National Medical Association. 42 (4), 206-209
  3. 3. Goodman, Barak, John Maggio. (2008). The Lobotomist. United States: Blue Ridge PBS America
  4. 4. Lerner, Barron H. (2005). “Last-Ditch Medical Therapy – Revisiting Lobotomy.” The New England Journal of Medicine. 353 (2), 119-121
  5. 5. Shorter, Edward (1997/2005). Historia psychiatrii. Od zakładu dla obłąkanych po erę prozacu. (Tyt. oryg.: A History of Psychiatry: From the Era of the Asylum to the Age of Prozac). Tłum. Piotr Turski. Warszawa: Wydawnictwo Szkolne i Pedagogiczne