Streszczenie

Wprowadzenie

Guma to powszechnie stosowany produkt charakteryzujący się wieloma właściwościami związanymi z procesem jego produkcji. Również uczulenie na gumę przybiera różnorodne formy kliniczne i jest częstym problemem występującym u osób wykonujących różne zawody. W tym artykule omówiono główne zagadnienia związane z uczuleniem na tę substancję rozróżniając typ I alergii na lateks (gumę naturalną) i typ IV alergii na składniki dodatkowe gumy.

Definicje

Terminem „guma” określanych jest wiele naturalnych i syntetycznych substancji o właściwościach zbliżonych do lateksu, nazywanego również „gumą naturalną”. Uczulenie na gumę może przybierać różne formy w zależności od jej rodzaju, produkcji i wulkanizacji. W tym przeglądzie termin „lateks” będzie używany w odniesieniu do gumy naturalnej.
Reakcja natychmiastowa, określana również jako odpowiedź immunologiczna typu I, jest związana z obecnością przeciwciał klasy E i degranulacją komórek tucznych oraz rozwojem objawów anafilaksji. Stwierdzenie swoistych IgE dopiero w połączeniu z danymi z wywiadu (nagłe wystąpienie pokrzywki, obrzęk twarzy, świszczący oddech, ucisk w klatce piersiowej lub omdlenie) jest potwierdzeniem rozwoju nadwrażliwości. Dostępne są bowiem dowody wskazujące na niewystępowanie klinicznych objawów uczulenia u osób, u których wyniki testów – zarówno in vitro, jak i in vivo – są dodatnie.
Opóźniona odpowiedź immunologiczna typu IV może być skierowana przeciwko substancjom dodawanym w zależności od potrzeb do gumy naturalnej aby zmienić jej właściwości. Wśród najczęściej stosowanych związków chemicznych należy wymienić: tiuramy, karbaminiany, tiazole oraz związki tiomocznika. Niektóre dowody wskazują, że również sam lateks może wywoływać reakcję wypryskową.

Rys historyczny

Historia stosowania lateksu sięga 1600 roku p.n.e. – tak są datowane znalezione w Veracruz w Meksyku gumowe piłki wykonane z użyciem soku mlecznego z drzewa kastylki sprężystej (Castilla elastica). Pierwsze doniesienie o natychmiastowej reakcji alergicznej typu I na lateks pochodzi z roku 1927; opisano wówczas dwa przypadki obrzęku krtani i pokrzywki po ekspozycji w gabinecie stomatologicznym oraz na rozgrzaną gumę naturalną pokrywającą kabel elektryczny. Natomiast w 1933 roku opisano po raz pierwszy opóźnioną odpowiedź immunologiczną typu IV u monterów instalacji elektrycznych noszących grube gumowe rękawice.

Pełny tekst artykułu

Artykuł archiwalny w formacie PDF

Otwórz PDF (800 KB)
Komentarz

Do tego interesującego i obszernego omówienia badań nad alergią na składowe gumy warto dodać jeszcze cztery dodatkowe zagadnienia.

1. Odczyny krzyżowe

Dwa z trzech podstawowych alergenów kontaktowych gumy są źródłem istotnych i częstych odczynów krzyżowych. Aminowe przeciwutleniacze gumy, w tym N-fenylo N-izopropylo p-fenylenodwuamina, dają częste odczyny krzyżowe z innymi aminami aromatycznymi. W związku z tym część dodatnich prób kontaktowych z aminowymi substancjami przeciwstarzeniowymi gumy może być wywołana pierwotną nadwrażliwością na barwniki, sulfonamidy czy wywoływacze fotograficzne. Taką wieloważną alergię na aminy aromatyczne obserwowano często u pracowników przemysłów chemicznego i tekstylnego (barwniki) oraz pracowników budownictwa, a także fryzjerów i kosmetyczek.

Odczyny krzyżowe występują także między przyspieszaczem wulkanizacji dwusiarczkiem czterometylotiuramu i disulfiramem – dwusiarczkiem czteroetylotiuramu. W tym przypadku możemy także mówić o odczynach pseudokrzyżowych, gdyż ten ostatni związek – stosowany w leczeniu uzależnienia od alkoholu – bywa niekiedy dodawany do gumy. Bez względu na pierwotne źródło uczulenia, alergia na tiuramy może być przyczyną nieprawidłowych odczynów w miejscu implantacji disulfiramu.

2. Zmiana częstości uczulenia na składowe gumy w Polsce

Przed 1990 rokiem w warszawskiej Klinice Dermatologicznej tylko u pojedynczych pracowników ochrony zdrowia zdarzało się uczulenie na składowe gumy. Natomiast już w 1995 roku prawie 12% badanych pielęgniarek chorych na wyprysk było uczulonych na dwusiarczek czrterometylotiuramu. Wiązało się to z coraz częstszym stosowaniem rękawic gumowych w ochronie zdrowia jako profilaktyki AIDS.

Zaskakujące wyniki opublikowano po zestawieniu danych o częstości uczulenia na N-fenylo N-izopropylo p-fenylenodwuaminę – główny alergen czarnej gumy samochodowej. W 1994 roku dodatnie próby płatkowe z tym alergenem obserwowano u 2,1% kolejnych testowanych chorych na wyprysk w Warszawie, a w 2004 roku tylko u 0,4%. Taki istotny spadek częstości uczuleń w okresie ogromnego rozwoju motoryzacji można tłumaczyć równoczesnym znacznie częstszym powierzaniem obsługi ogumienia wyspecjalizowanym warsztatom.

3. Powietrzopochodna alergia na gumę

W komentowanym artykule omówiono wziewną alergię na lateks pochodzący z rękawic chirurgicznych. Jest jednak inne możliwe źródło cząstek gumy znajdujących się w powietrzu. W badaniach polinologicznych przeprowadzanych w Warszawie stwierdzono unoszenie się w powietrzu, obok pyłków roślin, także drobin gumy pochodzących z opon samochodowych. Ich stężenie zależy od stanu pogody (wilgotność powietrza, temperatura, wiatr) i natężenia ruchu ulicznego. Udało się także wykazać u niewielkiej grupy chorych wzrost oporu nosowego i zaostrzenie innych objawów nosowych równoległe do stężenia drobin z opon samochodowych.

4. Profilaktyka alergii na rękawice chirurgiczne

Autorzy pracy słusznie zauważają, że możliwe jest zastępowanie wyrobów lateksowych podobnymi niezawierającymi składowych gumy (rękawice nitrylowe lub winylowe), a także stosowanie niepudrowanych rękawic o zmniejszonej zawartości tiuramów. Coraz powszechniejsze stosowanie wyrobów gumowych zawierających inne niż tiuram przyśpieszacze wulkanizacji może w przyszłości spowodować wzrost częstości alergii właśnie na te związki. Wśród testowanych w warszawskiej Klinice Dermatologicznej w połowie lat 80. 2-merkaptobenzotiazol uczulał prawie dwa razy częściej niż dwusiarczek czterometylo tiuramu. Natomiast w 2005 roku ogromny wzrost częstości używania rękawic lateksowych zawierających tiuramy sprawił, że najczęściej uczulającym przyśpieszaczem wulkanizacji był już ten związek.

Na jak największe poparcie zasługuje pomysł umieszczania przez producentów na opakowaniach wyrobów gumowych składu mieszanek gumy, co znacznie ułatwiłoby bezpieczne używanie tych produktów przez osoby uczulone.