Spis treści
- Damian Patecki, przewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL
- Prof. Przemysław Jałowiecki, rektor SUM, przewodniczący Konferencji Rektorów Akademickich Uczelni Medycznych
- Roman Koński, członek Komisji Wyższego Szkolnictwa Medycznego Parlamentu Studentów RP
- Dr hab. Maria Dudziak, prof. nadzw., dziekan Wydziału Lekarskiego GUMed
- Dr hab. Romuald Krajewski, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej
- Łukasz Szmygel, wiceprzewodniczący Komisji ds. Młodych Lekarzy NIL
- Bartosz Arłukowicz, przewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia
- Prof. Tomasz Grodzki, konsultant krajowy w dziedzinie chirurgii klatki piersiowej
Damian Patecki, przewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL
Przywrócenie stażu podyplomowego w tej formie jest niekorzystne. Stażyści zostają sprowadzeni do roli tanich wyrobników szpitala. Będą zarabiać tyle, ile wynosi pensja minimalna. Na pewno wielu moich młodszych kolegów cieszyłoby się z przywrócenia stażu, gdyby mogli zarabiać wystarczająco dobrze, aby móc samodzielnie się utrzymać czy kupić podręczniki. Na obecnych warunkach mamy do czynienia z wyzyskiem. Praca każdej osoby jest ważna,
ale warto tutaj pokazać, że jako kasjer można zarobić więcej niż jako lekarz. W tej chwili Lidl w Warszawie płaci 3,5 tys. brutto. Jeśli pensja lekarza wynosi tyle co płaca minimalna, oznacza to, że rząd nie dostrzega potrzeby, aby zachęcać młodych ludzi do nauki.
Prof. Przemysław Jałowiecki, rektor SUM, przewodniczący Konferencji Rektorów Akademickich Uczelni Medycznych
Popieram decyzję dotyczącą przywrócenia stażu podyplomowego. Przypomnę, że Konferencja Rektorów Akademickich Uczelni Medycznych wielokrotnie kierowała apele do poprzedniego i obecnego ministra zdrowia, zwracając uwagę na potrzebę pilnego rozwiązania problemu wynikającego z decyzji o likwidacji stażu oraz wprowadzenia równorzędnego stażowi kształcenia praktycznego na VI roku kierunku lekarskiego i V lekarsko-dentystycznego.
Wśród podnoszonych przez rektorów kwestii znalazły się m.in. skutki finansowe dla uczelni, gdyż likwidacja stażu wiązałaby się z koniecznością zatrudnienia dodatkowych nauczycieli – byłaby więc istotnym obciążeniem dla uczelni.
Kolejnym sygnalizowanym przez KRAUM problemem była kwestia braku uprawnień studenta ostatniego roku do udziału w wykonywaniu świadczeń zdrowotnych i tym samym możliwości nabycia umiejętności praktycznych, niezbędnych do wykonywania zawodu.
W związku z faktem, iż obawy rektorów nie zostały przez resort zdrowia rozwiane, w opinii KRAUM przywrócenie stażu podyplomowego było wręcz koniecznością.
Niewątpliwie pozytywnym skutkiem poprzednich decyzji o likwidacji stażu podyplomowego było natomiast przyznanie uczelniom medycznym przez Ministerstwo Zdrowia środków finansowych na budowę centrów symulacji medycznej. Pozwoli to studentom na lepsze przedkliniczne zapoznanie się ze środowiskiem szpitalnym oraz uzupełni zajęcia kliniczne o możliwość praktycznego wykonywania przez studentów wysokospecjalistycznych zabiegów, szczególnie inwazyjnych.
SUM od czterech lat ma największe w Polsce Centrum Dydaktyki i Symulacji Medycznej, jednak dodatkowe środki pozwolą na uruchomienie dwóch kolejnych lokalizacji: w Zabrzu powstaną sale symulacyjne przeznaczone dla kierunków lekarskiego i lekarsko-dentystycznego, a w Katowicach dla studentów pielęgniarstwa i położnictwa. Pozwoli to na modyfikację programu kształcenia tak, aby liczba zajęć praktycznych w warunkach symulowanych zwiększyła się do 5 proc. ogólnej liczby godzin na każdym z tych kierunków.
Efektem połączenia symulacji medycznej ze stażem podyplomowym będzie jeszcze lepsze przygotowanie kadr medycznych do pracy z pacjentem.
Decyzja o przywróceniu stażu podyplomowego nie powinna spowodować istotnych problemów organizacyjnych dla uczelni, mimo że kilka roczników studiuje już według programów nauczania zakładających zastąpienie stażu kształceniem praktycznym na VI roku kierunku lekarskiego i V lekarsko-dentystycznego.
Roman Koński, członek Komisji Wyższego Szkolnictwa Medycznego Parlamentu Studentów RP
Teoretycznie przywrócenie stażu podyplomowego powinno poprawić poziom przygotowania lekarzy do wykonywania zawodu. Niestety, obecne działania Ministerstwa Zdrowia w tym zakresie rodzą pewne obawy, bowiem wciąż wiele szczegółów pozostaje nieustalonych. Mam wrażenie, że panuje w tej sprawie wielki nieporządek. Studenci pozostają więc w zawieszeniu. Przywrócenie stażu jest krokiem ku dobremu, ale nadal brakuje wielu istotnych punktów, które należy doprecyzować.
Od 1 stycznia absolwenci mają już pełne prawo wykonywania zawodu. Nowelizacja ustawy mówi o opiekunie stażu, ale oprócz tego, że musi spełnić on kryterium pięciu lat stażu zawodowego, nie ma więcej informacji na temat jego zadań. Obawiamy się sytuacji, w której nie będziemy mieć żadnego nadzoru. Z jednej strony mamy opiekuna, z którym teoretycznie powinniśmy konsultować swoje działania, z drugiej – mamy pełne prawo wykonywania zawodu, czyli możemy wystawiać recepty, wydawać orzeczenia i konsultować pacjentów. Jedna z naszych największych obaw wiąże się z tym, że być może na stażu będziemy traktowani jak regularni lekarze i wykorzystywani do łatania dziur kadrowych w szpitalach i przychodniach. To ogromna odpowiedzialność, bo przecież studia uczą wiedzy teoretycznej, a nie umiejętności praktycznych.
Dr hab. Maria Dudziak, prof. nadzw., dziekan Wydziału Lekarskiego GUMed
W projekcie ustawy z 2016 roku zawarto w art. 15a ust. 3a informacje o lekarzu odbywającym staż podyplomowy pod nadzorem lekarza posiadającego specjalizację, a w art. 4 p. 1 mowa jest o ograniczonym prawie wykonywania zawodu na czas określony. Praca na oddziałach w zakresie czterech podstawowych specjalizacji: chorób wewnętrznych, chirurgii, pediatrii i ginekologii z położnictwem pod opieką specjalisty z doświadczeniem pomoże wykonać szereg procedur pod nadzorem starszego lekarza. Zwykle w systemie uczeń – mistrz. Jednostka szpitalna pozwala też poznać realia administracyjne organizacji ochrony zdrowia i pomoże nabyć doświadczenia w planowaniu usług medycznych. Przyznanie „ograniczonego prawa wykonywania zawodu lekarza” na terenie jednostki, gdzie absolwent studiów medycznych będzie odbywał staż podyplomowy, pozwoli, w myśl obowiązujących przepisów, wykonywać samodzielnie podstawowe procedury medyczne.
Popieram propozycję przywrócenia stażu podyplomowego, a właściwie utrzymanie jego statusu sprzed wprowadzenia rozporządzenia ministra nauki i szkolnictwa wyższego z 9 maja 2012 roku. Pozwoli to na pozyskanie praktycznych umiejętności, które w połączeniu z nabytą podczas studiów wiedzą podniosą jakość udzielanych usług medycznych w dalszym okresie pracy w zawodzie, a przynajmniej jej nie obniżą. Poza tym potencjalnie ułatwi to lekarzowi wybór przyszłej specjalizacji.
Dr hab. Romuald Krajewski, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej
Kiedy likwidowano staż podyplomowy, samorząd lekarski jednogłośnie wskazywał, że przywrócenie stażu podyplomowego jest z punktu widzenia przygotowania zawodowego lekarzy niezbędne. Wejście w wykonywanie zawodu lekarza musi być w pewien sposób chronione. Wymagania wobec lekarzy wciąż rosną, oczekuje się większych umiejętności praktycznych i równocześnie kładzie się nacisk na większą odpowiedzialność. To trudna oraz odpowiedzialna praca i bardzo potrzebny jest miękki start. Rzucanie na głęboką wodę powoduje, że część osób tonie. Łatwo na starcie złamać młodym ludziom kariery.
Odbycie wszystkich zajęć praktycznych, które są na stażu, jest na uczelni w czasie studiów bardzo trudne. Nie wspominam nawet o względach formalnych – ktoś, kto posiada prawo wykonywania zawodu, może znacznie więcej niż student, który takich praw nie ma. Na studiach medycznych jest tak wiele rzeczy do nauczenia się, że wprowadzenie jeszcze pełnego wymiaru zajęć praktycznych jest po prostu niemożliwe. Poza tym zakres wiedzy do opanowania się powiększa. Lekarze muszą być ludźmi bardzo dobrze wykształconymi, nie tylko sprawnymi technikami.
Przywracany staż ulegnie zmianom, ponieważ chcemy, aby w jego ramach odbywano kursy wspólne dla wszystkich specjalizacji, takich jak orzecznictwo, prawo medyczne, etyka czy transfuzjologia.
Łukasz Szmygel, wiceprzewodniczący Komisji ds. Młodych Lekarzy NIL
Byliśmy przeciwnikami zniesienia stażu podyplomowego, zatem natychmiast staliśmy się zwolennikami przywrócenia tej formy kształcenia. Uważam, że okres przejściowy między studiami a rozpoczęciem pracy jest potrzebny. Staż daje możliwość zawodowego rozwijania skrzydeł pod opieką koordynatora. Oczywiście pozostaje jeszcze kwestia programu stażu. Stworzyliśmy szereg poprawek, które przesłaliśmy do Ministerstwa Zdrowia, ale nie zostały one uwzględnione w ostatecznym kształcie ustawy.
Są pewne elementy stażu, które można było skrócić, a inne uwypuklić poprzez skupienie się na stronie praktycznej wykonywania zawodu lekarza.
Wraz z powrotem stażu rozszerzone zostały uprawnienia stażystów. Lekarze będą mogli już na stażu wypisywać recepty, jednak z drugiej strony może to być trudne ze względu na odpowiedzialność. Osobiście uważam, że przyniesie to dobre efekty, pod warunkiem że będzie odbywało się pod nadzorem opiekuna stażu. Są oczywiście pewne minusy – nie pomyślano o normalnym wynagradzaniu opiekunów stażu. Podobnie wynagrodzenie stażysty – wynosi ono 2 tys. zł brutto, a przy obecnych uprawnieniach stażysta będzie wykonywał regularną lekarską pracę.
Bartosz Arłukowicz, przewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia
Obawy lekarzy stażystów są całkowicie uzasadnione. Oczywiście bardzo ważną kwestią jest rozszerzanie uprawnień, dzięki czemu młody lekarz będzie mógł w praktyce nauczyć się zawodu. Niemniej wraz ze wzrostem kompetencji powinien iść w parze wzrost wynagrodzeń. Kolejną ważną sprawą jest to, aby młodzi lekarze faktycznie zdobywali doświadczenie w dziedzinach, w których chcą się specjalizować, a nie pracowali na zasadzie pomocy we wszystkim i niczym. Tylko rzeczywista praktyka w swojej specjalizacji przyniesie oczekiwane rezultaty.
Prof. Tomasz Grodzki, konsultant krajowy w dziedzinie chirurgii klatki piersiowej
Zmieniono zasady kształcenia lekarzy, podczas gdy nie zdążyliśmy poznać owoców poprzednich zmian, ponieważ studenci uczący się w nowym trybie nie dotarli jeszcze do końca studiów. Ci, którzy szli nowym cyklem pięcioletnim z szóstym rokiem praktycznym, nie dokończyli kształcenia, a już to zostało zmienione. Nie wiemy, jak wyglądałby poziom wykształcenia lekarzy, którzy dotarliby do końca tego cyklu.
Jeśli chodzi o powrót do starego systemu, to jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. Jeżeli stażyści będą otoczeni właściwą opieką opiekuna stażu, jeżeli potraktuje się ich poważnie, a nie tylko jako tanią siłę roboczą do wypisywania historii choroby i zapychania dziur, to rok stażowy nie będzie stracony. Wiemy jednak, że w różnych jednostkach bywa z tym różnie. Moim zdaniem problem polega na tym, że stażystę należy traktować po trosze jeszcze jako studenta. W dobie rosnących roszczeń wystawianie ich na potencjalne zarzuty ze strony pacjentów jest nakładaniem na tych młodych ludzi zbyt dużej odpowiedzialności.