Streszczenie

Komentarz: Stosowanie zbyt wielu leków przez pacjentów w wieku podeszłym jest problemem, z którym nie potrafimy sobie poradzić. Mamy świadomość, że przyjmowanie kilku lekówmusi prowadzić do interakcji, których rezultatem są upadki, zaburzenia funkcji poznawczych, zaburzenia elektrolitowe, niewydolność nerek. Leczymy je kolejnymi lekami (najczęściej nie rezygnując z tych, które pacjent już przyjmuje). Przykładem jest sytuacja, gdy pacjent z niewydolnością serca i cukrzycą stosuje inhibitor ACE, β-adrenolityk, spironolakton, diuretyk pętlowy oraz lek z grupy pochodnych sulfonylomocznika. Nieznaczne odwodnienie (diuretyk) doprowadza do niewydolności nerek i hipoglikemii (w wyniku wydłużenia okresu eliminacji pochodnej sulfonylomocznika), która zostaje późno rozpoznana z powodu działania β-adrenolityku. W konsekwencji może dojść do upadku i urazu głowy czy złamania szyjki kości udowej. Taki nieszczęśliwy splot wydarzeń jest niestety częsty i obarczony poważnym rokowaniem. Ocenia się, że ok. 30% hospitalizacji osób w podeszłym wieku jest związanych z efektami toksycznymi lub działaniami niepożądanymi podawanych leków. Kolejną konsekwencją przyjmowania wielu leków jest znaczne pogorszenie przestrzegania zaleceń lekarskich. Konieczność stosowania niektórych leków przed posiłkami, a innych po nich czy zmiana dawkowania leku to dla pacjentów z nawet nieznacznie upośledzoną funkcją poznawczą, stosujących np. 10 preparatów w postaci 20 tabletek dziennie, zadanie niemożliwe do wykonania. Innym problemem są wysokie ceny leków, które powodują, że pacjenci rezygnują z ich wykupienia lub wykupują mniej i stosują mniejsze dawki (np. co drugi dzień). Obydwie sytuacje mogą być niebezpieczne, nie tylko z powodu nasilenia objawów choroby, ale także wystąpienia działań niepożądanych (np. brak suplementacji potasu przy stosowaniu diuretyków pętlowych lub tiazydowych). Bez względu na wymienione zagrożenia pacjent w wieku podeszłym zażywa przeciętnie 7-8 leków. Leczenie coraz częściej opiera się na wytycznych formułowanych z uwzględnieniem wyników dużych badań z randomizacją. Wytyczne te dotyczą najczęściej leczenia jednej choroby, np. niewydolności serca, POChP, depresji czy cukrzycy. Ich autorzy dopuszczają zazwyczaj możliwość, że pacjent choruje na dwie choroby i zalecają wtedy indywidualizację terapii w postaci modyfikacji dawek lub doboru odpowiednich leków, ale nie spotkałem się z uwzględnieniem równoczesnego występowania 4 lub 5 schorzeń, co często ma miejsce u osób po 80. r.ż. Coraz częściej podkreśla się więc, że pacjenci w bardzo zaawansowanym wieku nie mogliby być uczestnikami badań, na podstawie których formułuje się rekomendacje. Równocześnie nadal leczy się tych pacjentów tak, jakby mieli o 30 lat mniej i chorowali na jedną chorobę, ignorując ich wiek biologiczny i schorzenia współistniejące. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy może być zjawisko określane jako medycyna defensywna (defensive medicine). Lekarze wolą leczyć zgodnie z wytycznymi niż zrezygnować z takiego leczenia i narazić się na ewentualne zarzuty.

Pełny tekst artykułu

Artykuł archiwalny w formacie PDF

Otwórz PDF (200 KB)