Spis treści

Postępowanie, które uznajemy za słuszne, po zmianie paradygmatu może okazać się błędne.

Po konnej przejażdżce w lodowatym deszczu 12 grudnia 1799 r. generał Jerzy Waszyngton nabawił się silnego przeziębienia. Następnego dnia pojawiła się chrypa, później duszność. O świcie 14 grudnia jego wieloletni sekretarz Tobias Lear wezwał biegłego w krwioupustach nadzorcę plantacji Albina Rawlingsa, który upuścił generałowi 12 do 14 uncji krwi (około 400 mililitrów). Bezzwłocznie zjawił się także bliski